Dlaczego jesteśmy tacy słabi?
Piłka ręczna lepsza od koszykówki! Dlaczego tak się dzieje? Czy oni lepiej szkolą?
Patrząc na ME kobiet i mężczyzn, gdzie polskie zespoły zagrały lepiej niż przyzwoicie
zastanawiamy się dlaczego są lepsi od koszykarek i koszykarzy?
W koszykówce odbiegamy od najlepszych we wszystkim. W piłce ręcznej jest
trochę lepiej. Przebijają nas agresywnością zarówno w ataku jak i obronie. W naszej
dyscyplinie ciągle dominuje kozłowanie „plecami” do obrońcy. Nieźle jest z wytrzymałością
i siłą. Technika i zwinność-gibkość – to elementy w których znajdujemy się w XIX wieku.
Oczywiście są wyjątki. Ostatnio grałem w II lidze z ekipą MUKS Bydgoszcz (tr. K Janik).
Zachwycałem się postawą dziewcząt z roczników 1998-9. Tak kilka lat temu było również
z koszykarkami z Sierakowic (tr. M Makurat).
Wracając do ME w piłce ręcznej i finałowego meczu Francji z Danią – to zupełnie inna
planeta, inny świat!
My nawet nie wiemy, kto u nas najlepiej szkoli młodzież. Na zawody centralne zbierają
się najlepsze zawodniczki z kilku ośrodków i grają dla klubu „X”. Kiedyś jak SZS AZS Koszalin
grał z Olimpią Poznań – to wiadomo było kto jest najlepszy i kto szkoli te dziewczyny.
Mówienie, że „gubimy” dziewczyny z małych ośrodków – to paranoja. Proszę spojrzeć na zdjęcia w poprzednim wpisie – ciągle te same dziewczyny dominują w mistrzostwach, tylko co roku zmieniają barwy klubowe.
Więc kto najlepiej szkoli dziewczyny? Głuchołazy, Rzeszów, Olsztyn czy np. Riviera Gdynia?
Kilka sezonów temu z GTK wygraliśmy dwa razy MP. Ja najmilej wspominam dwa brązowe medale, bo w tych zespołach grało zdecydowanie więcej dziewcząt z Gdyni!
Teraz o trenerach. W przygotowaniach do ME kadetek w 2010 współpracowałem
z kilkunastoma szkoleniowcami. Podpierałem się ich opiniami przy selekcji i wyborze sposobu
gry naszego zespołu. Wszyscy z nich to prawdziwi fanatycy naszej dyscypliny. Mieli możliwość obserwacji naszych najlepszych zawodniczek i później odpowiednio szkolić swoje wychowanki.
Wielu z nich uczestniczyło w turniejach z udziałem najlepszych ekip z Europy. To kolejne ich
doświadczenie.
Czy to wykorzystali, czy się sportowo rozwinęli? Myślę, że osiągnęli sporo.Czy mogli więcej?
Sami muszą sobie odpowiedzieć na to pytanie. Oto oni:

Dawid MAZUR – Kraków / Radom!

Krzysztof SZWAJA – Szprotawa!

Bartosz SŁOMIŃSKI – Gdynia / Żyrardów!

Michał GULAN – Warszawa!

Andrzej NOWAKOWSKI – ŁODŹ — nasz konsultant! Brakuje mi Andrzeja!

Krzysztof JANIK – Bydgoszcz!

Radosław KUCIŃSKI – Katowice!

Ireneusz JASIŃSKI – Płock!

Zbigniew PIETRZAK – Koszalin!

Krzysztof SZWEJ – Wrocław!

Mariusz ŚWIERK – Sokołów Podlaski!

Trenerzy na ME kadetek w Grecji – 2010 r.!

Adam PYTEL – Warszawa – „maser”!

Kadra kadetek na ME w Grecji 2010 r.!

Andrzej Curyl – Koszalin/Gdynia!
Kolejność i wielkość zdjęć zupełnie przypadkowa! Brakuje tu kilku trenerów koszykówki
i odnowy biologicznej. Nie ma tu np. Justyny Borońskiej, Mirka NOSOWICZA i Janusza MROZA, którzy mieli wielki wkład w naszą wspólną pracę!
Miłe wspomnienia!