Zachodniopomorskie – poszukiwanie koszykówki kobiet!

Powrócić do świetności!

     Kiedyś bardzo dawno temu istniały tu dwa województwa – koszalińskie
i szczecińskie. W Koszalinie był silny klub żeńskiego basketu – „Bałtyk”.
Jego twórcą i trenerem był Lech Żyła (dyrektor I LO w Koszalinie). Grały
w nim  siostry Rakoczy, Ala Gębka, Basia Cichocka, Janina Łaszczyk. 
Później trenerem Bałtyku był Jurek Rudzin – wielka postać koszalińskiej
koszykówki młodzieżowej.

     Wielka postać koszalińskiej koszykowki!
     foto wł: Trener LECH ŻYŁA – Dyrektor I LO w Koszalinie! Wielki człowiek! Dużo zawdzięczam
                    jako trener Panu Lechowi! Chylę czoła!

                                   To były piękne lata!
                                  foto wł: Jurek Rudzin – nieobecny wśród nas!

     W tym samym czasie (początek lat siedemdziesiątych)powstala sekcja
koszykowki w MKS „Znicz” Koszalin. Trenerem grupy koszykarek z rocznikow
1957 i młodszych był Czarek Cieślak. Jego najlepszą zawodniczką była Bożena
Wołujewicz – później Sędzicka – przez wiele lat najlepsza polska koszykarka.
Wraz z Bożeną grały jeszcze Danka Pilecka, Ania Solis i Ewa Wojciechowska.

   Z lewj Witek, z prawej Mateusz!
   foto wł: Spotkanie z przed lat – z Witkiem Krochmalem i nieobecnym już Mateuszem Curyl! To były piękne
                  lata koszalińskiej koszykówki!

     W kolejnych latach powstał klub SZS AZS Koszalin. Jego pierwszym
trenerem był Czarek Cieślak i grały w nim zawodniczki z dawnego MKS
„Znicz”. Po nim opiekę szkoleniową nad zespołem objął Mietek Wołujewicz.
     W roku 1977 zostałem następcą Miecia Wołujewicza. Moim asystentem
został Jasiu Mroczkowski (późniejszy trener roczników 1967 – Ewy Kowalskiej
Wiesi Stawczyk, Beaty Świdroń).
     Pierwszy zespół tworzyły zawodniczki z roczników 1962-3. Gosia Kujawa
(Janowicz), Gosia Wołujewicz (Czerlonko) – młodsza siostra Bożeny,
Basia Dobrowolska (Samitowska), Iwona Bokota, Agata Kwiatkowska,
Gosia Dubińska, Wioletta Gawęcka, Renia Dudek, Lila Kurzawska (Solis),
Jola Jankowska, Jola Janiak i Mariola Kucharska.
     Grupę młodszą (r. 1964) prowadził mój brat Mateusz. Grały w niej Agata
Janicka (Dylewska), Iwona Rojek, Dorota Juszczyk i Wioletta Solis.
     Kolejna ekipa to roczniki 1965 (trener Edward Jacewicz) – a niej Beata Wysocka,
Ela Popławska i Renata Pacholczyk (Soroka – dzisiaj dziennikarka PR Koszalin).
     Andrzej Batogowski prowadził rocznik 1966. Grały w nim Marzena Jurgielewicz,
Joanna Kosecka, „Marycha” Kaszubowska, Anna Capar.

     To było tak dawno!
     foto wł: Janusz Mroczkowski – mój pierwszy współpracownik i później trener r. 1967!
                    Dzisiaj mieszka w Austrii!

     Jachu Symonowicz prowadził w Koszalinie kolejną grupę dziewcząt (1968)
z Kamilą Fimińską na czele. Mateusz Curyl prowadził kolejny zespół z rocznika
1969 z Beatą Kaute, Olą Holak, Adą Szumską, Betą Czaplą (Wiszowska) – dzisiaj 
Dyrektorem SP Nr 10 w Koszalinie.
     W Świdwinie kolejną grupę prowadził w tym czasie Bronek Cieślak,
a w Szczecinku z dziewczynami pracował trener Górka.
     W dawnym województwie szczecińskim istaniły kluby szkolące dziewczyny:
Czarni  (trener Piecewicz, później Zbyszek Łata), Ogniwo (trener Jan Piaskowy)
i MKS Kusy, gdzie pracował Marian Piotrowski. Szkolono w tym czasie również
zawodniczki w Stargardzie Szczecińskim.

    Oj dziewczyny!
     foto wł: Zespół SZS AZS – z początku lat „osiemdziesiątych”! Witek Krochmal był z  zespołem   do końca   
                    jego istnienia (lata dziwięćdziesiąte)! Dzisiaj jest pracownikiem AZS Koszalin!

     Zespoły Czarnych Szczecin i SZS AZS Koszalin grały w ówczesnej ekstraklasie.
Zespoły MKS Znicz Koszalin, SZS AZS Koszalin i Czarni Szczecin – to wielokrotni
medaliści mlodzieżowych MP.

PS Moja pamięć jest coraz słabsza – proszę o ewentualne 
     uzupełnienie tego tekstu!
  
 
     Jest rok 2012!

     ZOZKosz w Szczecinie organizuje przedsezonowe spotkanie przedstawicieli
klubów. Uczestniczy w nim kilkunastu szkoleniowców z klubów męskich i trzech
przedstawicieli z koszykówki kobiecej. Wygląda to wręcz żenująco!
     Czy poza sztucznymi tworami opłacanymi przez Państwo (AZS Koszalin
i Kotwica Kołobrzeg) – zaczniemy szkolić dziewczyny w naszym wojewodztwie?
Przy tak pięknych tradycjach jest to wręcz obowiązek! Zacznijmy od masowości,
aby setki młodych dziewcząt, zamiast wieczornych włóczęg po naszych miastach
trafiło do hal sportowych. Czas zrobi swoje i z masowości będzie również sportowy
sukces! Będzie to nasza wspólna wygrana walka, o zdrowie młodego pokolenia!

Kto pierwszy nam pomoże?

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij