Trenerskie dylematy!

Ciągle trzeba wybierać!

     Na  początku jest selekcja. ktoś jest lepszy, ktoś gorszy – dzisiaj. Jak będzie jutro?
Ile wybrać małych , ile wysokich? Od czego zacząć sportową przygodę naszych mlodych
podopiecznych? Czy chcę wygrywać już dzisiaj, czy jutro? Zdobywać medale, czy wychować
gwiazdeczki?
     Selekcja! Kiedyś wybralem 16 zawodniczek z 420 uczennic , ze szkół podstawowych
w Koszalinie. Przez kilka lat były najlepsze w kraju. Ela Ziątek, Jola Jankowska Jola Janiak,
Iwona Bokota. Gosia Kwiatkowska , Gosia Dubińska, Lila Solis (Kurzawska)Wioletta Gawęcka
(Łotysz) i Mariola Kucharska.
     Pozostale dostały sie do zespołu trochę "z boku"Gosia Wołujewicz (Czerlonko) w czasie
selekcji miala zlamaną rękę. Wybrałem ją, bo była siostrą Bożeny (Sędzickiej). Basia
Samitowska (Dobrowolska – mama Marty – zawodniczki VBW GTK) trafiła  za namową mojej
żony – bo wozila ją w wozku, jak byla maleńka. Renia Dudek ciągle chorowala i to panie od
WF-u w szkole SP 10 w Koszalinie (A Wolińska i D Turkiewicz) wyprosiły , aby pozostala w grupie.
Gosia Janowicz (Kujawa) trafila do mojej drużyny prosto z zawodow "czwórboju lekkoatletycznego"
w Szczecinku. Jako pracownik ZW SZS w Koszalinie pojechałem w delegację do Szczecinka i w ten
sposób dwie  siostry Janowicz wylądowały w Koszalinie.
     Pierwsza grupa dała mojemu klubowi kilka tytułów  i kilka innych medali w zawodach
Mistrzostw Polski, w różnych kategoriach wiekowych. I Bokota i L Kurzawska grały nawet
w reprezentacji Polski kadetek. Z tej grupy tylko W Łotysz błysnęła na polskich parkietach.
grala w w Koszalinie , a później w gdańskiej Spójni  i reprezentacji Polski (kad , jun i sen)
     Druga grupa przez wiele lat reprezentowała barwy naszego kraju, w zawodach
międzynarodowych. (turnieje towarzyskie, kwalifikacyjne, Mistrzostawa Europy i Świata).

  Brakuje AC i Gosi Kujawy (była w Łodzi)!
  foto wl: Stoją od lewej:W Krochmal, R Dudek,J Jankowska,M Kwiatkowska,M Kucharska, 
             klęczą:B Dobrowolska, ,I Pieczyńska,D Tomaszewska  J Janiak,
             siedzą: L Kurzawska, W Łotysz i M Dubińska.W tym czasie M Kujawa była w ŁKS Łódź,
             a trener AC na rozmowach z AZS Toruń.

     Sposób Gry. To wypadkowa wielu wspanialych trenerów: Marek Grenda z Poznania,
Mietek Szydlowicz ze Szprotawy, Jasiu Piaskowy ze Szczecina. Później Ci wielcy: L Miętta,
T Huciński, Z Kassyk, E Spisacki, B Wiśniewski, Z Felski i Z Olesiewicz. Rozmowy z nimi,
obserwacje  treningów oraz ich rady pozwoliły mi obrać swoją filozofię pracy w koszykówce.
Czy bylo to najlepsze rozwiązanie? Nie wiem – tak postanowilem i jestem temu wierny
do dzisiaj!
     Skromna rada dla młodych szkoleniowcow. Starajcie się być sobą i sami tworzyc swoją
wizję gry w koszykówkę. Szukajcie elementow potrzebnych do Waszej filozofii gry. Nie można,
co kilka tygodni (po uzyskaniu nowych wiadomości) – demolować tego – co budujecie od
dawna. Musicie  starannie uzupelniać swój warsztat trenerski.

 
   Oj, ten uśmieszek!
   foto wł: Bartosz Slomiński – trener "pchelek" (r. 1995)  w VBW GTK Gdynia!

     Młodość ma swoje prawa. Wiem, że bardzo trudno przyjmowalem krytykę swojej pracy.
Ale, później dlugo się zastanawialem dlaczego padly "te" uwagi. Raz je skromnie
przyjmowalem ,innym razem odrzucałem. I tak jest do dzisiaj. W Gdyni podoba mi się
sposób ("krnąbry") współpracy z Bartkiem Słomińskim. Rozmawiamy bardzo dużo. Na poje
pytanie ciągle odpowiada pytaniem.  Nigdy nie przyznał mi racji (i nigdy tego nie oczekiwałem).
Ale wydaje mi się , że pracuje trochę inaczej. Myślę, że jest to również wypadkowa wielu rzeczy.
     Nie ma nic gorszego jak ślepe naśladowanie  – nawet najlepszego trenera świata!

A więc wybierajmy – najlepsze dla siebie
            i naszych wychowanek!


     
    

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij