Dyskusje "akademickie" – dla studentów!

Klawiatura przyjmie wszystko!

     Zazdroszczę ludziom, którzy znają się na wszystkim. Ja znam się trochę
na koszykówce. Nie chę być Prezesem, Dyrektorem czy Burmistrzem. Lubię
pracę z mlodzieżą. Kocham to co robię.
     Nie szukam na sił gratyfikacji za to co robię. Nie jestem sam. Otacza mnie
mnóstwo trenerów, którzy myślą i robią podobnie. Większość z nas nie ma
urlopów podczas wakacji. Pracujemy dla naszej młodzieży. Prowadzimy
zgrupowania centralne, wojewódzkie i klubowe. Wszyscy z jednakową pasją.
     Inni jeżdżą i niuchają. Oceniają wszysko i wszystkich. Znają się nawet na
kiszeniu ogórków! Czasami są potrzebne do różnego rodzaju „soków”. Oceniają
trenerów, działaczy i dziennikarzy. Czasami zaprzeczają samym sobie.
     Są transparentni, gdy chodzi o innych – sami żyją w szarości. Widzą wszędzie
upiorne duchy zła. Potrzeba nam trochę pokory. Nie wystarczy krytykować
„dziadka”  za to samo „przewinienie” kilkanaście razy. Czy nie lepiej jest iść na
salę i uczyć dzieci. Nie muszą być ubrane w jednakowe mundurki i jeść same
znakomitości.
     Trener kadetek Serbii pracuje z kadrą społecznie. Ćwiczy w swoich dresach
i koszulkach. Je to samo przez kilkadziesiąt dni  – podobnie jak jego podopieczne.
Nie slyszałem, ani slowa żalu, krytyki. On po prostu pracuje. I nie jest pewien
czy będzie prowadził „swój” zespół na ME. Być może trenerem kadetek będzie
trener U-18. Po wygraniu z nami 30 pkt, realnie oceniał, że następny mecz może
być zupelnie inny.
     Imponował nam nie tylko koszykarską wiedzą, ale też wagą (140 kg)
i obiektywizmem. Jego wychowanki to bardzo sprawne i doskonale wyszkolone
dziewczyny. Zakończyły one sezon w połowie kwietnia, później kilka tygodni
wypoczynku, a od drugiej połowy czerwca ciężka , nieustająca praca.
     Przebywali w okolicy, gdzie toczyła się ciężka wojna. Dużo zniszczeń
i biedy. Na halę sportową oddaloną o 5 km jeździli dwa razy dziennie
„autobusem” z lat sześćdziesiątych. Z zazdrością patrzyli na kolorowe płyny
spożywane przez nasze dziewczyny. 
     Pomimo twardej, czasami wręcz brutalnej grze, będę sympatykiem tej grupy.
Zauroczył mnie szkoleniowiec Serbii i jego podopieczne.  Byliśmy dumni, gdy
w ostatnim meczu nawiązaliśmy z nimi równą walkę. 
     Nie zapominamy też o Karolinie Puss i kilku innych dziewczynach, którym stan
zdrowia nie pozwolił kontynuować przygotowań do ME. Pamiętamy też
o  dziewczynach, które uczestniczyły na różnych szczeblach selekcji. Dziękuję
też wszystkim moim kolegom, ktorzy brali udział w szkoleniu tej grupy.
     Wiem, że może być różnie. Grały (i grają) już zespoły U-20 i U-18. Zajeliśmy
miejsca takie, a nie inne. Po ME kadetek, przyjdzie czas na podsumowanie
sezonu szkolenia centralnego kobiet i dziewcząt.  Nie pomagają nam hasłowe
krzyki i powtarzanie tych samych banałów.

Miły, skromny człowiek!
Czy on jest za stary? Tak kocha basket!

     Należy zmieniać i unowocześniać nasza pracę. Młodzi trenerzy są do tego
przygotowani. Nic nie da wskazywanie tych samych informacji, czasami sprzecznym
z wcześniej wypowiadanymi opiniami. Wierzę, że tak będzie. Ja osobiście nie jestem
„czyimś” czlowiekiem. Zaproponowano mi pracę – ja ją przyjąłem! I to wszystko
w tej sprawie. Za rok zaproponują szkolenie panu „X” – to on będzie to robił, a ja
będę za niego trzymał kciuki. Powodzenia Panie X!

Trzeba być sobą i to wszysko!

    

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij