Gdzie jest obecnie polska koszykowka (kobiet)? Część II !

Mamy dobrych, młodych trenerów!

     W poprzednim wpisie mówiłem o koszykówce spontanicznej. Spontaniczna
to nie znaczy, że będzie konkurs biegania. Raczej jest to duża ruchliwość
zawodniczek według zasad w obronie i w ataku. W przypadku młodzieży trzeba
raczej powiedzieć o organizacji gry, niż taktyce.
     Teraz o trenerach. Jest grupa trenerów w moim wieku (55-65 lat), którzy
widzą już  koniec swojej pracy trenerskiej, choć zawsze są wyjątki. Jest jeszcze
większa ilość szkoleniowców bardzo młodych (30 – 40 lat), którzy są bardzo
dobrze przygotowani do pracy z młodzieżą. Czasami ilość posiadanych wiadomości
utrudnia im wybór ćwiczeń do własnej filozofi basketu.  Dlatego napisałem wczoraj,
że bez problemów mogliby prowadzić zespoły seniorskie.
     Na szczęście pracują dzisiaj z młodzieżą i myślę, że poradzą sobie  dobrze
z posiadanymi wiadomościami.  Ja znam osobiście kilkunastu z nich. Państwo
znacie dziesiątki innych. Trzeba tylko utrzymać ich fanatyzm i zamiłowanie do
pracy z dziećmi. Również szefowie naszych klubów muszą nabrać do nich
większego zaufania.
     Pamiętam jak kiedyś trenerem zespołu ekstraklasy (Czarni Szczecin) został
30 letni Zbyszek Łata. Na poczatku nikt mu nie ufał – na koniec sezonu nagrodzono
go jako osobowość roku. Później przez wiele lat pracował w Niemczech. Podobnie
było ze Zbyszkiem Fajbusiewiczem (Ślęza Wroclaw – młodszy brat dziennikarza
śledczego z TVP Łódź).
     Teraz kilka nazwisk dzisiejszej młodzieży, ktorzy za kilka miesięcy lub lat mogą
stanowić o sile polskiej koszykowki:

Dawid Mazur (Kraków)
Piotr Pasieczny (Kraków)
Radosław Kuciński (Katowice)
Krzysztof Szwej (Polkowice)
Radoslaw Szwaja (Szprotawa)
Poitr Rozwadowski (Łódź)
Michał Gulan (Warszawa)
Mariusz Świerk (Sokołów Podlaski)
Ireneusz Jasiński (Płock)
Justyna Borońska (Konin)
Arek Rusin (Polkowice)
Zbyszek Pietrzak (Koszalin)
Bartek Siewruk (Koszalin)
Wojciech Pierchała (Nowy Targ) 
Paweł Filipowski (Poznań)
Krzysztof Janik (Bydgoszcz)
Steciuk Robert (Szczecin)
Piotr Neyder (Poznań – Łódź)
Magda Szymkiewicz (Kolbudy) – przepraszam za błąd!!!
Lubow Szwecowa (Gdynia)
Bartek Słomiński (Sokółka)
Karolina Wieczorek (Gdynia)
Maciej Schwarz (Sokółka)

i td……………!

     Ta lista napewno nie jest kompletna. Jest jeszcze wielu innych uzdolnionych
trenerów młodego pokolenia. Wielu z nicz podnosi swoje kwalifikacje w Szkole
trenerów PZKosz. Inni uczą się od swoich starszych kolegów.  Większość z nich
uczestniczy w szkoleniach organizowanych przez PZKosz, Okręgi i Uczelnie AWF.
     Życzę im powodzenia i odwagi w wysadzania z posad swoich starszych kolegów!
Każdy z nas ma swoje miejsce w nauczaniu naszej młodzieży. Razem możemy
osiągnąć wiele! A więc do roboty! CDN!

Jesteśmy dumni z naszej trenerskiej „młodzieży”!

 

Gdzie jest obecnie polska koszykowka (kobiet)? Część I !

Czy mogę być obiektywny?

     Kończę 41-szy sezon pracy jako trener. Przeżyłem kilka Zarządów
i Prezesów PZKosz i FFBB. Przeżyłem to w Polsce i we Francji. U nas
szuka się dziury wszędzie. We Francji wszyscy pracują. Wiem jedno
– mamy lepszych młodych trenerów! Czasami wydaje mi się, że powinni
pracować już z seniorskimi zespołami.
     Często nadmiar wiedzy utrudnia nam prawdziwą selekcję materialu
potrzebnego dla prowadzenia konkretnej grupy. Zespoły młodzieżowe
grają czasami jak seniorzy! Chyba zatracamy często granicę pomiędzy
basketem spontanicznym, a grą bardzo taktyczną.
     Poza pracą w klubie podczas tytch 41 lat pracowałem z kadrą Polski
kadetek, juniorek, prowadziłem selekcję do różnych kategorii wiekowych.
We Francji oprócz pracy klubowej – prowadziłem kadry regionów.
Uczestniczyłem w szkoleniu młodych trenerów. Pracowałem jako dyrektor
sportowy w kilku zawodowych klubach. Odpowiadałem w nich za sektor
pracy z  młodzieżą.
     Nigdy nie szukam usprawiedliwienia swoich porażek w pracy innych.
Dam przykład ostatnich ME kadetek. PZKosz zabezpieczył nam idealne
warunki do dobrego przygotowania ekipy do imprezy głównej. Przez
14 miesięcy prowadzilem selekcje wraz z moimi kolegami.
     Każda decyzja była ze mną uzgadniana. Pracownicy PZKosz dzwonili
w każdej sprawie i pytali o moją decyzję. Często musieliśmy gorąco
dyskutować. Jedynym problemem byli bliscy mi współpracownicy.
     Dyskusje trwały tu zupełnie niepotrzebnie. W końcu to i tak ja
wybrałem sobie osoby, które pracowały ze mną. Końcowy wynik
w ME to tylko moje „osiągnięcie”. Jednym z zarzutów jaki mi postawiono
w oficjalnych rozmowach – to zbyt szeroka selekcja. Na pewno więcej
czasu na przygotowanie się do imprezy głównej dała by nam szybsza
selekcja.
     Kilka minut później oceniano ekipę U – 20. Jednym z problemów był
problem zastąpienia kilku kontuzjowanych zawodniczek. Trochę w panice
i po omacku szukano kolejnych reprezentantek.
     Teraz trochę o doborze przeciwników w okresie przygotowawczym.
Proszę mi wierzyć, że nie jesteśmy przedmiotem marzeń dla najlepszych
w Europie. Zagraliśmy tylko jeden turniej we Francji, dzięki znajomością
w FFBB. Później graliśmy tylko test-mecze z ekipami, które też miały
klopoty z doborem przeciwników.
     Największym zmartwieniem dla trenerów była późna data turnieju
finałowego mistrzost Polski kadetek w 2010 r. Dodatkowo jeszce większość
naszych zawodniczek rozegrała finały zawodów szkolnych tydzień później. 
     Na codzień pracuję w jednym z najlepszych polskich klubów szkolących
dziewczyny. Wiele zawodniczek i trenerów – to krajowa czołówka!
Myślę, że nikt nie posądzi mnie o faworyzowanie zawodniczek ze swojego
środowiska. Być może skrzywdziłem jedną z nich, ale o tym zadecyduje
najbliższa przyszłość!
     Obecnie cieszy mnie dobra gra kilku reprezentantek, martwią mnie
kontuzje kilku innych zawodniczek. Ale taki jest sport! Każdy ma prawo
do swojej oceny pracy naszych reprezentacji. Marzę o tym, aby Ci 
najsurowiej oceniający mieli okazję pracy z następnymi kadrami. Życzę
im powodzenia! Życie jest czasami bardzo trudne! 

Czy mogę być obiektywny?

     

Turniej dzieci w Sokołowie Podlaskim!

Mariusz Świerk – pasjonat basketu!

     Mariusza znam od lat. Pracowaliśmy razem w szkoleniu centralnym.
Wyjątkowy zapaleniec basketu. O koszykówce może mowić z ogromnym
zaangażowaniem przez 24 godziny. O jego „nowej” grupie treningowej
słyszę od dwoch lat. Na obecnie rozgrywany turniej dostałem imienne
zaproszenie na koszt organizatora. Musialem odmowić ze wzgledu na
pracę w moim klubie.
     Podaje pierwsze wyniki rozegranych tam spotkań. Na koniec podam
końcowy komunikat z tych zawodów.

