Młodość, szkolenie i zdrowie!?

Chwila refleksji?

     Młode koszykarki z Gdyni po euroligowym meczu w Turcji wróciły do kraju.
Powrót nastąpił w późnych godzinach nocnych (mgły na południu kraju).
     Wczoraj (piątek) o godzinie 18.00 kolejny ligowy mecz w Rybniku. Niby
łatwy. Rybnik przegrał z Bydgoszczą dwoma punktami. My również przegraliśmy
z Artego. Zespół Lotosu rozegrał na Śląsku bardzo dobre zawody. Dobra obrona
(z małymi przerwami) i szybkie ataki wykończone finezyjnymi podaniami – były
okrasą tego spotkania.

  Ewelina wie o czym mówię!
  foto wł: Wolę Ewelinę Galę na koszykarskim boisku!

     Wchodząc na halę sportową w Rybniku spotykam młodą koszykarkę o kulach.
Jest to ostatnio widok bardzo „popularny” na naszych salach. Ten rok jest chyba
najgorszy w historii. Plaga urazów sportowych na wszystkich szczeblach!  Najgorzej
jest w SMS Łomianki. Trenerzy zamiast uczyć tam basketu, muszą opanować problem
niezdolności do gry wśród swoich zawodniczek.

  Magda wybrała życie poza boiskiem!
  foto wł: Czy wystarczy nam „modlitwa” Magdy ?

     Podobnie jest w klubach. Będąc kilka dni temu w Toruniu – widziałem Różę
Ratajczak, nie w stroju sportowym. W Gdyni nie gra ostatnio Magda Ziętara.
Nie ma na boisku też kilku młodych zawodniczek (K. Szmytkowska. M. Rynkiewicz).
Tak jest w wielu polskich klubach szkolących młodzież.
     Zawodniczki grają w klubach, w kadrach okręgu, w zespołach narodowych.
Grają też w rozgrywkach szkolnych. Uczestniczą w dwóch lub trzech kategoriach
wiekowych! Mecz w sobotę, w niedzielę, w środę itd. Sportowa PARANOJA!
     Musimy opanować problem kalendarza gier młodzieżowych. Coraz mniej czasu
na odpoczynek nawarstwia problem zdrowia naszych podopiecznych. Musimy
zatrzymać tą szaloną maszynę szkolenia małych robotów. Coraz mniej radości
na twarzach najlepszych, młodych koszykarek.

  O,j Ty Karolinko!
  foto: Karolina Puss (w środku) czeka na swój sportowy powrót!

     Mądrze prowadzony trening przygotowania ogólnego naszych podopiecznych,
może  być lekarstwem na nadmierną ilość gier. Dobry specejalista od treningu
ogólno-usprawniającego to prawie jak trener „odnowy biologicznej”. Tylko, że my
trenerzy często staramy się być specjalistami „od wszystkiego”!
     Wiem, że nie wszyscy mamy takie możliwości. Nawet na zgrupowaniach kadr
narodowych (młodzieżowych) brakuje specejalistów od przygotowania fizycznego.
Nie ma ich często w kadrach okręgu i klubach.
     Kilka lat temy z przyjemnością oglądało się zawodniczki z Gorzowa, gdzie widać
było specjalistę od treningu „lekkoatletycznego”.
     Gdyby w komentarzach tego wpisu chcieli się znaleźć rodzice kontuzjowanych zawodniczek, trenerzy dotchnięci tym problemem lub same zawodniczki – to byłaby
to gruba i bardzo interesująca książka. Zapraszam do pisania!
     Ten problem dotyczy również mojego klubu i mojej osoby. Dotyczy  on wszystkich,
którzy poza wynikiem sportowym interesują się zdrowiem swoich wychowanek. Tylko
wspólnie  możemy wygrać tą bitwę!

Uczymy się całe życie!

 

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij