Dobre (dla koszykówki) lata siedemdziesiąte !
Jest rok 1974. W SZS AZS Koszalin powstaje grupa 18 zdolnych
dziewcząt .Treningi odbywają się w Szkole Podstawowej Nr 10 przy ulicy
Chopina (Dyrektor pan zestaw Kuinski). Dwa pierwsze mecze i dwie
sromotne porażki z MKS Szczecin (trener M. Piotrowski) 1-105 i 5-101!
Sekretarz klubu proponuje trenerowi rezygnacje z pracy i zajęciem się
piłkarzami Gwardii. Mile!
Pomocy trenerowi udzielają ówczesny Prezydent Koszalina pan
Kokowski i Dyrektor KOSiRu Paweł Korecki. Wydatnie pomaga
odpowiedzialny w mieście za sport pan Eugeniusz Zuber. To dzięki nim
grały w koszykówkę: Wioletta Gawęcka (Łotysz),Barbara Samitowska
(Dobrowolska), Małgorzata Wołujewicz (Czerlonko), Małgorzata
Janowicz (Kujawa), Renata Dudek , Agata Dylewska (Janicka),
Małgorzata Kwiatkowska (Lisztwan) – wszystkie późniejsze reprezentantki
Polski!
To dzięki tym Panom i tym dziewczynom zdobyłem drugi zawód
i uznanie sportowej społeczności !· A jak jest dzisiaj? W mieście mamy
trenera chłopców (mistrzowie Polski kadetów) pana Jozefa Janiela
a ściągamy trenerów – emerytów i płacimy im ciężkie pieniądze.
Jest Przemek Pacynko , Grzegorz Dudek , pan Pietrzak i wielu innych.
Wszyscy szukają u nich „haków” (taka jest dzisiaj moda)! Nie mieli tego
szczęścia co ja 35 lat temu.
Zaczynając treningi z moimi dziewczynami – jednocześnie z nimi
uczyłem się rzutu zbiegu! Kilka lat później byliśmy na wspólnym obozie
w Lodzi i podczas gierek z chłopcami Jurka Olejniczaka Rysio Razik
powiedział: to Pan potrafi grac w kosza?! Moi młodsi koledzy byli dużo
lepszymi zawodnikami i teoretycznie
ich start trenerski powinien być dużo łatwiejszy a czy był? W KSKK mam
podobny problem. Jestem 59 letnim trenerem
a młodsi się przyglądają! Powód jest prosty. Ja prawie emeryt mogę
pracować społecznie. Oni oczekują finansowego wsparcia! Praca
z młodym i niedoświadczonym zespołem jest ryzykowna! Dzisiejszy
budżet wystarcza nam na zabezpieczenie udziału w meczach
i treningach. To tylko dzięki wsparciu BEMO MOTORS Koszalin mogliśmy
wystartować z organizacja klubu. Później znaleźliśmy kolejnych sponsorów ,
którzy umożliwili nam zgłoszenie zespołu do rozgrywek I ligi kobiet – Inter Pack,
Brok, INTER GRAD i wielu innych!
Aby zrobić cos więcej potrzebne jest dalsze wsparcie! Nie chcemy , aby
dotychczasowa pomoc została zmarnowana. Chciałbym kilkanaście lat później
napisać na swoim blogu:
Świetne lata 2007-10 dla żeńskiego basketu w Koszalinie!
Czy to jest tylko moje marzenie?