Dumał ….. i postawił – strefę!
Strefa euro! Duża wygoda. Jedziesz przez Niemcy, później przez Francję
– wszędzie płacisz euro. Strefa ciszy – zachowujesz się więcej niż delikatnie.
Strefa czasowa – z tym gorzej. Polki zaczym sie przyzwyczaiły – to przegraly
w USA trzy mecze i wracają do kraju.
Strefa demarkacyjna – tam stacjonują dwie armie i pilnują swojej miedzy
– tak jak Pawlak i Kargul. Strefa ekonomiczna, strefa wolnoclowa, Strefa Gazy,
strefa nadgraniczna, szara strefa, strefa bezpieczeństwa i obrona strefowa
w koszykowce.
Jedni bronią strefą, inni stawiają strefę, jeszcze inni cos z nią kombinują.
Wszystko, aby coś uskubać (wygrać). I ma to swoje uzasadnienie.
Dużo strefy bylo też w wykonaniu ćwierćfinalistów MP kadetek. Jedni
są z tego zadowoleni , inni płaczą. Od lat trwa dyskusja – jak obrona strefowa
wpływa na poziom wyszkolenia naszych zawodniczek.
Osobiście uwielbiam bronienie strefą. Często 2-3 minuty dobrej obrony
strefowej dezorganizuje grę przeciwnika – co ułatwia nam odniesienie zwycięstwa.
Były mecze kiedy broniłem strefa przez 40 minut. Był sezon, kiedy stosowalem
tylko obrony stref.
Wiem z doświadczenia, że tylko słabe zespoły mają problem z atakowaniem
tej obrony. Brak rzutu z półdystansu, brak gry bez pilki , problemy z dobrym
podaniem – to pewne kłopoty z atakowaniem obron strefowych.
Ze strefą można też sobie poradzić dobrym atakiem pozycyjnym. Tylko
wiemy, ile to zabiera czasu – potrzebnego między innymi – do pracy nad
techniką. Jest to może, zbyt duże uproszczenie tematu.
Kazdy z trenerów musi sobie sam poradzić z filozofią gry obronami
strefowymi. Kiedy i w jakim wymiarze można lub powinno się ją stosować.
Wystarczy wrzucić hasło w wyszukiwarce internetowej: obrona strefowa
w koszykowce i mamy cały dzień na analizę tego zjawiska.
Każdy sam, musi wybrać coś dla siebie!