To mogły być siły napędowe poskiego basketu! Czy były (są)?
Podczas 35 lat mojej pracy w koszykówce spotkalem wielu doskonałych trenerów.
Jedni osiągali sukcesy w pracy ze swoimi zespolami, inni promieniowali swoją wiedzą
na koszykarskie otoczenie. Jedni i drudzy byli i są ważni dla rozwoju polskiego basketu.
Pracując we Francji staralem się wykorzystać wiedzę Andrzeja i Tadka w zakresie
takim – jakim mnie obdarzyła natura.W Dijon i Poligny mówiło sie "polski (wschodni)styl"
Prowadziłem wiele szkoleń dla młodych trenerów, szkoliłem koszykarską młodzież. Po
kilku miesiącach pobytu w Koszalinie stwierdzam, że u nas młodość (lub uczciwość) jest
w niełasce. Proszę ujawnić średnią wieku pięciu ostatnich trenerów w Koszalinie (poza
Piotrkiem Baranem). Podobnie jest w większości polskich zespołów. Lotto działa
po zakończeniu kazdego sezonu. Do bębna wrzuca sie nazwiska kilkunastu staruszków
i nastepuje losowanie. Kto ma więcej mamony wybiera pierwszy pozostali biorą to co
zostało. I za rok to samo.Tak jest chyba od kilku lat. Nieliczne wyjatki (np Zgorzelec)
potwierdzają , że poza tym "lottem" jest wielu młodszych i bardzo dobrych trenerów.
Szkoda tylko , że nie sa to Polacy. Kto zaufa trenerom , którzy od kilku lat plasują
się w czołówce rozgrywek kadetów i juniorów w Polsce. Lepiej wziąść sobie "repa",
z którym można się jakoś "ułożyć"! A młodzież jest nieobliczalna i niebezpieczna.
Jako przykład podam trenera z Gorzowa od lat pracującego z koszykarkami
na poziomie juniorek i seniorek , obecnie w ekstraklasie. Nazywa się Maciejewski.
Przyjemnie jest oglądać jego pracę z zespołem kobiet. Atak , obrona ,przygotowanie
fizyczne – rewelacja!
Wierzę , że w Polsce jest więcej takich szkoleniowców, którzy nie mieli szczęścia
i nie dano im możliwości sportowego awansu. Wszyscy płaczą , że źle się dzieje
w naszym baskecie. I będzie jeszcze gorzej. Z zagranicy raz przyjedzie dobry trener ,
innym razem tylko obcokrajowiec!
Panowie Huciński i Kuchar, czy ich się lubi czy nie mieli "coś" czego nie mieli inni
– łatwość przekazywania swojej wiedzy o nowoczesnej koszykowce ! Myślę,
że tej wiedzy mogli przekazać dużo więcej. Dlaczego tak się nie stało? Szkoda!
Zaufać trzeba młodym! Warto! I nie warto się bać!