To my decydujemy o obliczu
polskiej koszykówki!
Polska koszykówka jest taka, a nie inna. Nie jesteśmy
ani Francją, ani Hiszpanią a nawet nie Belgią. Poziom
naszych zawodniczek jest świadectwem naszej pracy!
Ubliżanie dziewczynom, czy nawet ich rodzicom nie
poprawi poziomu basketu nad Wisłą. Praca nauczycieli
wychowania fizycznego i nasz wysiłek mogą zmienić oblicze
basketu w Polsce.
Dzisiaj rozmawiałem z mlodym hiszpańskim trenerem
Lotosu Gdynia panem Javierem Fort Puente. Mówił o szkoleniu
młodzieży w swoim kraju. Pierwsze to doskonała selekcja, drugie
to zakaz bronienia obroną strefową i trzecie taktyka od 16 lat.
Trenerzy kierują się zdrowym rozsądkiem,a nie tylko formalnymi
nakazami. Są też tacy co szkolą i idą na skróty!

foto wł: Alba Torrens (Hiszpania) – na hali sportowej „Gdynia”!
Podobnie jest we Francji. A u nas za przyklad daje się ciągle
dawny ZSRR! Tam się jeździ i to jest dla części z nas przykład
do naśladowania.
We Francji o szkoleniu młodzieży decydujący głos ma DTN
Jean Pierre de Vincenzi. To on podejmuje decyzje o przynaniu
„dzikich kart” do udziału w Mitrzostwach Francji I dywizji kadetek.
Proszę sobie wyobrazić, że u nas podobne decyzje podejmie
szef wyszkolenia pionu żeńskiego. Jaka będzie nasza reakcja?
Trener JP de Vincenzi jest czlowiekiem otwartym, z każdym
rozmawia o możliwości podniesienia poziomu koszykówki młodzieżowej
we Francji (nawet z polskim trenerem). Jak jest u nas widzieliśmy przez
ostatnie 6 miesięcy. Na szczęście nie będziemy Związkiem Radzieckim,
ani nawet Serbią! Będziemy po prostu – Polakami!

foto wł: Jean Pierre de Vincenzi – DTN FFBB w Polsce!
Czekamy na powrót „normalności”!