Wszyscy są za, a nawet przeciw!
Obroba strefowa w koszykówce mlodzieżowej. Wiele krajów zabrania bronić
strefą do wieku kadeta. W Polsce też był zakaz "stójki" strefą do lat 15. Dzisiaj
to trener decyduje jak chce bronić (lub stać). Podobnie jest z taktyką. Niektóre
zespoły młodzieżowe grają więcej systemów od ekip seniorskich.
Taktyka i strefa potrafi ukryć na jakiś czas, wiele niedostatków w wyszkoleniu
indywidualnym naszych podopiecznych. Dzisiaj odniesiemy "małe" zwycięstwa, które
zablokują postęp graczy na dłuższy czas. Łatwo jest przyzwyczaić się do łatwizny.
Nawet prosta zasłona w wieku 12-14 lat to kolosalna pomoc, mogąca ułatwić nam
wygrywanie zawodów. Z opini wielu trenerów wiem, że później gracz ciągle oczekuje
ułatwień. Ciężko mu zagrać skutecznie 1 x 1, trudno mu dokonać najlepszego
wyboru (problem z "czytaniem" gry). Kiedyś Gosia Czerlonko i jej koleżanki
o zasłonach dowiedziały się na szkoleniu centralnym w wieku 16 lat. Nie przeszkodziło
to M Czerlonko i M Kujawie w rozegraniu ponad 200 spotkań w reprezentacji seniorek.

foto: Tamika Catchings nie ma problemów z grą w Gdyni.
Jest po prostu wspaniale wyszkolona!
Zawsze mamy coś do wyboru. Możemy wygrać dzisiaj i możemy dać coś trwałego
polskiej koszykówce jutro. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych trenerzy
Szprotawy nie zdobywali tytułów. Za to, wiele dziewcząt zapisało się trwale w historii
żeńskiego basketu w Polsce. Grażyna Seweryn , Irena Linka, Krystyna Bogdańska(?)
Małgorzata Badocha to wychowanki Tadka Aleksandrowicza, Miecia Szydlowicza
i Rysia Kabzy.
Dzisiaj popołudniu miałem przyjemność spotkać się i rozmawiać z czterema znanymi
trenerami z Pomorza. Wszyscy byli zgodni co do fatalnych skutków obrony strefą
i atakowania systemami przez dzieci! Wielu innych trenerów myśli podobnie. Dlaczego więc
istnieje problem, którego nikt nie chce? Każdy z nas musi podjąć decyzję sam.
Nie jestem upoważniony do oceny wyborów indywidualnych innych szkoleniowców.
Sam często jestem w sporze z samym sobą ,jak postąpić w trudnych sytuacjach. Jeżeli mam
problem , to zawsze kieruję się dobrem moich zawodniczek. Osoby stojące z boku mają
prawo do wlasnej oceny tych decyzji.
Przyszłość oceni nasze wybory!
PS Ponownie zapraszam na stronę D. Mazura:
http://www.dawidmazur.com/?p=628