Dobre, bo POLSKIE!

Jutro kolejne Święto Narodowe w wolnej Polsce. Pod koniec lat osiemdziesiątych
nie było to takie oczywiste. W 1986 roku gościla w Koszalinie ekipa koszykarzy
z dawnej RFN. Marzyli o połączeniu Niemiec w ciągu najbliższych 10 lat. My Polacy
widzieliśmy to jeszcze gorzej. Znaliśmy lepiej, niż Niemcy z zachodu wielką armię
ZSSR! Mieliśmy więcej swobody, paszporty w domu, ale wielka Armia Czerwona
tłumiła nasz oddech wolności!

foto: Magda Ziętara (LOTOS Gdynia)!
Pracowalem jako trener w SZS AZS Koszalin na pełnym etacie od 1977 roku.
Jeździłem prywatnie do Szwecji, mecze koszykówki graliśmy we Francji, Holandii
i w większości państw „demoludów”! W sporcie mieliśmy więcej swobody, był to
jednak komunizm.
Pracowaliśmy dla Polski, chociaż wiedzieliśmy, że to nie była jeszcze POLSKA
naszych marzeń. Pracowaliśmy dla naszych zawodniczek. Liczyła się tylko koszykówka.
Robiliśmy to najlepiej, jak mogliśmy!
Jak jest dzisiaj? Mamy wolny kraj i wiele zaszłości z dawnych czasów. Dzisiaj nie
zawsze to co polskie, jest dla nas tak ważne. Świat się zmienił. W Europie nie ma
dziś granic, ale nie ma też Europy socjalnej. Wszyscy pracują wszędzie i nie zawsze
jest to doceniane.

foto wł: Dawid Mazur – SMS Cetniewo!
Dzisiaj w naszej lidze więcej jest obcokrajowców, niż rodzimych zawodniczek.
Również nasi trenerzy są wypierani przez przybyszów z Europy i Świata. Dlatego,
tak cieszy nas sukces trenera ze Starogardu Gdańskiego, który zastąpił przybysza
z Europy. Oby tak było częściej. Nie dotyczy to trenerów wybitnych – z poza Polski.
Staram się widzieć u nas, wszystko co polskie i szczególnie młode! Jest sporo
zdolnych zawodniczek i dużo utalentowanych szkoleniowców.
Ceńmy naszą wolność!