MKK OSiR Sokołów Podlaski – OSiR Żyrardów      108 : 7
MKK OSiR Sokołów Podlaski – Huragan Wołomin  144 : 4
VBW GTK Gdynia – Huragan Wołomin                 53 : 10
VBW GTK Gdynia – Jas FBG Sosnowiec                11 :98
MUKS WSG Bydgoszcz – JAS FBG Sosnowiec       29 : 38

Niech wygra najlepszy!

Pozostało 7 tygodni!

MP zaczną juniorki starsze!

     U – 20! W ośmiu ligach występuje niewiele zespołów. Na Pomorzu,
Mazowszu i  Wielkopolsce walczy w eliminacjach po 3 zespoły!
     Mistrzostwa rozpoczną się od półfinałów. Do faworytów zaliczyć
należy ekipy z Polkowic, Gorzowa, Poznania, Krakowa, Warszawy,
Ostrołeki, Olsztyna, Bydgoszczy i Gdyni.
     W kategorii juniorek w tych rocznikach najlepszym zespolem był
poznański MUKS.

  Tak było w roku 2010!
  foto: Czy Gosia Misiuk i jej koleżanki zdobędą trzeci zloty medal?

Półfinały: 25 – 27.02.2011 r.
Finał:        9 – 13.03.2011 r.

     U -18! W kategorii juniorek rozgrywki rozpoczną się od ćwiećfinałów.
Na Pomorzu o trzy miejsca walczy tylko pięć zespołów!
 
  Zloto w Sosnowcu smakowało wyjątkowo dobrze!
  foto wł: Tak było w kadetkach dwa lata temu!
 
     W Wielkopolsce ( 6 zespołów) przewodzą Inea AZS Ponań, MUKS Poznań 
i KUSY Szczecin.
     Na Mazowszu (9 zesp.) faworytami są MUKS 21 Płock,  SKS 12 Warszawa
i MKS Ostrołęka.
     W Krakowie (6 zesp.) prowadzi aktualnie Wisła przed MKS PM Tarnów
UKS Żakiem Nowy Sącz i Górnikiem Wieliczka.
     We Wrocławiu (6 zesp.) przoduje AZS PWSZ Gorzów przed MKS MOS Wrocław,
WKK Wrocław i MKS Polkowice. To tylko niektóre zespoły, zdole do walki
o medale w mistrzostwach juniorek.
     Zespoły, które mają swoje zawodniczki w SMS Łomianki mogą walczyć
o miejsce w ćwierćfinałach w barażach.
     W Sosnowcu w roku 2009 wygrał zespół VBW GTK Gdynia, ktory w finale 
pewnie pokonał Bryzę Kolbudy.
 
Baraże:           8 -10.04.2011 r.
Ćwierćfinały: 15 – 17.04.2011 r.
Półfinały:          6 – 8.05.2011 r.
Finał:          18 – 22.05.2011 r.

     U – 16! W kadetkach jest o wiele więcej zespołów i również dużo
trudniej wskazać zdecydowanych faworytów.
     Na Pomorzu aktualnie prowadzą  VBW GTK Gdynia (gr A) i UKS Piątka
Tczew (gr. B).
     Dwa lata temu w tych rocznikach wygrały dziewczyny z VBW GTK Gdynia.
Dobrze grały ekipy z Gorzowa, Kolbud, Konina i Przemkowa. W finałach
zabrakło silnego zespólu z Tczewa (z powodu braku dokumentów).

  Czy powtórzą swój sukces?
  foto wl: Pierwsze zloto młodych gdynianek z VBW GTK!

Ćwierćfinały: 29.04 – 01.05.2011 r.
Półfinały:           13 – 15.05.2011 r.
Finał:                 25 -29.05.2011 r.

     OOM! W tych rozgrywkach wystartują kadry wojewódzkie (r. 1996 i 97)
Tytułu broni reprezentacja Pomorza.

Pólfinały 18 – 20.03.2011 r.
Finał:           do ustalenia

POWODZENIA!

PS Proszę o ewentualne uwagi i wskazanie innych faworytów!

 

Zmiany w LOTOSIE

Nowy trener i zawodniczka!

     Od wczoraj nową zawodniczką LOTOSU jest Paulina Krawczyk, która od
kilkunastu lat mieszka we Francji. Urodzila się w Poznaniu. Reprezentowała
Francję na ostatnich ME seniorek. Jest posiadaczką polskiego paszportu!
     Miałem przyjemność rozpocząć rozmowy z Pauliną  – dwa lata temu ,
podczas turnieju z udziałem reprezentacji Francji w Paryżu.

