Jak jest „cacy” to my, jak „be” to oni?
Młodzież mamy taką, jaką mamy. To, że mamy wielu młodych, dobrych
szkoleniowców – wiadomo już od dłuższego czasu. Brakuje nam być może
działaczy klubowych. Szczególnie mile widziani będą rodzice naszych pociech.
Nie najlepiej jest z obiektami sportowymi. W szkołach sportowych prowadzi
się często zajęcia na korytarzach. Cieszę się, że w Koszalinie powstaje piękny
obiekt sportowy na osiedlu Północ. Dzisiaj w małej szkolnej hali sportowej
zajęcia prowadzi tam trener Przemek Pacynko. Wychował w tych warunkach
wiele dobrych koszykarek. Dwie z nich grają dzisiaj w VBW GTK Gdynia.
Marta Dobrowolska wychowała się w SP nr 17 w Koszalinie. Przez dwa lata
grała w VBW GTK. Dzisiaj dawna MP juniorek starszych dobrze radzi sobie
w lidze węgierskiej.
Na Pomorzu mamy pewien paradoks. W MMP zdobywamy złote medale,
wygrywamy OOM i narzekamy, że żadna nasza zawodniczka nie reprezentuje
barw LOTOSU. Kto właściwie za to odpowiada, że tak się dzieje?
W tym roku wielokrotny Mistrz Polski jest wyjątkowo młodym zespołem.
Średnia wieku z kilku ostatnich spotkań wynosi 22 lata.

foto wł: Joanna Sendlewska już wie czym pachnie LOTOS!
Czy podtytuł dzisiejszego wpisu jest odpowiedzią na to pytanie? Myślę,
że jest to bardziej złożone. Sprawą bezsporną jest , że szkoli się dzieci w klubach.
Wszelkiego rodzaju kadry służą do wyselekcjonowania najzdolniejszej młodzieży,
do szkolenia centralnego.

foto wł: Agata Stępień też czeka w kolejce do LOTOSU!
Brawa dla trenerów klubowych, za ich tytaniczą pracę i wychowanie nie tylko
sportowe – setek, tysięcy – dziewcząt i chłopców. Talenty na miarę Agnieszki
Bibrzyckiej, nie rodzą się codziennie. Sam talent to tylko część przyszłego
sukcesu. Dochodzi do tego codzienna, mrówcza praca zawodniczki i trenera,
przez długie lata.
Jutro na hali sportowej GDYNIA będziemy mieli okazję zobaczyć kilkanaście
uzdolnionych zawodniczek z Polski i świata. Która z naszych zawodniczek pójdzie
w ślady Agnieszki? To pokaże najbliższa przyszłość. Trzymamy za nie kciuki!
Talent, praca, zdrowie i dobry trener
– to recepta na sukces!