Koszykówka żeńska i męska to różne swiaty ! Nie wiem , która jest
lepsza , a która gorsza. Ja wybralem kosz kobiet na całe życie!
Zdobylem tytul instruktora koszykowki na AWF w Poznaniu! Dyplom trenerski
uzyskalem na AWF we Wroclawiu – w szcześliwym dla mnie 1979 roku (narodziny
drugiej corki , zloto na spartakiadzie w Toruniu i dyplom trenera)!
Koszykówka kobiet – to ciężka praca – i trudny do przewidzenia rezultat pracy.
Kosz męski to kiedyś – dużo wieksze szanse na zapewnienie sobie stabilizacji
finansowej! Ja wybrałem sport kobiecy i uważam , ze zrobiłem dobrze!
Teraz o poznanych trenerach:
Nieżyjacy już Henryk Cieślak – mój nauczyciel ! O koszykówce mógł
rozmawiać godzinami! Jego myśli byly dla mnie wytycznymi bardzo dlugo!
Nauczył mnie szacunku do innych trenerow! Później byl jego brat Czarek!
Fanatyk koszykowki ,niezwykle pracowity i mający swoja filozofie! Wierzył
tylko w siebie i w swój zespół ! To on wciągnął mnie do żeńskiej koszykówki.
Zaproponował mi kilkakrotnie zastępstwo na swoich treningach, a pózniej
prowadzenie drugiego zespolu!

foto: Dyrektor i trener – Lech Żyła!
Lech Żyła! Jego tez nie ma juz z nami! To nie tylko wspanialy trener!
Cudowny pedagog! Duża cześć mojego zespolu byla uczennicami "jego"
ogolniaka "Dubois"w Koszalinie. Włożyl ogromny wysilek, aby dziewczyny byly
nie tylko zawodniczkami w swoim życiu!
Marek Grenda legenda poznanskiej koszykowki! Był moim rywalem
i fantastycznym kolega i nauczycielem! W trudnych chwilach potrafil
mnie zmobilizowac do dalszej pracy! Jest to tym cenniejsze , ze nasze
zespoly ciagle rywalizowaly w tej samej kategorii wiekowej i strefie
rozrywkowej (Poznan)! Marek odszedł od nas w poprzednie wakacje!
Mieczyslaw Szydlowicz (Szprotawa) – jw ! Prawdziwy przyjaciel!
To on z Markiem uczyli mnie koszykowki , którą gral później AZS Koszalin!
Oboje wychowali kilkanascie reprezentanek kraju w różnych kategoriach
wiekowych.
W 1976 roku (?) w czasie I Mistrzostw Europy Kadetek w Szczecinie
rozegralismy towarzyski mecz z I-ligowym Lechem Poznan (wtedy czołówka
krajowa – trener Kazimierz Lewandowski). Grajac 15-16-letnimi
dziewczynami przegralismy ten mecz 12 pkt! Bylem w "7 niebie"! Poprosilem
o ocene tego meczu trenera reprezentacji Polski kobiet – legendę basketu
Zygmunta Olesiewicza! Nie zostawil na mnie suchej nitki: statyczny basket,
zachowawcza obrona , brak polotu w grze itd! Zawstydzil mnie strasznie
przy grupie polskich trenerow! Na koniec pochwalil umiejetnosci techniczne
moich wychowanek. To byl przełomowy moment w mojej trenerskiej "karierze"!
Zaczeliśmy grać zupełnie inaczej! Staraliśmy sie unikac gry systemami
– zaczeliśmy szukac wlasnego stylu! I znaleźliśmy go! Przy niezłym wyszkoleniu
technicznym , zaczeliśmy grac szybkm atakiem i agresywna koszykowke
w ataku pozycyjnym! Zaczelismy bronić dynamiczniej i często na całym boisku!
Wspominam Pana Zygmunta jako kogoś wielkiego na swojej sportowej
scieżce! Tej filozofii gry w koszykowke nie zmienilem do dzisiaj !
Andrzej Kuchar i Tadek Hucinski – to kolejni wielcy dla mnie trenerzy!
Andrzej Kuchar byl moim nauczycielem na 2,5 letnim Studium trenerów
koszykówki we Wroclawiu! Miał wspanialą umiejetnosc przekazu informacji!
Dawal nam koszykowke ,jako cos bardzo prostego i przystępnego. Tadeusz
Hucinski – to nie tylko mój nauczyciel , ale takze przyjaciel ! Znamy sie
od 1980 roku! Encyklpoedia nauczania koszykówki – olbrzymi potencjał!
Fantastyczna wiedza o obronie! Podczas mojej pracy chwalono mnie czesto
za obronę! To byl Tadek! Informacje o prowadzeniu grupy , organizacji
szkolenia w klubie – to czesto decydowalo o naszych sukcesach! Szkoda
tylko , ze Tadek nie osiagnął sukcesow na "swoja miare"! Miał tytuł
wicemistrzyń Europy z kadra kobiet ( pracował z panem Ludwikiem
Mieta) , sukcesy z zespołami klubowymi! Uważam , że jego wiedza
predysponowala go do zrobienia czegos wielkiego – nadzwyczajnego!
Chyba za szybko wybral karierę naukową!? Szkoda i gratulacje Panie REKTORZE! ! !

foto wł: Rektor Tadeusz Huciński!
Ileż to wspólnie zjedzonych ciastek na zgrupowaniu w Limanowej (1980 r), a później
"gubienie wagi" na 10 km treningach o g. 6.30! Że ja to wytrzymałem?

foto wl. Pan Ludwik Miętta i Tomek Herkt w Vichy (Fra)
Wymieniony wyżej Ludwik Miętta – ikona polskiej koszykowki kobiet!
Chyba 17-krotne mistrzostwo Polski! Wieloletnie prowadzenie kadry
polskich koszykarek (2 razy srebrne medale na ME)! Na grze jego
rozgrywajacych z Wisly szkoliłem Gawecką (Łotysz) , Samitowską
(Dobrowolska) i Solis (Kurzawska)! Śledzilem jego mecze i zgrupowania!
Wielogodzinne rozmowy pomogły mi zrozumieć jego filozofię pracy
z kobietami! Wspanialy strateg !
Spotkałem wielu wspaniałych szkoleniowców! Każdy z nich był lub jest inny!
Zyskuje na tym koszykówka! Różnią sie wszystkim: warsztatem , sposobem
prowadzenia meczów i treningów , filozofią koszykówki i życia.
Tadek Aleksandrowicz (ileż to lat dobrej znajomosci)- to spokoj , Gienek Halaburda
(pierwsze nasze spotkanie – po awansie Włókniarza Bialystok do ekstraklasy
posądzilismy go z Witkiem Krochmalem (moim asystentem) nieslusznie o "wode sodową"
-szalenstwo!
Skromność Rysia Kabzy (Szprotawa) i Włodek Ćwiertniak (Stilon Gorzow)! Kultuta i olimpijski
spokój Bronka Wisniewskiego (AZS Poznan – mistrz Polski w 1978 r)! Osobowość i słynne
treningi siłowe lub wytrzymalościowe Andrzeja Fuska (Stal Brzeg a później Warszawa)!
Romek Haber – jeden z pierwszych polskich trenerów , który pracował za granicą (Norwegia).

