Nie wierzyliśmy pierwszej wiadomości!
Jest sobota godzina 9.05 nasz autokar wiezie nas na halę VII LO w Toruniu.
O godz. 9.15 zaczynamy trening przed ważnym meczem z Energą Toruń.
Pierwsza informacja od obsługi hali o awarii samolotu Pana Prezydenta. Coś
się podobno zapaliło – trenujemy dalej. Za chwilę kolejna informacja: samolot
lądując odbił się od pasa startowego , a później się zapalił.
W tym momencie było już po treningu. wszyscy rozmawiamy o tej katastrofie.
Kolejna wiadomość: ze 132 osób zginęło ponad 80 osób. Kto przeżył? Nic z tego!
Po kilku minutach szokująca wiadomość – wszyscy zgineli! Trenerzy obu zespołów
mówią, że w takiej sytuacji nie będą w stanie prowadzić zawodów.
Po kilku minutach już wiadomo, że meczów nie będzie. Wracamy do hotelu
i pakujemy bagaże. Jest godzina 11.15 – rezygnujemy z zamówionego obiadu
i jedziemy do Gdyni. Słuchamy wiadomości przez radio i śledzimy wiadomości
poprzez internet. W autobusie przerażająca cisza. Dociera do nas wiadomość
o tygodniowej żałobie narodowej.
Jak marne jest nasze życie w otarciu o takie narodowe tragedie! Jest to
zawsze czas głębokich refleksji. Ogrom tego wydarzenia przerósł nas wszystkich.
Niezbadana jest nasza przyszłość!