Cały swiat koszykowki : 3 x 3 !
Przez długie lata "male gry" były podstawą koszykarskiego treningu. Jak jest
dzisiaj? Różnie! Widać to w wyszkoleniu naszych zawodniczek. Kiedyś Kaluta i Iwaniec
z krakowskiej Wisły – wychowane na małych gierkach zachwycaly koszykarską Polskę!
Polska szkoła trenerska (żeńska) należała do jednych z najlepszych w Europie
(dwa tytuły vice-mistrza Europy). Lepsi byli tylko Rosjanie (ZSRR). Później przyszły
lata statycznej taktyki, atletycznych zawodniczek i spadanie na dno europejskiej
koszykówki. Jeszcze pod koniec lat 90-tych >ostatni oddech kaczuchy< – mistrzostwo
starego kontynentu (1999 r Katowice – trener Herkt).
Mamy problemy (nie wszyscy) z szybkim atakiem, co nam zostalo z nauk obrony
Tadeusza Hucińskiego? Jak należy bronić pokazały nam w Gdyni – Hiszpanki w eurolidze.
To był inny świat i to jaki cudowny! Nawet wiek ponad 40 lat nie przeszkadzał jednej
"starszej pani" pokazać , że obrona to nie tylko umieć – a przede wszystkim – chcieć!
Moja filozofia "jednego kroku do tyłu" – to male piwo przy najlepszych! Nacisk na piłkę,
odcinanie podań i obrona przed podaniem w pole 3 sek. to już codzienność! Zawodniczka
z piłką, coraz częściej myśli tylko o ochronie piłki.
Zwolennikiem agresywnej obrony jest napewno Piotrek Neyder – nowy trener MUKS
w Poznaniu. Z problemem defensywy wzmaga się Jacek Winnicki z LOTOSU PKO BP.
Duża część dobrej postawy w lidze koszykarek z Gorzowa – to obrona. Za kilka dni zespól
ten będzie gościł na hali GOSiR-u w Gdyni.
Często mówię swoim zawodniczkom:
"Zamiast mówić – musimy wygrać,
lepiej powiedzieć – musimy lepiej bronić"!