foto wl: Romek Haber
Wiesiek Żabko (Olimpia Poznań) z którym walczyliśmy latami (Olimpia P-N)!
Surowy Błajet (Toruń) i nerwowy Matusewicz (Warszawa i AZS Toruń – później
Francja)! Wroclaw – to panowie Spisaccy (Gienek tata – kolejna wielka postac) ,Wójcik ,
Onyszkiewicz , młody i gniewny Zbyszek Fajbusiewicz (Ślęza Wrocław).
foto: wl Duzy talent trenerski – Zbigniew Łata (Czarni Szczecin)
Szczecin : Jan Piaskowy (Ogniwo) , Marian Piotrowski (pamiętne porażki
z Marianem w pierwszych moich meczach: 1-105 i 5-101) , szalony Zbyszek Łata,
który później pracowal w Niemczech – myślę, że kłopoty zdrowotne ma za soba!
Warszawa to dwukrotny vice Mistrz Europy Juniorek – Janusz Mróz , Darek Skorupinski ,
Mirek Noculak , Jacek Rondio (razem prowadzilismy kadrę juniorek i kadetek – miedzy
innymi w Koreii Północnej u Kim Ir Sena),
foto wl: Jacek Rondio w 1980 roku

foto wl: Janusz Mróz i odzyskany z męskiej
koszykowki – K Koziorowicz!
Jacek Badora – już go nie ma z nami (AWF Warszawa)i jego wspaniala ksiażeczka
o koszykówce !
Łódź to pan Józef Żylinski – kolejny wielki – polskiej koszykowki(ŁKS), Andrzej Nowakowski
obecny trener szkolenia centralnego seniorek , Tadeusz Kantorski , Pawel Markowski.

foto wł: A Nowakowski pracuje z kobietami ….. lat!
Pabianice – pan Henryk Langierowicz (kolejna"ikona"), Mirek Trzesniewski i Andrzej Rozwadowski
– dzisiaj "zapiewajlo" na meczach LOTOSU!
Poznań : Bracia Lewandowscy (Kazimierz i Aleksander) , Piotrek Langosz,
z którym walczyłem i przegrałem walkę o ekstraklasę. Później zaczal sie rozwijac
mlody Andrzej Jabloński i jego żona Iwona.
Gdańsk to mój nie żyjacy przyjaciel Zbyszek Felski. Doskonały zawodnik Wybrzeża Gdańsk. Później
byl trenerem kadry Polski , Spójni Gdansk i Challes(Fra), gdzie zdobyl Mistrzostwo Francji w 1991 r!
Miałem z nim kontak do ostatnich dni jego zycia! Kaziu Wierzbicki – bardzo dobry szkoleniowiec – później
Prezes Prokomu , Jasiu Jargiełło (Wybrzeze Gd. i Odra Brzeg) ! Pan Perski (AZS Gdansk i Solidarność).
foto wl Pan Krzysztof Ksiazek (Hutnik Kraków)
foto: Ludwik Miętta!
Kraków to nie tylko ikona Ludwik Miętta! Pan Zdzisław Kassyk (dzisiaj Prezes OZKosz w Krakowie)
i Ksiazek ! Lublin to – LM Rouppert – mój dawny szef (Prezes Zarzadu Głównego AZS) i Zbigniew Fiala,
który miał w zespole córkę i żonę – jak on to wytrzymał?.
Toruń, a tam Szczepan Waczyński (odszedł od nas) – wspaniały zawodnik toruńskich
pierników – pózniej trener i działacz (to on pomagał nam w zdobyciu mistrza spartakiady
w 1979 r – udostepnil nam halę do treningu, na kilka dni przed oficjalnym otwarciem!).

Lato z koszykówką PZKosz – 1982 r.!
Katowice to historia regionu pan Maciula , Jasiu Jarzabek (mój asystent, gdy prowadzilem
AZS AWF Katowice), Rysiek Poznanski – naukowiec – pozdrawiam! Rzeszów i Marian Marciniec,
który mówil, że jego zespół gra "to co w polu rosnie" (jako trener czesto z tego powiedzonka
korzystałem). Kutno to przyjaciel Pawlowski ! Olsztyn, a w nim postać pana Grzegorzewskiego !
Poznałem wszystkich w latach 1971-1989!