Ach ta Kobylnica!
Mialo być pięknie. O pokonaniu Hitu marzymy od dawna. Musimy jeszczę
trochę poczekać albo się wzmocnić. Nie nastąpi to tak szybko. Pierwsze nieudane
akcje w ataku podcięły nam skrzydła. To prawda , że trenowaliśmy mało. Brakowało
w grze ofensywnej wszystkiego:wiary, dokladności i pewnej ręki. trwało to przez
20 min. Zdobyliśmy 17 pkt! To nasz negatywny rekord!
Po przerwie z minuty na minutę było lepiej. Zaczeliśmy agresywniej bronić, trafiać
osobiste i z półdystansu. Z 26 punktowej przewagi pozostawało coraz mniej. Obudziła
się publiczność. Coraz więcej gry szybkim atakiem. Szkoda kilku niecelnych rzutów
z łatwych pozycji.W drugiej połowie punktów było juz dużo więcej – 36!

foto Robert H: Marta zdobyla w pierwszj połowie 1 pkt!
Takie mecze się zdarzają. Dobrze grający przeciwnik w I polowie zdobył
41 pkt – kilka punktów za dużo. My o wiele , wiele za mało. Jak odmienić zespół?

foto Robert H: To zdjęcie mowi wszystko – dziewczyny chciały!
Często w przerwie zdecydowanie podnoszę głos. Tym razem było spokojnie,
spokojniej niż zazwyczaj. Wyeliminować łatwe straty, więcej pewności siebie
i zacząc agresywniej bronić. I tak się stało.

foto Robert H: Dedykacja dla pana sędziego: faulu nie było!
Szkoda dwóch fatalnych decyzji sędziowskich przy 6-punktowej przewadze
Kobylnicy: podwójny Moniki Królik i 3 sek. Magdy Myśków. W transmisji telewizyjnej
było to widać wyraźnie. Mogło to odmienić losy meczu. Tylko , że my pomyliliśmy
sie 21 razy (straty).

foto Robert H: To był dobry mecz Moni!
Dzisiaj zaczynamy przygotowania do meczów z Orlętami Aleksandrów
Kujawski. Zaczniemy na wyjeździe – oby nie tak jak poprzednio (-30). mamy
tylko 2 tygodnie i problemy z halą sportową – jak zwykle. Będziemy walczyć,
oby nie tak jak z Hitem. Gdy silniejszy okaże się Aleksandrów kolejnego
przeciwnika nie będzie (WKK Wejherowo wycofano z rozgrywek) i w ten
sposób na pewno będziemy walczyć w barażach o miejsce w przyszłorocznej
I lidze. Ostatnia runda Play-off zaczyna się dla nas8 marca. Sporo czasu,
aby sie dobrze przygotować do kolejnych meczów.
A może strefa?!