Kolejorz, KSKK i BEMO MOTORS!

BEMO MOTORS wylansowało mnie i KSKK Koszalin!

     Był czerwiec 2007. Przebywalem na wakacjach w Koszalinie. Wolny czas poświęcałem
wraz ze znajomymi na reaktywację żeńskiego basketu w Koszalinie. Mistrzostwa Polski,
awans do ekstraklasy, reprezentantki Polski – to historia. 

  Wszystko co wtedy miałem - to łysina!
  foto wł: Pierwsze spotkanie z przyszłymi koszykarkami KSKK Koszalin!

     Koszykowka utrzymała się w SP Nr 10 i 16. rownież Żak Koszalin miał kilka zawodniczek.
Inne grały w lidze zakladowej z facetami, kilka z nich probowało grać w Kobylnicy.
Nasza determinacja spowodowała , że wszystkie spotkały się na treningu pod szyldem KSKK.
     Razem bawiliśmy się w kosza społecznie. Dwadziescia dwie zawodniczki trenowało w SP Nr 10
w Koszalinie – dwa , trzy razy w tygodniu. Mieliśmy 4 pilki pożyczone od Przemka Pacynki
i bezplatnie halę sportową.
     O pomoc zwrociliśmy się do Miasta. Pan Jakubowski (Prezydent odpowiedzialny za sport)
przyjął nas sympatycznie, z kawką i ciastkiem. I na tym się skończyło. Koledzy dziennikarze
prawie "pukali" się w czoło – patrząc na nasze próby utworzenia klubu.
     Kilku kolegów obiecało pomoc i na słowach się skończyło. Miałem wtedy dużo szczęścia.
Ktoś z rodziny powiedzial mi o BEMO MOTORS – ambitnej i dobrze rozwijającej się firmie
samochodowej z Poznania. Działała ona również na terenie Koszalina.

  Na początku postęp robiła tylko łysina!
  foto R Hołodowski: Nie myślałem , że będzie tak trudno!

     Od nitki do kłębka. Zacząłem od telefonicznej rozmowy z pracownikiem tej firmy w Poznaniu
i dotarłem do pana Przemyslawa Pałamarza – pracujacego w dziale marketingu tej firmy.
Umówiliśmy się na spotkanie w Salonie BEMO MOTORS w Bielicach (pod Koszalinem). Przywitały
mnie znajome FORDY i bardzo sympatyczni ludzie. Przemek i Robert Hołodowski pytali
o wszystko. Czułem się bardzo niepewnie. Nie znałem słynnych ,polskich realiów (Boguś Kowalski)
Miałem tylko pasję do tego , do czego dążyłem.
  
  Może wrócę do FORDA (zakup auta)?
  foto wł: Czulem się tu jak u siebie! Salon BEMO MOTORS w St Bielicach!

     Efekt tego "przesłuchania" to zaufanie do mojej wizji i po kilku dniach podpisanie umowy.
Tak ruszył KSKK Koszalin. Zakupiliśmy 20 moltenów (pilki) – najlepszej jakości, sprzet meczowy
i treningowy Stelmana (prawie moja rodzina).
     Trenowaliśmy 3 razy w tygodniu w hali sportowej I LO w Koszalinie. Tam też rozgrywaliśmy
z sukcesami swoje mecze. Mieliśmy nowych sponsorow , sporo swoich kibiców. Ukoronowaniem
był awans naszych juniorek starszych do finałów MP !
     Zacząłem się ogladać za źródłem utrzymania. Był Polanów (uwielbiam i lubię to miasto i tam
kiedyś skończę) a później Lotos – VBW GTK Gdynia.Moi przyjaciele w Koszalinie mówią o zdradzie.
Mogłem pracować w KSKK tylko, że zabrakloby środków na działalność klubu. Wybrałem więc
rozłąkę. KSKK dalej działa. Zawsze najtrudniejszy jest drugi rok. Widzę możliwość współpracy
mojego klubu w Gdyni  z KSKK Koszalin. Bardzo pozytywnie widzą to również moi szefowie!

   
       Nasz sponsor (GTK Gdynia)!   Spotkanie z trenerem L Buffard (FRA) w Gdyni!
                       foto wł: Nie myślałem, że będę kiedyś pracował w Gdyni!

     Do napisania tych wspomnień przyczyniła się transmisja z meczu Lecha Poznań w Roterdamie.
Na pewno nie przeniosę się do piłki nożnej. Powodem był widok reklam obiegających stadion
w Holandii : BEMO MOTORS – cóż za widok! Jaki olbrzymi sentyment czuję do tej nazwy.Bylem
tym kompletnie zaskoczony. To dzięki tej magicznej nazwie BEMO MOTORS moglem powrócić
do Polski. Dzięki BEMO MOTORS dostąpiłem zaszczytu prowadzenia na ME kadetek szóstego
zespołu Starego Kontynentu! Dzięki BEMO MOTORS mam pracę w Gdyni! Dziękuję WAM przyjaciele!

BEMO MOTORS – dało mi "drugie" sportowe życie!

                            Dziękuję Wam!
  

 

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij