Widzieć więcej, niż (mały)sukces dzisiaj!
Selekcja – słowo KLUCZ! Większość ekip dziewcząt w młodzieżowych ME
przewyższa nas sprawnością ogólną. Z taką młodzieżą łatwiej pracować nad
techniką. W tym elemencie też jesteśmy z tyłu. Słabsza technika limituje nas
w nauczaniu taktyki – w czym jesteśmy często w europejskiej czołówce.
Kto dzisiaj w naszym kraju mówi o kulturze fizycznej wśród młodzieży?
Wszyscy zajmują się komisjami, bilbordami i chęcią dopchania się do władzy!
Dla odmiany dużo się mówi o służbie zdrowia. Tak dbając o naszą młodzież
dostarczamy tysiące przyszłych pacjentów do leczenia w szpitalach.
Koło się zamyka. Wszystko to wygląda na syzyfową pracę. Wysiłek
trenerów i zawodniczek nie może dać innych efektów. Kto i kiedy przetnie tą
linię niemocy?

foto wł: Kadra kadetek w 2010 r na turnieju we Włoszech!
Mimo wszystko musimy poprawić jakość naszej pracy nad techniką ataku
i obrony. Wszystko to możemy (musimy) zrobić w klubach. Powinniśmy lepiej
wykorzystać dni treningowe na szkoleniach kadr wojewódzkich z najmłodszymi
dziewczynami. Być może kiedyś znajdzie się ktoś na „górze”, kto zobaczy
trochę więcej niż czubek własnego nosa. Sprowokuje dyskusję o stanie zdrowia
naszych latorośli.
Niech nasze nastolatki z powodzeniem walczą o miejsce na boisku w swoich
zespołach. Niech nie zadawalają się podpisanym kontraktem i miejscem na „Ławie!
Również trenerzy (Polacy) niech będą większymi patriotami. Mamy dużo
uzdolnionych młodych zawodniczek. Muszą być dalej szkolone i muszą mieć
szansę zdobywania doświadczenia, poprzez grę w polskiej ekstraklasie.
Musieć, to chcieć!