Polityczne przenikanie!

Ciągle „cacy” i „be”!

     Zacznę od Dyzmy. Kilka osób prosi mnie o nie obrażanie prawdziwego
Dyzmy. Przychylam się do prośby i zostawię filmowego Dyzmę w spokoju.

                        C’est la vie – jak w zyciu!

     W ubiegłym roku kadra kadetek grała bez Karoliny Puss, bez Kamili
Szmytkowskiej, z Dominiką Owczarzak – trzy tygodnie po złamaniu palca
– to było „cacy”. Było jeszcze kilka innych problemów zdrowotnych.
     Dzisiaj jest to „be”. W sporcie tak już jest, że ktoś nie gra z różnych
powodów. Tak było zawsze i tak będzie w przyszłości. Dlatego tak usilnie
rok temu pracowałem z kolegami, aby szkoleniem objąć jak największą
ilość dziewcząt. Piramida musi mieć mocną podstawę.
     Pamiętam jak Darek Raczyński szukał rok temu zawodniczek do U-20,
aby na ME wyjechało 12 zawodniczek. Za rok dawne kadetki zagrają
w ME juniorek. Myślę, że nie będzie problemu z selekcją do kadry.
     Ekipa U-20 z trenerami (Iwona Jabłońska i Darek Raczyński) wywalczyła
brązowy medal. Był to wynik długofalowej pracy w SMS Łomianki i klubach
szkolących te dziewczxyny. Ważne jest, że doświadczeni szkoleniowcy
nie zespsuli tej pracy. Pokazali swoją wartość! Brawo!
     W zespole U-18 brakuje kilku zawodniczek. Dwa lata temu w tych
rocznikach nasz zespół był na 10 miejscu (podobnie jak medalistki w U-20
dwa lata temu). Tak więc wszystko jest przed tymi dziewczynami. Dwa
lata temu z Belgią przegrywaliśmy bardziej zdecydowanie. Wszysko idzie
w dobrą stronę.
     Nasze kadetki tworzą bardzo perspektywiczny zespół. Być może to
udowodnią za kilka tygodni na ME. Gdy będzie inaczej, pracujmy spokojnie
Zaufajmy dobrym, młodym polskim trenerom. Nie czas na rewolucje
i czyjeś „widzimisie”.
     W młodszych kategoriach mamy wiele utalentowanych zawodniczek.
Dajmy im czas i możliwość na spokojną pracę. Nie jesteśmy „sportową
nad nacją”. Mamy sukcesy , czasami lub często porażki.
     Nie wykorzystujmy sukcesów dziewczyn (U-20) lub chłopców (U-18)
dla własnych korzyści. Jest to sukcesnas wszystkich, sukces polskiej
koszykówki mlodzieżowej. Nie słuchajmy bajek, że dobrze szkolą w Serbii,
Rosji i na księżycu.
     To jest wieloletnia praca naszych szkoleniowców. Oczywiście są „góry”
i doły”. Trzeba pomóc naszym trenerom, aby jadąc na ME do Wrocławia
– nie obawiali się dużych cen za bilety na mecze, gdzie grają ich gracze.
Muszą jeszcze zaplacić za dojazd, noclegi i wyżywienie. Trzeba to widzieć!
     Teraz wiemy, że praca tych poprzednich w PZKosz nie była taka zła jak
malowali. Jak będzie „dzisiaj i jutro”? Czas pokaże.

Brawo nasza młodzież i nasi trenerzy!

 

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij