Życie jest piękne!

Czas mija szybko – pozostają wspomnienia !

  17 lat trójkolorowych wspomnień!
  foto wł: Byly to piękne lata! Dzisiaj pozostały wspomnienia!

     Wyjazd do Francji małym fiatem 17 sierpnia 1990 roku.  W nastepnym dniu rano
„zagotował” sie olej! Przerwy w jeździe co godzinę. Temperatura powietrza +38 st C!
Tak się zaczęła moja przygoda z krajem Napoleona. Burgundia serce starej Francji.
Dijon  – stolica tego regionu – moje miasto na najblizsze 10 lat! Znając trzy slowa
w języku Balzaka zacząłem pracę w klubie CSL Dijon!

  Dijon oczarowało mnie swoją historią!
  foto Porte (Brama) Guillaume w Dijon.

     10 lat pracy , ale i 10 lat zwiedzania wspaniałej Burgundii! Dijon , Beaune ,
Nuits St Georges – to cudowne miejsca , winnice i setki wspaniałych zabytków!
Basket: po 3 latach pracy w CSL Dijon – zacząłem pracę w JDA Dijon! Potężny
klub , ponad 500 licencji i 27 zespołów startujących w rozgrywkach!
     W 1999 roku przeprowadziłem się do Martigues (30 km od Marsylii i 4 km
od Morza Śródziemnego)! Codzienna kąpiel w wodzie o temperaturze ok + 26 st C !
I tak od połowy kwietnia do końca października!

  Mieszkalem 50 m w prawo od tej wysepki!
  foto: Martigues z lotu ptaka!

 

  Bajeczne kąpiele w krystalicznie czystej wodzie!
  foto wł: Jedna z plaż na „niebieskim wybrzeżu (5 km od Martigues)!

     W tej wodzie spędzałem dziennie po 2-3 godziny! Moje 100 kg, nie chciało
się zatopić w zasolonej wodzie Morza Śródziemnego. Treningi 3 razy w tygodniu
ok. 20-tej. W dniu treningów kapiele na miejscowych plażach, a w dni wolne  – wycieczki!

  Pan WITEK w Martigues (czerwiec 1999 r)
  foto wł: Witek Krochmal (AZS Koszalin) na wypoczynku w Martigues!

     Martigues stare miasteczno – nazywane miejscową Wenecją ,połączone mostkami
pomiędzy kilkoma wysepkami. Spędziłem tam niezapmniany rok. Do dzisiaj tęsknię
za wieczorami, po meczach – spędzonych w małych kafejkach z piwem i pastisem!

  Dzień po zwycięstwie Ferrarii!
  foto wł: Za plecami tylko Monaco!

     Monaco – księstwo  położone na pograniczu gór i morza. Lśniące czystoscią
i imponujące swoją archtekturą. Byłem tam dzień po zawodach w F1 !
     Marsylia – miasto „magiczne” i strasznie niebezpieczne. Cudowny stary port.
Piękne nadmorskie uliczki i pobliskie wzgórza. Wszyscy kochają tu futboll i Zidana!
No i morze! Morze, z którego żyją tu prawie wszyscy! Plaża Prado w centrum miasta,
stadion Welodrom, gdzie gra miejscowy „Olimpique” (OM)!
     Poranek w Istres, tym razem po wygranym meczu. Kompletna bezsenność!
Zdjęcie wykonane z tarasu hotelowego z widokiem na Etang de Berre.
10 km od Istres leży cudownie położone Martigues, gdzie mieszkalem
przez 14 miesięcy!

  2000 km od Koszalina!
  foto wl: Etang de Berre w okolicy Istres i Martigues.

     Evreux (68 tyś. mieszkańców) położone 100 km od Paryża – mieszkałem
tam 7 lat! 115 km do kanału La Manche, 280 km od cudownego wgórza St Michele,
70 km od cennej katedry w Chartres i 1450 od malowniczego Koszalina!

  1450 km od Koszalina!
  foto wł: Rzeczka Eure od której pochodzi nazwa departamentu de „L Eure”.

     Po każdym meczu w Evreux cały zespół jadł wspólnie kolację. Powroty były
przyjemnym akcentem po nerwowym wieczorze.

  Też 1450 km od Koszalina!
  foto wł: Katedra w Evreux.

  Cisza przed burzą!
  foto wł: Miasto nad Loarą – Amboise!

  

  Tu schowal się Ludwik XIV!
  foto wł: Wersal: Pałac no i te ogrody!

  Normandia i jej hitoryczne plaże!
  foto wł: Pozostałości po desancie wojsk amerykańskich (Normandia)!

To były piękne dni!

 

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij