Szansa przed juniorkami!
Janusz Mróz – wielka postać młodzieżowej koszykówki w Polsce. Przez lata
był odpowiedzialny za żeńską część młodzieżowych Mistrzostw Europy. Dwa
srebrne medale ME, dziesiątki przyszłych reprezentantek w rozgrywkach seniorskich.

foto wł: Trener Janusz MRÓZ z „młodzieżą”!
Był autorytetem dla swoich zawodniczek i dla nas młodych trenerów. Trochę zimny
i niedostępny. Bardzo konkretny w swoich opiniach. Znał europejską koszykówkę
od podszewki. Po każdej imprezie przekazywał nam braki naszych dziewczyn i pozytywy
najlepszych. Nie szukał łatwych usprawiedliwień. Mówił nam bolesna prawdę prosto
w oczy. Bolało nas to – ale mu wierzyliśmy! Jego porażki były naszymi, a jego sukcesy
były sukcesami polskiej koszykówki. Tak to widział i tak nam to przedstawiał.

foto wł: Ostatni sezon wielkiego LOTOSU! Dzięki Jacku!
Jak jest dzisiaj wszyscy wiemy i widzimy. Każdy sobie rzepkę skrobie. Każdy ocenia
jak potrafi – najczęściej jak najkorzystniej dla siebie. Efekt jest taki, że tylko samorodne
talenty dźwigają naszą dyscyplinę w ostatnich latach.
My się podniecamy tytułami mistrza w naszym kraju, którego poziom w Europie leży
pomiędzy Danią a Białorusią. Rozbudowane i bardzo drogie rozgrywki klubowe, kadry
wojewódzkie rozliczane za medale, upadek basketu w szkołach, pogrzeb koszykówki
na wyższych uczelniach – to obraz po bitwie „polsko-polskiej”!
Wiem jak ciężko jest w terenie! Wiem również, ze dzięki kilku sponsorom – fanatykom
lepiej jest w paru ośrodkach w Polsce. Kraj nasz w koszykówce dziewcząt jest szary.
Szary jak cały sport młodzieżowy. Miasta wydają miliony na niby „promocję” dla jeszcze
bardziej szarych przybyszów z Europy i z za Oceanu. Oni nabijają sobie kasę pieniędzmi
przeznaczonym dla naszych dzieci. My szkolimy młodzież, za ciężkie środki finansowe
rodziców naszych pociech!
Koszalin podnieca się dwoma brązowymi medalami w sporcie seniorskim, w bardzo
słabych ligach. Sport masowy leży w głębokich dołach koło EMKI. Ciężko jest się z nich
wydostać. Mała ilość klubów i organizacji sportowych zabija możliwość rozwoju kultury
fizycznej, tak potrzebnej zdrowiu naszych dzieci!
Bez prawdziwej masowości sportu pełne będą tylko przychodnie lekarskie. Masowość
da w przyszłości promocję zdrowia i prawdziwego sportu. W połączeniu z prawdziwymi
perłami z poza Polski – da to prawdziwą ucztę dla sympatyków sportu w naszych miastach
i regionach!
Wybór należy do nas!