Osły z natury są uparte!

Toruń – miasto nie tylko Kopernika!

     Ten osiolek uparł się na pokonanie LOTOSU. Czeka na to od ponad
6 miesięcy. Wczoraj po południu patrzył „złowrogo” na spacerujące po
ulicy Szerokiej w Toruniu koszykarki z Gdyni. Nie pomogło nawet zakupienie
miękkich czekoladowych pierników w okolicznym sklepie. 

  Biedny osiołek! Czeka na wygraną Energii!
  foto wł: Osły z natury są uparte i nie zmieniają zdania!

     Jedenascie gdyńskich koszykarek nie mogąc udobruchać  małego osiołka,
udała się na halę sportową do miejscowego „Spożywczaka”. W sezonie 1979/80
graliśmy ( SZS-AZS Koszalin) ostatni mecz o wejście do II ligi właśnie na tej
hali. Na dziesięć sekund przed końcem prowadziliśmy 1-punktem i mieliśmy
piłkę. Trener Matusewicz wziął czas dla zespołu Torunia. Przygotowani byliśmy
na agresywną obronę, a oni  nic! Gdy zostala sekunda do końca – nasza najlepsza zawodniczka wykonala rzut do kosza, podobnie jak wczoraj Elina Babkina. Tylko,
że nie trafiła. Równo z syreną kończącą ten mecz przy próbie zbiórki sfaulowała przeciwniczkę. Dwa celne rzuty wolne torunianek i marzenia o awansie
do II ligi musieliśmy odłożyć o kolejny rok.
     Teraz było inaczej. Czekaliśmy na rzut Eliny. Wcześniej w trzech podobnych
sytuacjach spudłowała. Osatni rzut był już celny, a potem tylko wielka radość
pomorskiej młodzieży! O wygranej zadecydowała wcześniejsza asysta Marty Jujki
do Oliwki Tomiałowicz, która wykonała celny rzut za 3 pkt!
     Gdy opuszczaliśmy Toruń smutny osiołek zachrypiałem gardłem ryczał, że
spotka się  z nami jeszcze raz, w tym sezonie. Ryczał coś o Play-off. Oby jego
ryk był proroczy! I jak tu nie kochać biednego osiołka!

Chyba lepiej liczyć na własną pracę!

      

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij