Czy będzie kolejne RDV?
Był maj 1981 roku. Koszykarki SZS AZS Koszalin – po zdobyciu tytułu Mistrza
Polski Juniorek (U-19) wyjechaly w nagrodę na serię meczow towarzyskich do Francji.
Gościły w Burgundii. Jeden z meczów rozgrywały w Nuists -St – Georges. W tym
czasie grala tam reprezentantka Polski i, była zawodniczka ŁKS Łódź – Bożena
Storożyńska. Jej syn Paweł mial niewiele ponad dwa latka.

foto wl: Na zdjęciu wielu znajomych, wśrod nich – dwuletni Paweł Storożyński z rodzicami!
Po lewej stronie stoją rodzice Pawla ze swoim synkiem, Trochę w prawo stoi właściciel
tego bloga z lekką łysiną. Po prawj stronie, wtedy jeszcze panna Wolujewicz – dzisiaj Czerlonko.W środku siedzi obok „kudłatego” – Witka Krochmala – Wioletta Łotysz
(Gawęcka). W srodku lekko podparta- mama Marty Dobrowolskiej – Barbara Samitowska.
Z panem Burtin stoi pod rękę Halina Rudzin,Obok mnie jest Gosia Lisztwan (Kwiatkowska).
Na zdjęciu są też Renia Dudek, Iwona Rojek , Gosia Dubińska,Iwona Pieczyńska (Bokota),
Anka Capar
Dziewięć lat później ja również mieszkalem w Burgundii. W tym czasie
jedenastoletni Pawel mieszkał w Auxerre, gdzie grała jego mama – Bożena.
Mieszkalem w Dijon – stolicy tego pieknego regionu.
Po trzech latach otrzymalem propozycję pracy jako dyrektor sportowy
w zawodowym klubie PRO A – JDA Dijon. Odpowiadalem tam za szkolenie młodzieży. Ściągnąłem do Dijon 14-letniego już Pawla Storożyńskiego.
Grał w moim zespole mlodzików i ustanowił rekord w tej kategori mistrzost
Francji – zdobywając w 10 meczach przecietnie 41 pkt!
Później, już jako 18-latek grał w zawodowym zespole naszego klubu
– miedzy innymi pucharowe mecze z Bobrami Bytom, gdzie trenerem był
pan Mołłow, który w sobotę poprowadzi zespół kobiet Piaseczna, w I ligowym
meczu z VBW GTK Gdynia. Jaki ten swiat jest mały!
W Dijon Paweł uczył się w jednej sportowej klasie – z moją córką – Agatą.
Teraz spotykamy się poraz trzeci – tym razem w Gdyni – na nowej hali
widowiskowo – sportowej. Paweł trenuje z zespolem Prokomu ,a ja staram sie
pomagać popularnemu „ślimakowi” – Jackowi Winnickiemu w Lotosie.

foto wl: Piaty zespól młodzików we Francji w roku 1994! Paweł Storożyński – z nr 11!
Paweł przyjechal do Polski, w trudnym momencie swojej sportowej kariery.
Po przebytych kontuzjach, stara się wrocić do dawnej dyspozycji. Trzymam
za niego kciuki.
Gdzie nastapi nasze kolejne spotkanie, może niekoniecznie zwiazane
z koszykowką? Czas pokaże.
Dzisiaj w klubie niespodzianka
– czekoladki od Pań – na dzień „chłopca”!