Play-Off: Prezydent Koszalina – Prezes KSKK!

Zdecydowany sukces Pana Prezydenta!

Pierwsze starcie:    

   Coś za czym tęskiłem!       Lubię EVREUX - wybralem Koszalin!?   
      Koszalin     –    Evreux (FRA)

     Walka toczyła się do dwóch zwycięstw. Wielką klasę pokazał Pan Prezydent!
Pierwszy pojedynek odbył się na poczatku września 2006 roku.  Pan Prezydent
znokautował Prezesa przed czasem. Zaprosił go na rozmowy w sprawie objęcia
stanowiska Prezesa AZS.
     Kandydat przyjechał z Francji pokonując 1500 km podczas nocy , aby stawić się
o godzinie 16.00 na spotkanie w Ratuszu. Tam Pan Okińczyc oglosił decyzję, że
Prezesem AZS zostanie Krzysiu Szumski – jego znajomy z Żaka. Później się ogłosi
konkurs! Po 30 min. spotkaniu wsiadł niedoszły Prezes w swojego Forda i po 12 godz.
zameldował się na treningu swojego zespołu w Evreux. 1 – 0 !
    
Wykiwany kandydat elektronicznie przekazal wiadomość Wielmożnemu Panu
Prezydentowi co myśli o takim załatwieniu sprawy i postraszył wystąpieniem o zwrot
kosztów przejazdu. Odpowiedź nigdy nie nadeszła.

Drugie starcie:    

Coś za czym tęskiłem!Jaki Twój znak jest - KSKK mały!
Koszali n   –     KSKK ( Koszalin)                                             
                            

     Ten sam kandydat został poproszony o pomoc przy reaktywacji żeńskiego basketu
w Koszalinie przez Maćka Maślaka. Maciek przekazał mu wiadomość (wiarygodną) , że ma
decyzję Pana Prezydenta o pomocy w kwocie 30 000 zł na rozruch nowego klubu.
Oczywiście uwierzyłem zapewnieniom Maćka majac (!) zaufanie do wladz. Liczyłem na
małą rekompensatę na korzyść KSKK. Udało mi się umowić z Panem Prezydentem
na spotkanie, przed ktorym ponownie zapewniano mnie o kolejnej pomocy Pana Prezydenta!
Tym razem informację przekazał mi jeden z młodych radnych, który zresztą mnie na to
spotkanie umówił. Był to mój 30 min monolog z jednym slowem Pana Prezydenta : NIE !
Przy opuszczeniu Wielkiego Gabinetu Pan powiedzial mi, że poczatki zawsze są trudne!
To mnie srasznie podbudowało! Starcie zakończyło się dzisiaj ok godz. 10.30! Na podlogę
powaliła mnie informacja o podziale dotacji na zadania z zakresu upowszechniania  kultury
fizycznej i sportu na rok 2008 (w wyniku rozstrzygniętego konkursu – tak naprawdę pisze!)
Typowe bokserskie KO! 2 – 0 !

             Walka z wiatrakami (czy tylko?)
             Zapuszczę brodę i będę Mikołajem!

     Walka trwala 17 miesięcy i pokazała kto jest silniejszy! Nie pozostalo mi nic innego
jak zostać emerytem i pożegnać się z marzeniem o pracy dla dobra koszalińskiej koszykówki!
     W kwietniu 2007 roku nikt nie wierzył, że nowy stwór – KSKK utrzyma się na terenie
zawiadywanym przez Pana Prezydenta! Stalo się inaczej. Nie tylko istniejemy, ale
wygraliśmy pięć spotkań w I lidze, wygraliśmy cztery mecze – na cztery rozegrane
w Mistrzostwach Polski Juniorek. Nasze zawodniczki pod szyldem współpracowników
Pana Prezydenta (ŻAK) – awansowały do finałów mistrzostw Polski juniorek starszych
(chyba pierwszy raz od mojego wyjazdu do kraju nad Sekwaną). Mamy kilku sponsorów
kilka grup mlodzieżowych, działamy z powodzeniem w Polanowie. Tam rozegramy mecz
z okazji pierwszego roku istnienia  KSKK (8.03.08) ! Poprostu tam nas chcą!
     Panu Prezydentowi gratuluję wygranej i życzę samych sukcesów medialnych.

Powalony na kolana – Prezes KSKK !

        

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij