Agawa i jej przyszłość!

Moja przygoda z Agawą!

     Kilkanaście lat temu mieszkałem nad Morzem Śródziemnym. Podczas spacerów
nad brzegiem morza znalazłem teren, gdzie ta roślina rosła jak u nas mlecz lub
inne chwasty. Pozwoliłem sobie zaszczepić parę tych roślin i oczekiwalem na ich
naturalny rozwój. Agawy się przyjęły i byłem szczęśliwy, że tak pęknie rosną u mnie
w domu.

                          Agawa w ogrodzie!
  
     Po kilku tygodniach znowu udałem się na teren naturalny, gdzie rosną agawy.
Zauważyłem, że w swoim naturalnym terenie rośliny czuły się znacznie lepiej, niż te
troskliwie pielęgnowane u mnie i u moich sąsiadów. Życie toczy się dalej i ta sama
agawa rośnie sobie skromnie w Koszalinie. Tyle o przyrodzie, której ludzie nie mogą
na szcęście zmienić!
     W środę kolejne mecze polskiej ekstraklasy. W sobotę ruszy CLK, gdzie będzie
grało wiele uzdolnionej młodzieży. Za tydzień ruszy też Euroliga, w której grają
trzy nasze zespoły. Będzie to kolejna możliwość dla naszej młodzieży do obejrzenia
najlepszych koszykarek świata.

Szacunek dla przyrody!

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij