Zawsze trudny okres!
Nasze wybory są zawsze trudne. No, może nie dla wszystkich. Wielu widzi w nich
coś dla siebie. Oczywiście wytłumaczenie swojego wyboru jest zawsze podniosłe,
„logiczne”. Skoro się człowiek angażuje, widzi w przyszłości przywileje dla siebie.
Ukrywanie tego jest przynajmniej nieuczciwe. Czasami nie da się uniknąć
sytuacji wyborczej. Musimy podjąć decyzję z kim chcemy współpracować, kogo
powołać do zespołu, kadry, z kim i gdzie grać.
Po czasie wszyscy są „mądrzy”. Tak więc każdorazowo kiedy musimy wybierać
mamy problem. Małe wybory – małe problemy. Duże wybory – duże problemy!
Nawet te najważniejsze wybory, nie zwalniają trenerów od normalnej pracy.
Normalnie pracują też wszystkie kluby!
Nie ma się co niezdrowo podniecać. Jeden z blogów o koszykówce (wyborach)
jest aż czerwony. Dramatyczne opinie, apele wprowadzają stan dziwnej „ekstazy”!
Plątanie się w zapisach, sprzeczne opinie, próba zrobienia z tego narodowego
problemu. A odbędą się tylko ważne wybory w PZKosz.
Jak wszystkie wybory i te zostaną zweryfikowane przez życie i koszykarską
spoleczność. „Obiecani- cacanki” pozostaną najczęściej na niedostępnych dla nas
wysokościach. Ale kto o tym będzie pamiętał za kilka miesięcy.
Naszym koszykarskim „wodzom” życzę chłodnych głów i wyważonych decyzji
w sobotni dzień. Wszyscy pozostali ludzie basketu będą normalnie pracowali – jak
zwykle od wielu lat. Swoją pracą zdobędą szacunek każdej władzy!
Nie Ci co krzyczą, świadczą o sile naszej koszykówki. Tak było i tak będzie!
Mój osobisty, wyborczy problem jest o wiele trudniejszy. Podobnie jest w setkach
podobnych przypadków innych ludzi basketu! Wszystkim życzę powodzenia!
Wybierajcie najlepiej , jak potraficie
– dla Waszej obecności w baskecie!