21:04:13 29 stycznia 2007
W moim życiu przeplata sie sport z „polityką”. Sport jako pasja , marzenia i zawód.
Polityka mnie fascynuje i dziwi! Czasami sie zastanawiam jakie pryncypia decydują
o jej przebiegu? Sport jest przy swojej złożoności duzo bardziej przejrzysty!
SPORT
Od najmłodszych lat miałem kontakt ze sportem. Jako 7 letni chłopiec (1956r.) jeździlem na nartach zimą, a latem biegałem.Wymarzone tereny położone nad Wisla! Troche niebezpieczne,
ale pociagajace! Później po zmianie miejsca zamieszkania (1958r.) zaczeła sie przygoda z piłką nożną! Pociagała mnie organizacja tej gry. Byłem indywidualista i musiałem dostosowac sie do reguł zespołowości gry w piłkę . W tym samym czasie poprzez telewizje (tak, już wtedy istniała) poznałem inne dyscypliny sportu, takie jak lekkoatletyka,kolarstwo i hokej.
Kolejna przeprowadzka (1960r.) i długi pobyt w Koszalinie. Torowiska po tramwajach (ślady),śmieszne czerwone beczkowate autobusy i mała rzeczka (przy Wiśle i Redze) Dzierzecinka!W bliskiej okolicy Góra Chełmska – miejsce niedzielnych spacerów koszalinskich rodzin.Tu stłlem sie prawdziwym fanem i uczestnikiem życia sportowego.
Pilka nożna i mój ukochany klub PLOMIEN! Majac 14 lat starałem sie trenować z seniorami. Byłem jak na swoj wiek wysoki (ponad 180cm).Zaczęło sie od podawania piłek, co bylo dla mnie i moich kolegow dużym zaszczytem!
Moi idole to obrońca Ciereszko i pomocnik Pancewicz!Z trenerów zapamietałem pana Kolarza. Poza Płomeniem byla Gwardia (Godula) i Bałtyk (J Symonowicz)! W pobliskim Sianowie istniała już Victoria.
W 1966 roku „załapałem”sie w skladzie na towarzyski mecz z WKS Lechia w Szczecinku! Atrakcją byl przejazd cieżarowym „lublinem” , drewniane ławki i dużo swieżego powietrza! Fantazja – do dzisiaj to pamietam!
Po meczu czarny wojskowy chleb ze smalcem i kiełbasa! Do popicia czarna zbożowa kawa!
Nowa pasja to koszykowka, a tak właściwie to zimowy turniej o Puchar Ziem Nadbaltyckich i Nadodrzanskich w Koszalinie! Hala KOSiR-u pękala w szwach! Znakomite zespoly z Gdańska ,Wrocławia i Torunia! Dodatkowo Opole , Szczecin, Zielona Gora, Olsztyn no i oczywiscie Koszalin, w oparciu o koszykarzy Gwardi i Baltyku!
Tak się zaczęło moje koszykarskie życie!