Gdy zdrowie podupada!

                            Więcej wiary w Polskę!

       Pierwszy raz po 17 latach udałem sie do lekarza , po kilkutygodniowym udawaniu , że jestem zdrowy.Prywatna przychodnia – czysta i bardzo estetyczna. Miła recepcjonistka (?) dała mi do wypełnienia druk z wyborem lekarza. Udzieliła mi licznych i wyczerujących informacji. Poprosiła o udanie sie przed gabinet "mojego" lekarza. Uprzejmy Pan w poczekalni poprosił mnie o wejście do gabinetu ,gdyż on czeka na zabieg u innego doktora. Pukam i wchodze. Przyjmuje mnie grzecznie Mój lekarz. Pana nazwisko ? Szuka go na komputerze i pyta co panu dolega? Tu następuje długi "płacz" pacjenta. Później – proszę sie rozebrać do połowy i zaczyna się badanie. Dużo uwag dotyczących moich słabości. Później wydrukowana recepta i informacja o przepisanych lekarstwach. Przy pożegnaniu lekarz wstaje i serdecznie mnie żegna. Standart. Słyszę czesto różne opinie o naszych lekarzach. Dla mnie jest to normalny "świat".
        Podobnie jest w urzędach. Muszę wymienić stary dowód osobisty na nowy. Udaję się do Urzędu Miejskiego w Koszalini. Prosze przechodzącą urzędniczkę o informację.Grzeczna i profesjonalna odpowiedź zaspakaja moją ciekawość. Podobnie jest w sklepach i na ulicy.
Zdażają sie sytuacje mniej grzeczne , że ktoś traktuje nas jak intuza. Francuzi w takich sytuacjach mówią: "to jest życie"!
       Są też rzeczy , które mnie dziwią. Podczas kampani wyborczej nic nie słyszałem o naszej , szkolnej młodzieży. O jej zdrowiu ,  o zapewnieniu jej możliwości uprawiania sportu.Panowie kandydaci pomineli ten ważny aspekt zycia polskich rodzin. Odbije się to czkawką za kilka lub kilkanaście lat! Konstytucja mówi nam o potrzebie kultury fizycznej , szczególnie w stosunku do młodzieży. Czy ktoś o tym pamięta?

                Mamy do wyboru:

Młodzi na halach sportowych lub szukających sobie innych zajęć!

                   Wybierajmy!

 

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij