Jak szkolić w Polsce młodzież?

Brać przykład z najlepszych!

     Kiedyś dawno temu ,o potędze polskiej koszykówki kobiecej decydowały takie
ośrodki jak Szprotawa, Rzeszów, Bytom, Gdańsk,  Pabianice. Kilka lat później
dołączył do tej grupy Koszalin. Zaczął to Czarek Cieślak , kontynuował Mieciu
Wołujewicz ,a później kolejni trenerzy. Miasto nad Dzieżęcinką wyróżniono nagrodą
Przeglądu Sportowego – dla klubu najlepiej pracującego z młodzieżą.
     Koszykarki z tych ośrodków długo decydowały o sile polskiego basketu kobiet.
Janusz Mróz zdobył dwa tytuły wicemistrza Europy Juniorek. Póżniej powtórzył to
Ludwik Mięta i Tadek Huciński z zespołem seniorek.
     W latach 90-tych praca w kolejnych miastach zadecydowała o zdobyciu przez
zespół Polski tytułu Mistrza Europy – trenerem był Tomasz Herkt  (Katowice 1999r).

  Dorównajmy im!
  foto wł: Mistrz Polski Kadetek – 2008!

      MUKS i ewentualnie inne ośrodki, nie mogą być konkurencją dla SMS Łomianki.
Szkoła pod Warszawą powinna być bezpośrednim zapleczem dla reprezentacji
młodziezowych naszego kraju. Inne centra regionalne powinny ją uzupełniać. 

  Pan Kędzierski (ŁKS) ze swoją grupą!
  foto wł: Potrzeba nam więcej takich trenerów jak K Kędzierski w Łodzi!

     Myślę że SMS-u nie można rozliczać za udział w rozgrywkach krajowych. To powinien
być etap w przygotowaniu do ME i MŚ w kategoriach mlodzieżowych. Dopiero po tych
imprezach powinno się oceniać jego pracę. Z pola widzenia nie powinno się tracić
zawodniczek, ktore pozostaną w swoich klubach. Trzeba tym klubom udzielić daleko
idącej pomocy, aby mogli szkolić kolejne pokolenia zdolnych koszykarek!
     To jest tylko mój punkt widzenia. Nie muszę mieć racji. Trzydzieści osiem lat pracy
z młodzieżą nauczyły mnie pokory i szacunku do tych , ktorzy myślą inaczej niż ja.
     Niech Korona Kraków będzie MUKS-em dla regionu południowo-wschodniego,
a Pabianice lub Łódź dla Polski centralnej! Tylko doceńmy pracę klubów, które dostarczają
tam zawodniczki. Kiedyś byłem dumny jak moja wychowanka – 17-letnia Małgosia Janowicz
(Kujawa) przeszła do ŁKS Łódź i grając średnio po 20 min. – wywalczyła wraz z zespołem
tytuł mistrza Polski! Dwa lata później inna Gosia – Wołujewicz (Czerlonko) wzmocnila
Spójnię Gdańsk i wywaczyła wicemistrzostwo Polski. Wraz z nią grała jeszcze inna
wychowanka AZS Koszalin – Wioletta Gawęcka (Łotysz). Rok później dołączyla do nich
kolejna koszalinianka – Agata Dylewska (Janicka). Renia Dudek wzmocniła AZS Katowice.
Teraz te tradycje próbuje podtrzymać KSKK Koszalin z pomocą BEMO MOTORS Poznań (!?)

  Koszalin i Czarek Cieślak są z niej dumni!
  foto wł: Pierwsza "wielka "koszykarka z Koszalina – Bożena Sędzicka!

     AZS Koszalin  żył  i wraz z moimi kolegami szkoliliśmy dalej. Przyszły kolejne tytuły
i kolejne zawodniczki. Wiem jak trudna była to praca. Do dzisiaj jestem jednak dumny
z osiąnięć moich wychowanek w nowych klubach  i reprezentacji Polski!
    

Brawo dla wszystkich,  którzy pracują  dla  
dobra kobiecego basketu!

 

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij