Po co nam autostrady?
Samolot PLL LOT ląduje w Paryżu. Uprzejmy kierowca prosi nas
do nowoczesnego autokaru. Jest godzina 19.15 kiedy udajemy się autostradą,
aby pokonać 280 km i zameldować się w Chateauroux. Dalej „masakra”!
Na 4 pasmowej drodze pokonujemy 30 km przez 2 godziny! Jest piątek
– ostatni dzień pracy, przed świątecznym wypoczynkiem.
Po 3,5 godz. jesteśmy na autostradzie A-10 – prowadzącej na południe
Francji. Ciągle brniemy w „koszmarnym” korku (buchon).W hotelu Kyriad
jesteśmy o drugiej w nocy!
Proszę sobie wyobrazić, co musialem wysłuchwać od moich kolegów
o moim niedawnym miejscu pobytu. Po co im te autostrady, dwie obwodnice
wokół Paryża, cztero pasmowe drogi szybkiego ruchu, wiadukty, ślimaki
(ale, nie te z Gdyni).
Rano pobudka o g. 7.30 , a o 8.00 – śniadanie. Przy śniadaniu dalsze
komentarze o kraju Napoleona. Gdyby Gerard Depardieu, który urodził
się w Chateauroux – słyszał te slowa, to by nas „załatwił” swoim winem,
które produkuje na południu Francji.
O g. 11-tej mamy godzinny trening, a później o piątej po południu gramy
z Francją. Na relację z tego meczu zapraszam wieczorem, na stronę PZKosz
i na swój blog, parę minut później!
Zapowiada się ciepły (16 st C) i słoneczny dzień. Oby to słoneczko
pomogło szybciej zregenerowć siły naszym kadrowiczkom.
Zapraszam na wieczór!