Kocham sędziów! Nawet po porażce!

Z kim bym się kłócił, gdyby ich nie było?

Ze zdziwieniem przeczytalem na stronie internetowej kołobrzeskiego klubu komentarz
po środowym meczu I ligi:

" Do końca meczu zostały trzy minuty, a kołobrzeżanki zaczynały grać coraz skuteczniej.
Wtedy jednak do akcji wkroczyła dwójka sędziowska. W kluczowym momencie meczu
arbitrzy nie zauważyli trzech ewidentnych fauli na Katarzynie Motyl, która po jednym
ze starć doznała nawet, miejmy nadzieję, niegroźnego urazu. Sędziowie nie widzieli,
choć widzieli wszyscy ludzie zgromadzeni w hali, co potwierdzali po meczu nawet miejscowi
kibice.
Koncert sędziów trwał, a gdynianki powiększały swoją przewagę. Ostatecznie
po rzutach w końcówce Tomiałowicz i Marty Cieślickiej zwyciężyły 73:62. "

     W Gdyni do dzisiaj komentuje się sędziowanie w w/w meczu. Tylko,że wszyscy mają
pretensje o faworyzowanie przez sędziów doświadczonego zespołu z Kołobrzegu.
W komentowanej końcówce spotkania boisko opuścila Aneta Bruzgul (VBW GTK) po starciu
z K Motyl – samotnie walczącą o wygraną swojego zespołu. 

  Nasza "wojowniczka" !
  foto wł: Mamy nadzieję , że Aneta Bruzgul zagra w meczu z Pruszkowem!

     W trzech przegranych meczach przez VBW GTK trenerzy ciąglę  "płakali" i na tym
zakończył się problem sędziowski. Popelniliśmy zbyt wiele błędów ,aby obarczać slabszą
grę naszej drużyny  – słabym sędziowaniem!
     Sympatycznej drużynie Anny Grudnik życzę powodzenia w spotkaniu z KADUSEM
Bydgoszcz. VBW GTK już wybaczył sędziom ich chwile slabości. Kazdy ma do nich prawo.
Dzisiaj gdyńska młodzież myśli już o trudnym spotkaniu z Liderem Pruszków. Mecz ten
odbędzie się w niedzielę o godzinie 13.00 na hali sportowej GOSiR  (ul. Olimpijska).

Aby uczynić postęp – szukam błędów u siebie! Powodzenia!


    

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij