Granice naszej odpowiedzialności!

Sport – drogą życia?

     Znam wiele dziewczyn, które uprawianie sportu traktują jako dar życia!
Wczoraj w rozmowie z jedną z nich dowiedziałem się, że  bała się myśli o tym,
co poza sportem mogła by dzisiaj robić.
     Podobnie myśli wielu rodziców. Słyszymy ostatnio wiele o „roli” sportu
w wychowaniu najmłodszych. Według raportu NIK, prawie połowa szkół nie
posiada hal sportowych.
     Lekcje wychowania fizycznego dla 25% rodziców są zbędne. Pani redaktor
przedstawiająca ten problem w jednej ze stacji telewizyjnych użyła określenia
– co zrobić , aby dzieci mogły robić „fikołki” (myślałem, że przewroty)! 
     Zastraszająco rośnie odsetek młodzieży z wadami zdrowotnymi. Tematy te
żyły w naszej społeczności trochę więcej, niż przez 24 godziny.  My mamy „inne”
problemy. Dominują one całkowicie w środkach masowego przekazu. Źle to
wróży przyszłości naszych dzieci.
     Jest to częściowa odpowiedź na pytanie, dlaczego tyle dzieli nas od
najsprawniejszej młodzieży w Europie. W sporcie młodzieżowym na pewno
nie jesteśmy w czołówce naszego kontynentu. 
     Nie zmieni tego nawet wspaniała postawa naszych siedemnastolatków
w ostatnich MŚ (U-17). Pojedyncze sukcesy były i będą jeszcze w przyszłości.
     W Europie jest tak, że trenerzy dostają najsprawniejszą młodzież i uczą
ich koszykówki. U nas jest często tak, że nasi trenerzy najpierw uczą swoich
wychowanków poprawnie biegać.
     Generalnie nasze dzieci mają trudniejszy start do sportowej kariery. 
Czy możemy to zmienić? Tak, ale jest to bardzo trudne zadanie. W Polsce
też mamy sportowe talenty. Wyróżniają się zdecydowanie na tle pozostałych.
Decydują o tym często „usportowieni” rodzice i wspaniali nauczyciele lub
trenerzy.
     Jest również tak, że część młodzieży po 5-6 latach treningu odchodzi 
ze sportu. W najsilniejszym koszykarskim okręgu w szkoleniu młodzieży
w zawodach juniorek starszych do rozgrywek zgłosił się jeden zespół!!!
Podobnie jest w większości województw. 
     Musimy się wspólnie zastanowić dlaczego tak się dzieje? Czy to system
pracy z naszymi podwładnymi, czy może sposób przeprowadzania rozgrywek
w tej kategorii wiekowej jest mało atrakcyjny dla dziewcząt? Być może
powinno się zmienić kategorie wiekowe? Rozgrywki seniorskie kobiet
w okręgach prawie nie istnieją.
     We Francji w rozgrywkach na poziomie regionu są minimum dwie klasy
rozgrywkowe po 12 zespołów – dla kobiet. Podobnie jest w departamentach.
U nas od Szczecina do Olsztyna wraz z Bydgoszczą możemy zmobilizować
do gier seniorskich kobiet około pięciu zespołów.
     W pracy z młodzieżą nagradza się za „sukcesy”. W większości krajów
Europy najważniejsza jest ilość dzieci, uprawiająca poszczególne dyscypliny
sportu. Decyduje to, o przyznaniu środków na pracę w klubach sportowych.
     Związki sportowe odpowiadają między innymi za organizację rozgrywek
i selekcję najzdolniejszej młodzieży do kadr narodowych począwszy od 13 lat.
Oczywiście dbają też o popularyzację swojej dyscypliny na terenie działania
federacji.
     Jak powinno się prowadzić sport dzieci w Polsce? Jaka powinna być rola
samorządów i władz centralnych (Ministerstwo Sportu)? Co więcej może
uczynić PZKosz? Co możemy więcej zrobić  – my trenerzy?

Tylko razem pomożemy naszej młodzieży!

        

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij