Gdzie dojdą nasze „perełki”?
Oglądając składy zespołów w ekstraklasie czy CLK widzimy sporo utalentowanej
młodzieży. Jedne z dziewcząt grają dużo, inne mniej. Wszystkie trenują z najlepszymi zawodniczkami w naszym kraju. To powinno procentować.
Czy trening 14, 15 letniej dziewczyny z seniorkami, to jest to, co pomoże rozwinąć
im prawidlowo skrzydła. Jeżeli tak, to w jakich proporcjach powinny gościć na zajęciach
z seniorkami. W ekipie INEA AZS Poznań grają zawodniczki z reprezentacji Polski
juniorek. Podobnie jest w MUKS Poznań. W innych zespołach juniorki grają symbolicznie.

foto wł: Karolina Puss (1994/179) – CCC Polkowice!
Z juniorek starszych w eurolidze i lidze polskiej najwięcej gra Magda Ziętara.
Dużo gra w INEII Dorota Mistygacz. Pozostałe reprezentantki kraju grają ogony i tylko
wtedy, gdy mecze są rozstrzygnięte.
Dużo lepiej jest w CLK. SMS Łomianki – to zawodniczki z roczników 1993- 96.
Podobnie jest w GTK Wejherowo, CCC Polkowice i MUKS Poznań. Sporo młodzieży gra
również w KKS Olsztyn.

foto VBW: Marta Jachowska – GTK Gdynia! Nauczyła się grać na Mazowszu!
Kto powinien zrobić „rachunek sumienia” i określić braki naszych najlepszych
zawodniczek? Kto powinien wykonać tą pracę? Czy wszyscy potrafią uszanować
decyzję tych, którzy ocenią nasze „perełki”? Czy zwycięży dobro nadrzędne?

foto PZKosz: Krzysztof Janik na „Uniwersytecie” PZKosz! Jeden z wielu młodych!
Nie możemy liczyć tylko na szkolenie w kadrach okręgu i kraju. Największa praca
musi być wykonana w klubie. Tak było, jest i będzie. Pracować musimy nad sprawnością
ogólną, techniką i wizją taktyczną. Mamy dobrych, młodych trenerów – musimy tylko
część z nich wyrwać z pewnej rutyny. Wiem o czym mówię! Sam mam z tym problemy!
Kto otrzyma mandat do tak trudnej pracy i czy potrafi się z tego zadania wywiązać?
Czy potrafimy schować „własne ja”? Rozmawiajmy!
Grając dla siebie – przegramy!
Walcząc dla zespołu – wygramy!