Żeński kosz (młodość) w natarciu!
Nie wnikam w przyczyny, ale kilkanaście młodych polek zaczyna się liczyć
w polskiej lidze (PLKK). Najwięcej ich gra w CCC Polkowice, dużo w BI Gdynia,
sporo w AZS PWSZ Gorzów. To będzie procentowało dość szybko (za dwa-trzy
lata) lepszą grą naszej kadry narodowej seniorek i U-20!

foto wł: Magda Ziętara (1992) i Ania Jakubiuk (1994)
starają się być najlepszymi – nie tylko w Gdyni!

foto wł: Puss Karolina (1994) – CCC Polkowice!
Coraz lepiej gra I liga centralna. Sporo zespołów gra w II ligach (tylko na
Pomorzu grają trzy zespoły). Juniorek starszych w ligach prawie nie ma!
Słabiutko jest w juniorkach (na Pomorzu grają 3 zespoły, w Wielkopolsce – 5).
Lepiej (na razie) jest w kadetkach.
Jest to dość groźne dla naszej kobiecej koszykówki. Będzie problem, aby
uzbierać 8 zespołów do rozegrania finałów MPJS! Również walka o półfinał MPJ
to prawie fikcja!
Największym problemem są środki finansowe (a właściwie ich brak). Nie ma
pieniędzy na opłatę trenerów, instruktorów, na sprzęt i na sportową działalność.
Miasta i gminy topią wielkie kwoty na zasiłki dla podtatusiałych graczy z za Oceanu.
A nasi zdolni chłopcy czekają na całkowity upadek koszykówki męskiej, wtedy
i oni, tak jak ich koleżanki zaczną grać w polskiej lidze!
Nie wspomnę o poziomie kultury fizycznej wśród naszej młodzieży. Wiedzą
o tym już nieliczni szkoleniowcy, którzy pracują przy selekcji dzieci do uprawiania
sportu. Dzisiaj rodzice płacą za możliwość uczestniczenia w zajęciach sportowych
swoich dzieci w sportach walki (karate itd). Gry zespołowe to dla ich pociech zbyt
trudne i niedostępne!
Sytuację naszej pięknej dyscypliny ratują fanatycy, którzy potrafią w terenie
zorganizować grupy dziewcząt i chłopców. Większość ich energii pochłaniają jednak
działania organizacyjno-finansowe. Pokolenie naszej młodzieży zapłaci za to
straszną cenę! Pozostaje im siedzenie w szkole i później przy komputerze. Bardziej
energiczna część naszej latorośli zacznie się interesować rzeczami, których tak
bardzo się boimy!

foto wł: Czy tak muszą wyglądać w przyszłości nasze dzieci?
UWAGA! Czas jest jednak bezlitośny!