Wygrana VBW GTK (r. 1994) z Bryzą Kolbudy!

Sportowa i przyjacielska postawa obu ekip po meczu!

     Sport to jest rywalizacja na boisku. Powinnna być zacięta, na dobrym poziomie sportowym.
Kiedy mecz się kończy ,zawodniczki stają się koleżankami. Często później razem reprezentują
okręg lub kraj. Cieszy więc postawa młodych koszykarek z Kolbud i Gdyni, które rozumieją
sens uprawiania sportu.

  Szkoda, że kazda ciągnie w inną stronę!
  foto B Słom. :Wspaniały widok po zakończeniu meczu kadetek w Gdyni!

     Często są problemy wewnątrz jednej ekipy. Zazdrość, niewyjaśnione niesnaski , egoizm
i brak wspólej, jasno obranej drogi. Gry zespołowe są piekne same w sobie. Rywalizacja dwóch
drużyn potrafi być pasjonująca. Przykładem  może być rozgrywka finałowa seniorek WISŁY
i LOTOSU PKO BP w ubiegłorocznym finale. Wygrane na boiskach rywalek , emocjonujące
końcówki meczów i te ostatnie kilka sekund, w ostatnim spotkaniu.
     Kochamy gry zespołowe za te sportowe elelmenty. Grupa ludzi jednoczy się na dłuższy
lub krótszy okres czasu i tworzy monolit, który ma szanse być lepszym od rywala. Indywidualne 
"ja" musi  zastąpić "służba" dla zespołu.
     Każdy kto próbóje zrobić "coś dla siebie" w tej rywalizacji – niszczy tą misterną konstrukcję.
Kto tego nie rozumie ,nigdy nie powinien trafić do sportów zespołowych. Dlatego tak cieszy postawa
młodych koszykarek, które walczą do ostatniej kropli potu, a później bez względu na wynik
meczu – pozostają w sportowej przyjaźni. Za tym stoją ich sportowi wychowawcy! BRAWO!

Szukajmy piękna tam  – gdzie rywalizujemy!

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij