Czy mamy bliżej do najlepszych?
Od lat trwa dyskusja jak powinniśmy szkolić naszą młodzież.
Strefy, systemy, technika, a może sprawnośc? Jak zwykle, prawda
leży gdzieś po środku.
Dla każdego z trenerów inny element jest wartością największą.
I dobrze, że tak jest. Inaczej nasza gra byłaby zbyt monotonna
i nieciekawa. W tym sezonie inaczej grała Wisla, inaczej Gorzów,
inaczej Polkowice i zupełnie inaczej zawodniczki Lotosu.
Tym razem wygrała opcja trenera Jacka Winnickiego. Przy dużych
kłopotach kadrowych doprowadzil swoje podopieczne do drugiego tytułu
Mistrza Polski. Po drodze zdobył Puchar Polski.
W sporcie młodzieżowym jest trochę inaczej. To trenerzy grup
młodzieżowych zadecydują o tym, jak będzie wyglądała za lat kilka
nasza koszykówka.

foto wl: Anna Jakubiuk – dobrze broni 1×1!
Wszyscy chcą, aby była ona jak najlepsza. Tylko, że po drodze
trzeba jakoś żyć. Każdy klub walczy „o przeżycie” – to znaczy o środki
finansowe na potrzeby swoich podopiecznych.
W Gdyni odbyły się ME w kategorii U-20. Widzieliśmy zawodniczki
z Francji, Hiszpanii, Łotwy i kilku innych krajów. Te najlepsze były bardzo
sprawne fizycznie, dobrze wyszkolone technicznie i o dużej wiedzy
taktycznej. To daję nam pierwsze wskazówki w jakim kierunku
powinniśmy iść.
Ważne jest to – co i w jakim czasie zaczynamy nauczać. I tu też
trenerzy bardzo się różnią. Wydzial szkolenia PZKosz próbuje to trochę
uporządkować. Dużo trenerów oczekuje takich rad. Są tacy, którzy
uważają, że takie rady są im niepotrzebne.
Wprowadzono nakaz gry obroną indywidualną na zawodach OOM
(r. 1995) i w młodziczkach (r. 1996). Obyło się tym razem bez większych
problemów. Kilka wyższych zawodniczek miało „małe problemy”
z przemieszczaniem się w obrębie pola 3 sekund.

foto wł: Dominika Owczarzak dzisiaj nie grała (mały uraz)!
Dzisiaj rano rozegrano mecz juniorek w Kolbudach. O awans do
finałów MP walczyły ekipy MUKS-u Poznań i VBW GTK Gdynia. Gdynianki
znane z miłosci do obrony strefowej rozpoczęły mecz wlaśnie w ten sposób.
Po kilku minutach było już ok. 20 pkt przewagi dla podopiecznych Iwony
Jabłońskiej. Wtedy Karolina Wieczorek zarządzila obronę indywidualną,
po czy trenerka z Poznania wzięła czas, na boisko powróciły podstawowe
zawodniczki i bardzo dlugo przewaga dziewczyn z Wielkopolski nie
przekraczała 10 pkt.
Może to jest światelko w tunelu i świadczy, że obrona indywidualna
w dobrym wykonaniu, może być skuteczniejsza od obron strefowych?
Jak pisalem wcześniej lubię strefę, ale raczej w wykonaniu starszych
zawodniczek.
Potrafię uszanować inne filozofie gier w obronie. Potwierdzić to mogą
trenerzy pracujący w VBW GTK Gdynia. Mimo wszystko zachęcam
do obrony 1 x 1.
Rozważmy wszystkie „za” i „przeciw”!