Nie lubię koszykówki męskiej (seniorzy)!
Zamiast iść na mecz Asseco, wolę oglądań młodziczki Bartka Słomińskiego.
Z przyjemnością oglądam juniorów Janusza Kociołka. To jest mój wybór.
Lecz nigdy nie pomyślałem, że są to dwie różne dyscypliny sportu.
Mialem okazję parę sezonów pracować z męskimi zespołami i nie widziałem
żadnej różnicy jeżeli chodzi o technikę, taktykę i przygotowanie fizyczne.
Myślę, że problem jest jakość naszej pracy z dziewczętami i chłopcami.
Wczoraj byłem świadkiem fascynacji młodego trenera z Pomorza – poziomem
i sposobem gry jednego zespołu – uczestnika tegorocznych MPJS.
Jacek Winniski całe lata prowadzil zespoły męskie, teraz pracuje z kobietami
i wydaje się być spełnionym trenerem. Jeżeli jednego dnia bedzie musiał pracować
ponownie w męskiej koszykówce nie będzie miał najmniejszych problemów.
Na żadnej z książek do basketu nie widzialem napisu: tylko dla basketu
żeńskiego lub męskiego. Krzysztof Szwej Z Wroclawia pracuje z chłopcami,
a w pracy z dziewczynami był i jest bez zarzutu. Zbyszek Pietrzak z Koszalina
pomagał nam na zgrupowaniu w Szczecinku i wniósł dużo swieżości w naszej
pracy z młodymi kobietami.
Dawid Mazur jeden z współautorów książki Koszykarski atlas ćwiczeń
pracuje w szkoleniu centralnym z dziewczynami od kilkunastu miesięcy. Kiedyś
pracował przy kadrach męskich. Nikomu to nie przeszkadzało. Ważniejsza jest
jego wiedza i przygotowanie do pracy jako trenera. Od dwóch miesięcy
z powodzeniem prowadzi ponownie zespół męski (seniorów).

foto wł: Dawid MAZUR – jeden z trenerów kadry kadetek!
Ostatnio mamy dużo problemów z meteorologią. Mocna zima, duże opady
śniegu i często zmieniający się kierunek wiatru. Czy znaczy to, że inaczej
musimy postrzegać zimę? Nie! Tak jak dawniej musimy odgarniać snieg, grzać
więcej w piecach, cieplej się ubierać i lepiej odżywiać. Już dzisiaj musimy
pomyśleć o kolejnej takiej zimie i być może się lepiej do niej przygotować.
Chyba się zagalopowałem. Nie jestem meteorologiem, ale tylko trenerem
koszykówki. Mimo wszysko życzę Wszystkim dużo ciepła i szybkiej wiosny!
Są to tylko moje przemyślenia o koszykówce
i pogodzie!