Przemyslenia po wirtualnej podrozy !
Podroze sa meczace.Z Koszalina do Evreux , gdzie mieszkam jest to okolo 14 godz.
Kiedys po takiej podrozy , przewaznie nocnej – gonilem do AZS-u. Dzisiaj odpoczywam
kilka godzin , aby dojsc do siebie. Latka leca. Inna sprawa , ze to nie jest ten
sam AZS! Wszysko sie zmienilo. Nie twierdze , ze jest lepiej czy gorzej – jest inaczej!

Foto wl: To nie my zniszczylismy ta tablice – to oni ! (?)

Foto wl: Czekajac na zespol (40 min przed meczem)
Wczoraj moj zespol gral bardzo wazny mecz w Mondeville z zespolem slabszym
od nas. Ale tylko w teorii. Rezerwy USO Mondeville Basket to mlode i utalentowane
dziewczyny. Zrobily ogromny postep w tym sezonie. W meczu w Evreux wygralismy
wysoko , ale dopiero w ostatnich 5 min.

Foto:
W organizacji tego wyjazdu nie przewidzielismy olbrzymich korkow na
autostradzie (Paryz rozpoczal wakacje wiosenne i wszyscy udaja sie nad morze).
Na hale Bérégovoy (byly Premier Socjalistow , ktory po zakonczeniu swojej misji
popelnil samobojstwo -posadzany o nieprawidlowosci ,ktore nigdy sie nie potwierdzily).
Przygototowania na parkiecie rozpoczelismy 35 min. przed spotkaniem. Pierwsza
kw. 18-9 dla przeciwnika. Pozniej bylo troche lepiej i po 20 min bylo 31-24.
Trzecia odslona 1 pkt dla mlodych dziewczyn z Calwadosu (nazwa departamentu).
Ostatnia czesc tego meczu toczy sie pod nasze dyktando. Na niecale
2 min przed koncem mamy przewage 6 pkt , pilke i teoretycznie (!) bardziej
doswiadczony zespol. Trzy fatalne straty i kompromitujaca ostatnia sekunda meczu!

Foto wl: Nasze srodkowe w akcji !
Zawodniczka 166 cm wchodzi pod kosz rzuca niecelnie w towarzystwie dwoch naszych
srodkowych (188 i 185 cm). Zgroza – to wlasnie ona a nie nasze zawodniczki robi
zbiorke i jest faulowana! Wykorzystuje jeden rzyt wolny i jest dogrywka. Dogrywka fatalna!
Najskuteczniejsza zawodniczka ostatnich trzech wygranych przez nas spotakan – trzy razy
pod rzad nie wykorzystuje sytuacja sam na sam z koszem przeciwnika. Nerwy , brak
doswiadczenia czy glupota i brak koncentracji? Tylko ona wie jak bylo naprawde.
W meczu w normalnym czasie mialem tzw. "czas" , o ktorym pisalem kilka dni temu!
Nie wykorzystywalem go , bo spodziewalem sie , ze przeciwnik ma wiecej argumentow
do zyskania! Mysle , ze popelnilem blad. Jak widac latwiej sie madrowac , trudniej znalesc
sie w rzeczywistosci! Co prawda to nie ja stracilem te pilki tylko jedna z najbardziej
doswiadczonych zawodniczek i to nie ja spodlowalem latwe rzuty tylko najlepiej ostatnio
trafiajaca dziewczyna. Ale to ja mimo wszystko ponosze pelna odpowiedzialnosc za
niedpowiedzialne zachowania swoich zawodniczek!

Foto wl: Audrey – corka mojego szefa – gra na poz. 2 !
Wygrana dawala nam pewne utrzymanie, a teraz musimy wygrac mecz z bezposrednim
rywalem w walce o pozostanie w II lidze – druzyna La Glacerie. Mecz w przyszla sobote.

foto: Maiga-Ba z Mondeville (biala koszulka) zbiera , podaje i rzuca !
Pozniej na parkiet wyszly dwa zawodowe kluby kobiet :USO Mondeville Basket i Monpellier.
Byl to fantastyczny mecz – szczegolnie w ataku. Koncowy wynik 112-105! Szalone tempo,
agresywna obrona strefa i swego na calym boisku! Fenomenalna skutecznosc – szczegolnie
za 3 pkt. Podania do srodkowych na pograniczu fantazji! Szalony rytm meczu , gra prawie bez
kozlowania – wymagajaca ciaglego przemieszczania sie po boisku! REWELACJA !
Powrot do Evreux ok. polnocy i zaczynam podroz po internecie. Trwa to do godz. 4 rano.
Pozniej mala "kimka" i Formula 1. Kolejne zalamanie i ponownie internet. Sport , polityka,
i ekonomia – to trzy stale tematy do wedrowek.

Od kilku tygodni "prezesuje" na odleglosc klubowi KSKK w Koszalinie. Organizujemy klub
od podstaw , szukamy pieniedzy. Przyszle zawodniczki oczekuja naszych deklaracji co do
przyszlosci KSKK. Po mojej inernetowej lekturze moglbym powiedziec: bedziemy mieli 3 mln zl,
dwie hale do dyspozycji i "kuszetkowy" autobus! Wypowiada sie to bardzo lekko , wszyscy
wierza. Skoro u nas wszystko tak dziala – to dlaczego nasz klub nie moze pracowac w ten sam
sposob? A pozniej wine mozna zawsze na kogos zrzucic. Tylko co dalej?

Foto wl: W walce o utrzymanie zaczynaja sie "kocie lby" !
Nawet pisanie o tym sprawia mi olbrzymi klopot. Wole najgorsza ,ale uczciwa rzeczywistosc
od wirualnych bredni. Tak wiec mile Panie (lub dziewczyny) mozecie byc spokojne. Dowiecie
sie faktow a nie obietnic. Prosze nam zaufac! Pierwsze oszustwo bedzie ostanim dniem
naszej dzialalnosci! Mozemy napotkac problemy ,ale to Wy bedziecie o nich wiedzialy pierwsze.
Teraz o Malyszu i Kubicy. W Polsce, moze latwiej jest to wszystko obserwowac. Po
17 latach tulaczki czeka sie na ciagle sukcesy Polski. W sporcie , w polityce i gospodarce.
Radosc sprawila mi informacja , ze w naszym kraju spozywa sie najmniej alkholu w przeliczeniu
na glowe staystycznego Polaka. We Francji funkcjonuje powiedzenie "pijany jak Polak" niby
troche w zartach , ale jednak dokuczliwe. Wracam do sportu. Malomowny , raczej skromny
Malysz z sukcesami i gadatliwy , pewny siebie Kubica – z ciaglymi zalami. Mysle , ze to jest
filozofia pracy w sporcie (i nie tylko) wielu z nas. Osiagnac cos przebojem , albo ciezka robota!
Mozna wybrac cos posredniego. Zawsze to jednak My dokonujemy tego wyboru. Ciagle mamy
problem jak to zrobic. Ciesze sie z Malyszem i martwie z Kubica. Nie ma latwych wyborow.
Czas ocenia wszystko (lub prawie) najlepiej. Czasami piszac ten blog bardzo sie boje , ze
ktos posadzi mnie o zarozumialosc. Ja nie chce sie chwalic , bo tak naprawde nie ma czym.
Pragnalem byc trenerem kadry seniorek mialem prawo tak myslec , wiedzac , ze jest to nierealne!
Chcialem z SZS AZS Koszalin dorownac Spojni Gdansk , Wisle Krakow i Pabianicom – nic
z tego nie wyszlo. Zostala tylko szara rzeczywistosc. Ale jak nie ma sukcesow o jakich marzylismy
musimy sie cieszy z tych , ktore mamy – samo zycie!

Foto wl: Nie potrafisz wygrac – roznos wode !
Piszac to wszystko od 29 stycznia nadrabiam zaleglosci z jezyka polskiego. Tak naprawde
sa to pierwsze slowa pisane po Polsku -po 17 latach! Dlatego przepraszam za ewentualne bledy ,
czesto wynikajace z pospiechu. Zjadam duzo liter , zdarzaja sie bledy gramatyczne , ktore przy
kolejnym czytaniu doprowadzaja mnie do zawalu! A co najwazniejsze to chce zapisac male fakty,
informacje , ktore za kilka dni , miesiecy pojda w zapomnienie. A jak mozna zapomniec jedzenie
ciastek po 10 km biegu odchudzajacym z Tadeuszem Hucinskim , lub wizyte na mszy przed
wygranym finalem Mistrzostw Polski Mlodziczek w Lodzi (1978 r) z trenerem Poznania
Markiem Greda lub slow jednego sedziego ( w zartach ) – za herbatke? Takich malych historyjek
jest jeszcze duzo i nie powinno sie ich zapomniec Bo sport to nie tylko zwyciestwa , porazki – to
rowniez humor , dramaty , sensacyjki i czesto "opowiesci wujka Jozka"!
Starajmy sie byc skromni , ale bez przesady (miedzy Malyszem a Kubica) !