Czterdzieści lat …… minęło!

Być trenerem czy …. antykwariat?

  
   foto wł: Obraz staje się zamglony – czy to się jeszcze poprawi?

     Zaczęło się od dwóch sezonów pracy z chłopcami (1971/72 Bałtyk Koszalin
i 1972/73 MKS Znicz Koszalin). Od 5 września 1973 to już praca z dziewczynami.
Pierwszy sezon to roczniki 1959/60 – Ola Kraszewska, Bożena Sekrecka, Ewa
Olszewska, Krystyna Rembeza, Jola Nowak i wiele innych.
     Rok później to już selekcja i praca z rocznikami 1962-3. Ela Ziontek – pierwszy
kapitan tej grupy, Jola Janiak, Iwona Bokota (Pieczyńska), Gosia Wołujewicz
(Czerlonko), Barbara Samitowska (Dobrowolska) Wioletta Gawęcka (Łotysz), 
Małgorzata Dubińska, Dorota Tomaszewska, Agata Kwiatkowska, Jola Jankowska
– to tylko kilka z nich.
     Jest rok 2013 – jestem ciągle trenerem. Czy nie za długo? Jeżeli nie trenerem
to co człowiek z moim doświadczeniem może robić? O budownictwie zapomniałem
całkowicie. Do emerytury pozostało już tylko kilka miesięcy. Dziś  wiem co czuło
kilku moich starszych kolegów, gdy zakończyli swoją pracę szkoleniową.
     Stare niepotrzebne meble, którymi nikt się nie przejmuje. Pamiętajcie o tym
młodsi koledzy. Dzisiaj „niby” jesteście potrzebni. Za lat ….. będziecie w podobnej
sytuacji jak wielu z nas. Sport jest piękny, ale trzeba mieć coś w zapasie. Czas
pędzi jak szalony.
     Tak mija 42 lata pracy szkoleniowej. Mistrzostwa Polski, reprezentanci kraju,
setki młodzieży uprawiające sport – to tylko nasza radość. Dzisiaj w Koszalinie
świeci piękne słońce. Tak jest teraz. Wieczorem zacznie się robić szaro. Zaczynamy
myśleć o tym, czy komukolwiek jest potrzebna nasza „praca”.
     Profesor Tadeusz Huciński dał mi wiarę, że to co jeszcze robię ma jakiś sens.
Prezes Witkowski zaprosił mnie na koniec miesiąca do Gdyni, na święto koszykówki.
Jest paru młodszych kolegów, którzy jeszcze nas zauważają. To są przyjemne
momenty.

  
To były piękne dni!
    

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij