Gdzie sięga koszykarska wyobraźnia?

foto wl: Czy ktoś może sfotografować pchełki? Łatwiej zrobić zdjęcie kaczkom!
Nigdy, nic nie może być proste. Szukamy metafor , przenośni i sytuacji bardzo
skomplikowanych. Często zdarzenia mają podteksty. W świecie zwierząt wszystko
jest lepiej poukladane. Na przykład pchełki lubią pieski jako miejsce swojego
zamieszkania. Psy mają z tym mały klopot, muszą się drapać. Wtedy do akcji
wkraczają właściciele czworonogów i proszą o pomoc "chemię".
Na moim osiedlu żyje stado kaczek. Mają mały stawek i chlapią się w nim cały dzień.
Są tam dokarmiane , slużą również do rozpieszczania mieszkających tam maluchów.
Gdy stawek zamarzł zadomowili się na nim młodzi łyżwiarze. Mrozy odeszły , kaczki
wróciły i wszystko jest jak dawniej.
Wrocę do pcheł. Niby nikt ich nie lubi ,a mój sąsiad do swojej żony mówi: Pchełko
czy możesz sprawdzić, czy zamknąłem auto? Tak – mój niedźwiadku – odpowiada żona!
Są też stada pchełek. Mówi się o nich , że pracują jak mrówki. Na codzień pcheł nie
uważa się za istoty pracujące – raczej żerujące.
Władze sportowe stworzyły kolejnego zwierzaka w sportowej rodzinie: żuczka .
Są dużo większe od pchelek, a mówi się o nich dużo mniej.
Znam jednego Pana w Gdyni, ktory mi to wszystko wytłumaczy. W tym samym mieście
odbędą się finały MP juniorek starszych. Dlaczego znowu w Gdyni? Dlaczego nikt inny
nie chce ich organizować? Może inni lubią być blisko pchelek?
Kolbudy to miejscowość, która w latach trzydziestych wchodziła w obszar Wolnego Miasta
Gdańsk. Kilkadziesiąt lat później zaczęło tam pracować kilku trenerów koszykowki. Kiedyś
w okolicy była huta, dziesięć lat temu postawiono tam kościół, a dzisiaj jest to silny ośrodek
mlodzieżowej koszykowki.
I wlasnie tam dzisiaj nastąpiła inwazja pcheł. Do tej pory odważne byly one w Gdyni
i bardziej na północ. Niektórzy mówią ,że pchly lubią słomę. Ale kto dzisiaj wozi z Trójmiasta
słomę do Kolbud? Trzeba odkryć tą tajemnicę! Podobno siłą pcheł jest dzialanie zespołowe.
Tylko psy mogą powiedzieć, jak jest naprawdę.
Zostawmy w spokoju pchły. Porozmawiajmy o działaniu zespołowym. Podobno jest to zaleta
innych stworzeń, ktore na codzień gnieżdżą się w Poznaniu. Od miesiąca na tą nową inwazję
szykują się inne ośrodki w Polsce. Poznańskie stworzenia są niezwykle szybkie, skuteczne
– mocno ranią (wiem to z wlasnego doświadczenia).Podobno część tego "stada" to ciala obce?!
Ja wolę się o tym nie wypowiadać, aby atak tych istot na moją osobę się nie powtórzył.
Wraz z kolegami szukamy jakiejś odtrutki na te "sympatyczne" stworzenia. Czasu zostalo malo,
bo inwazja wyrusza już z Poznania. Na pewno część tych istot zgubi zęby na innych
niezidentyfikowanych do końca wrogach. Oby tak się stało!
Psy szczekają, a pchelki gryzą dalej?!
PS Zespół koszykarek VBW GTK Gdynia (r.1995) pokonał Bryzę Kolbudy 47 : 39!