TRUDNE POWROTY ? !

Jak to jest z powrotami?

                              

Czy zawsze musza byc tak trudne? W 1983 roku
bylem trenerem AZS-AWF Katowice , ktory wywalczyl awans do polskiej koszykarskiej
ekstraklasy! Radosc byla ogromna! W nagrode otrzymalismy 14 dniowy pobyt
w Algierii! Na 14 dni przed wyjazdem czytajac „Przeglad Sportowy” w malej
kawiarence pod rondem przy „Spodku” w Katowicach dowiedzialem sie z artykulu
Andrzeja Bednarskiego , że Zarzad AZS Koszalin wycofuje zespół z rozgrywek
II-ligowych! Natychmiast skontaktowałem sie z Witkiem Krochmalem , który to
potwierdzil! Powiedzialem mu o pomysle natychmiastowego powrotu do Koszalina,
aby uratowac lige dla Koszalina! Stanowczo mi odradzal! Jedz do Algierii a pozniej
to jeszcze raz przemyslisz. Inne osoby wrecz mowily: nie zawracaj sobie glowy
powrotem – ciesz sie sukcesem w Katowicach!
     Wrocilem! Umowilem sie poprzez Witka z dziewczynami  i  zarzadem klubu!
Z zespolem poszlo latwo – wszystkie zadeklarowaly powrot do druzyny! Z zarzadem
bylo troche inaczej! Przybylem na umowione spotkanie i zaczelismy luzne rozmowy
na temat ratowania koszykowki kobiet. Wczesniej mowiono o braku zawodniczek!
Potwierdzilem , ze wszystkie koszykarki beda kontynuowac gre! Zaczelismy temat
braku srodkow finansowych! W tym momencie na sale wkroczyl jeden
z wiceprezesow i zabronil rozmow o finansach klubu przy „obcej” osobie!
     W tym momencie zorientowalem sie dlaczego radzono mi , abym pozostal
w Katowicach! Przelknalem sline i w tym samym czasie Prezes klubu pan J. Witek
wytlumaczyl spoznialskiemu , ze trener wrocil z Katowic aby ratowac zespol
przed rozwiazaniem! Spoznialski zrobil sie czerwony jak buraczek -zarzad przyjal
moja pomoc !
     Teraz zaczal sie problem z rozwiazaniem umowy w AZS-AWF Katowice na
zasadzie porozmienia stron. Ale o tym innym razem!

     Od 17 lat pracuję we Francji. Wyjechalem na rok a później jakoś to się
przedlużalo! O powrocie myslalem od wielu lat (od 1998r.) Co roku ponawialem
rozmowy z władzami AZS Koszalin! Rozmawialismy  o tym w Koszalinie ,
rozmawialismy o tym u mnie we Francji ! Ostatnie 2 lata wrecz probowalem
wymusic ten powrot! Wiekszosc pukala sie w glowe , mowila o sytuacji w Polsce,
o klopotach itd! We wrzesniu ubieglego roku doprowadzilem do rozmow
z wladzami miasta i klubu – efekt jak zwykle mile ale stanowcze – nie !
     Dla AZS Koszalin oddalem najlepsze lata swojego zycia! W 1979 roku
wojewoda torunski przyznal mi mieszkanie na osiedlu Rubinkowo w Toruniu ,
AZS Torun podwoil moje wynagrodzenie a ja pozostalem w Koszalinie! Pozniej
jeszcze kilkakrotnie odmawialem wyjazdu z Koszalina! Zrobilem to dopiero
w 1982 roku – podjalem sie pracy w Katowicach (powrot opisalem wyzej)!
     Od grudnia  2006 tworze wraz z grupa fanatykow koszykowki kobiet
nowy klub! Podczas grudniowego pobytu w Koszalinie otrzymalem wiele
„dobrych” rad : zostan we Francji! Na szczescie innego zdania byli:
A Janicka , R Dudek , B Dobrowolska , H Plewa , D Wojniusz , E Kadej ,
M Kujawa , W Krochmal i wreszcie Maciek Maslak – wspoltworca pomyslu
reaktywowania zenskiego basketu w Koszalinie!

  I za to im dziekuje!

 

 A więc żegnaj AZS-ie (?) ! (1974 – 1990 r.)
     
    

    

    

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij