Zmiana kursu?

Wspomnienia, przemyślenia czy dzień dzisiejszy?

                               Tak jest Panie sędzio! 
                               foto wł: We Francji też pouczają!  

  Czy jest ktoś, kto może dogodzić wszystkim? Nie wiem, ale na pewno nie ja!
Na moim blogu miały być tylko wspomnienia. Życie dopisało trochę więcej. Zawsze
pisałem o wlasnym klubie i swoim zespole. Szczegolnie dotyczy to  KSKK Koszalin.

  BEMO MOTORS, KSKK - moja miłość!
  foto wl: Czy kiedyś będę mógł powrócić do mojego KSKK?

     Niechęć władz (?) Koszalina do dziewcząt rzucających do kosza (i chlopców poza
słynnym Żakiem) prowokowała mnie do reakcji. Krzysiek Szumski mówił o kopiowaniu
moich wpisów na „ich” temat. Dlatego zacząłem pisać bajkę „O starym rybaku”.

  Po 28 latach - powrót do szkolenia centralnego!
  foto wl: Nie było łatwo powrócić do szkolenia centralnego (po 28 latach)!

     Później, gdy zacząłem pracować w szkoleniu centralnym przekazywałem wiele
informacji o zgrupowaniach, powolaniach i meczach.Były to jedyne informacje o grupach
młodzieżowych dziewcząt. Czy dzisiaj jakiś kibic wiedziałby cokolwiek o campach
czy przyszłej kadrze kadetek? O czym by pisali sympatycy żeńskiego basketu
na Forum Koszykowki Kobiet? Na pewno nie o młodych dziewczynach w koszykówce.
Gdzie można znaleźć informacje o trenerach klubowych naszych kadrowiczek?

  Kto zna historię Wierzawic? Ja!
  foto wł: Wierzawice to nie tylko ladne dziewczyny – to także bardzo dobry basket!

     Jestem ostanią osobą, która chce się w ten sposób promować. Niedługo stuknie 
mi „czterdziestka” pracy w zawodzie (niektorzy mowią, że praca trenera to nieustający
urlop wypoczynkowy). Dzisiaj marzę o wypromowaniu młodych kolegów. Staram się
mniej lub więcej dyskretnie prowokować ich do pewnych przemyśleń.

  Różne uśmiechy!
  foto wl: Kaziu Mikołajec – nasz spoleczny przełożony!

     Aktualnie współpracuję z kilkunastoma młodymi trenerami i jestem dumny,
że chcą ze mną przebywać i dzielić się swoimi doświadczeniami. Pragnę dotrzeć do
wszystkich trenerów klubowych przyszłych kadrowiczek i wspólnie z nimi pomagać
naszym podopiecznym. Gdyby ich nie było – nie było by trenerów! Dlatego darzę
je olbrzymim szacunkiem.
     Wraz z moimi kolegami w PZKosz udzielamy się spolecznie. Zachęcam innych
kolegow do wspólpracy. Tylko w ten sposób pomożemy naszej młodzieży.
     Wyszukiwanie błędów u innych – to nasza specejalność – konkretna pomoc to już
zupelnie inna bajka!

       Szukajmy wspólnie pozytywów
– pamiętając o naszej niedoskonałości!


     
     
      
    

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij