Zdrowie najważniejsze!

„Ja, tylko ja – wiem wszystko” !?

     Życie zmienia pokolenie młodych trenerów. Mamy do siebie nawzajem
dużo więcej szacunku. Są oczywiście jeszcze Ci najlepsi, wszystko wiedzący
i ciągle się gdzieś przymilający. Na siłę szukają własnych osiągnięć.
     Potrafią ładnie czarować frazesami zasłyszanymi w okolicach hal sportowych.
Mieszają z błotem niewygodnych dla nich ludzi. Znają się na wszyskim!
     Są też inni. Oni pracują, często krytykowani przez tych „najmądrzejszych”.
Wychowują dobre zawodniczki, odnoszą sukcesy ze swoimi zespołami. Do takich
należy między innymi Dawid Mazur. Pierwszy raz spotkałem Dawida na campie
centralnym dziewcząt w Nowym Targu.

  Dawidowi się udało, a ilu trenerom - nie?
  foto wł: Dawid Mazur na zgrupowaniu PZKosz w Tarnowie Podgórnym! 

     Przez długi czas był podporą sztabu szkoleniowego kadry kadetek. Prowadziłem
z Dawidem długie rozmowy. Często odtrącany przez tych „lepszych” był załamany.
W pracy z dziewczynami pokazał swoje prawdziwe oblicze. Moja rola w jego
karierze była bardzo mała. Wytykałem mu tylko jego dobre strony, co nie było
takie trudne przy jego zaletach. Był lubiany w grupie młodych trenerów, którzy
w tym czasie pracowali razem ze mną w szkoleniu centralnym.
     Na moje „nieszczęście” zaproponowano mu prowadzenie dołującej na końcu
tabeli II ligi – drużynę męską Wisły Kraków. Często rozmawialiśmy podczas sezonu.
Przekonywałem Go, do słusznych idei , które stosował w pracy ze swoją nową
drużyną. Dzisiaj powinien się cieszyć z olbrzymiego sukcesu (utrzymanie się
w II lidze), a on martwi się o swoje zdrowie.
     Podobny los spotyka Bartka Słomińskiego. Typowy młody pracocholik, który
swoje sukcesy zawdzięcza tytaniczej pracy. Natura dała mu ostatnio dwa mocne
ostrzeżenia. Jego zawodniczki są podporą kadry Pomorza dziewcząt. Ich sukces
wystawi mu kolejną sportową laurkę. Po tytule Mistrza Polski młodziczek, może
być trenerem kilku znaczących zawodniczek – z tytułem Mistrza OOM!
     Wielu innych młodych , utalentowanych trenerów myśli, że przechytrzy naturę.
Oby im się to udało!
     Radek Szwaja, Krzysztof Szwej, Irek Jasiński, Krzysztof Janik, Radek
Kuciński, Mariusz Świerk,Zbyszek Pietrzak, Justyna Borońska – to Ci, którzy
dzisiaj trzymają się dobrze.
     Pracuje dzisiaj jeszcze dziesiątki, a może setki uzdolnionych trenerów, których
nazwiska wiele znaczą na polskiej mapie koszykówki kobiet.
     Oby „wybrańcy” narodu”  nie dobrali się do nich! Niech lepiej się pastwią nad
moją osobą. Niech tylko zostawią w spokoju tych , którzy uczciwie pracują.

Dawid – jesteśmy z Tobą!

 

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij