Ciemna noc koszykówki!
Jeżeli noc łączy dwa dni pracy, to nie wiem dlaczego ktoś mówi,
że to była czarna noc. Podczas finałów MPJ więcej niż o przebiegu
MP mówiło się o fatalnej stylowo informacji, która krąży po Polsce
nazywanej wsępnie „listą Macierewicza”.
Siedemnaście lat nieobecności w kraju zrobiło swoje i nie znam
tego określenia! Wiem natomiast jak jeden z pomorskich”działaczy”
określał moją nominację do pracy w GTK i PZKosz.
Teraz ten sposób działania bardzo się temu Panu spodobał i postanowił
go popierać ze zdwojoną siłą. Nauka nie idzie w las!
Starczy tych brudów! Bardzo podobało mi się zachowanie rodziców
zawodniczek grających na MP w Gorzowie. Bez względów na nazwę
swojego zespołu tworzyli jedną koszykarską rodzinę. Bez szowinizmu
bawili się razem z młodzieżą. Stawili się na MP bardzo licznie, inaczej niż
pracownicy PZKosz.

foto wł: Kandydatki do kadry Polski juniorek!?
Brakowało mi Romka Skrzecza, który zrobił tak wiele dobrego
dla żeńskiego basketu. Według nowego stylu działania zabrakło też
niezależnych, trenerów obserwatorów, z poza uczestników tych
mistrzostw! Byli tam dwaj działacze klubu w którym pracuję, co
świadczy o ich zainteresowaniu sportem młodzieżowym!
O organizacji turnieju nie będę się wypowiadał, bo bylem
jednym z ich uczestników. Warunki sportowe były dla wszystkich
jednakowe. Zespoły we własnym zakresie załatwiały sobie noclegi
i wyżywienie. Wszyscy chwalili sobie te warunki!
Teraz czekamy na finały kadetek! Tydzień później finały
młodziczek. Obie te imprezy z udziałem zespołow VBW GTK Gdynia!
Zjednoczeni, dla dobra polskiej koszykówki!