Porażki i zwycięstwa!
Życie nie znosi kompromisów! Wygrane i przegrane moga tak samo dobrze służyć
w budowaniu sportowego postępu. Najgorsze są niedopowiedzenia. Tak jak i nie ma tylko
jednej dobrej recepty na sportowe sukcesy. Niektorzy uważają , że ciągle mają rację.
Jako młody trener "prawie zawsze" miałem rację. Dzisiaj uważam, że mogłem słuchać
bardziej doświadczonych trenerów. Być może, a prawie napewno poziom sportowy prowadzonej
grupy byłby wyższy. Tylko , że to wiedziałem kilka lat później. Wcześniej słuchalem swoich
autorytetów. Należały do nich ikony polskiego basketu jak L Mięta, Z Olesiewicz, E Spisacki,
B Wiśniewski i pan Langierowicz. Później dołączył do nich Tadek Huciński i Andrzej Kuchar.
To oni mieli wpływ na moją filozofię pracy z dziewczynami i później z kobietami. Na codzień
pomagali mi M Grenda z Poznania, T Aleksandrowicz i M Szydlowicz ze Szprotawy, J Badora
z Warszawy i wielu innych bezimiennych szkoleniowców.
Życie nauczyło mnie wiele pokory. To dzieki analizowanym porażkom. Było ich sporo. Wiele
z nich było zaplanowanych. Były też porażki , które bardzo bolały. W 1977 r w Koszalinie
rozgrywano finały MP młodziczek . Przed tą imprezą same wysokie zwycięstwa j miano najlepszego
zespołu w tej kategorii wiekowej.

foto wł: Gosia Czerlonko i jej pierwszy trener!
Porażka w półfinale z Rzeszowem to było podciecie kolan. Kilka lat później walczyliśmy o awans
do ekstraklasy. Graliśmy w Koszalinie mecz ze Stilonem Gorzów, walczącym o utrzymanie.
To właśnie porażka z tym zespołem pozbawiła nas awansu, a pomogła podopiecznym
P Langosza (Olipmia Poznań) grać w kolejnym sezonie – w gronie najlepszych zespołów w Polsce.
Co w sporcie młodzieżowym jest sukcesem? Napewno wygrane mecze i zdobyte tytuły.
Dzisiaj po 38 latach pracy, więcej doceniam indywidualne kariery moich wychowanek. Ich postęp
– gra w kadrach narodowych kraju, udział w Mistrzostwach Europy i Świata. Również ich kariery
poza sportowe – ukończone studia i odpowiedzialna praca zawodowa. Były też kariery negatywne ,
wręcz tragiczne – jak w życiu!
Zawodniczki to nie automaty do gry w koszykówkę. Za każdą z nich stoi jej osobowość, jej
słabosci – poznanie ich – pomaga nam w naszej trenerskiej pracy. Stopień sportowego talentu też
jest różny. Tylko marzenia są podobne – być najlepszym!

foto wł: Rektor AWFS Gdańska prof. T Huciński!
Rektor AWFS w Gdańsku prof. Tadeusz Huciński powiedział kilka dni temu (Zjazd POZKosz),
że tylko 3 procent młodzieży osiąga sportowe sukcesy. Pozostałe 97 % to pasjonaci sportu i kultury
fizycznej. To dzięki nim Ci najlepsi mogą się wykreować. Dlatego tak ważna jest pamięć o ich udziale,
w sportowych sukcesach tych najlepszych. Doceńmy ich pracę i pozwólmy , aby i oni mieli
sportową satysfakcję z uprawiania naszej pięknej dyscypliny – koszkówki! Dziękujemy Wam!
Szukajmy Gwiazd – pamiętając o pozostałych!