  Ach, te powroty!
  foto wł: Paulina Krawczyk – LOTOS Gdynia!

     Nowym trenerem 11-krotnego Mistrza Polski jest  Georgios Dikaioulakos,
ma 41 lat.  Grek, jako pierwszy trener zdobył dwukrotnie mistrzostwo kraju
z żeńskim zespołem Athinaikos.

  Nasz
  foto FIBA: Trener Lotosu Gdynia-  Georgios Dikaioulakos!
 
     W minionym sezonie do mistrzostwa Grecji dołożył też puchar tego kraju
i triumf w Pucharze Europy FIBA. Georgios Dikaioulakos jest również trenerem
narodowej kadry Łotwy, w której gra, jedna z najlepszych koszykarek Lotosu
w tym sezonie – Elina Babkina.
     Dzisiaj w Gdyni slowa Grecja i Francja nabierają innego koloru. Oby był to
kolor szczęśliwy dla Pomorza!

Powodzenia w Gdyni!

 

Wyjątek!

Uderz w stół a ……!

     Zaplanowałem sobie kilka nowych rzeczy na Nowy Rok. Jedną z nich
jest pojednanie. Generalnie nie powinienem mieć żadnych osób mi
nieprzychylnych. Ale to tak wygląda tylko z jednej strony. Wiem, że nie
jestem „aniołkiem”, ani nie chcę nim być!
     Pracuję na Pomorzu więc zacznę od Marcina. Poznałem go telefonicznie,
kiedy zglaszałem zespól KSKK Koszalin do rozgrywek I ligi B w roku 2007.
Dużo mi pomógł w sprawach organizacyjnych, był dość wyrozumiały dla
działaczy mojego klubu. Mowił nawet coś, ze słyszał gdzieś wcześniej moje
nazwisko.
     Spawy się skomplikowały w momencie podjecia pracy w GTK Gdynia.
Zaplanowalem sobie wyjazd na turniej kadr wojewódzkich w Człuchowie.
Zadzwonił Marcin i powiedział, że gdy się tam pojawię to mnie pobije!?
Sprawa wygladała dość poważnie. Starszył mnie policją itd.
     Dzień później przypadkowo spotkaliśmy się w szkole sportowej przy
ulicy Władyslawa IV w Gdyni. Była to długa rozmowa. Dotyczyła  mojej
nominacji na trenera kadry kadetek. Wcześniej prowadził ją pan Ryszard
Zann. Było to krótko po moim powrocie z Francji.
     Już kiedyś o tym pisałem. Była to niezręczna dla mnie sytuacja. Podobnie
było ok. 20 lat wcześniej. Tylko, że wtedy mnie zmienił inny trener. Przyjąłem
to ze zrozumieniem, mimo, że wcześniej włożyłem sporo pracy w przygotowanie
tego zespołu. Do dzisiaj z moim następcą jesteśmy w przyjaźni.
     Wracam do Marcina. Po tej rozmowie podaliśmy sobie rękę i mój kolega
zaprosil mnie na turniej do Człuchowa – na koszt POZKosz! Było OK!
     Kilka miesięcy później znowu się oziębiło. Marcin chyba do końca nie kochał
mojego nowego miejsca pracy. Ja osobiście nie znam do końca  swojego nowego
kolegi. Widziałem jego kilka meczów (kadra okregu) i żadnego treningu. Wiem,
że jest bardzo dobrym organizatorem, człowiekiem bardzo zaangażowanym w to
co robi. Sam mówi o sobie, że potrafi wygrywać wybory i kilka miesięcy temu
powiedział, że wie kto nie wygra wyborów w PZKosz.
     Mnie to zupelnie nie dotyczy. Pisząc swojego bloga często staram się robić
to tak , aby nie dotyczyło to Marcina. Niestety pracujemy w tej samej dyscyplinie
sportu. Marcin nawet w ostatnim moim wpisie dopatrzyl się „kopania po kostkach”.
Nigdy w zyciu nikogo nie uderzyłem, a tym bardziej „nie kopnąłem w kostkę”.
     Co do Rosji w kategorii kadetek to miala ona lata słabe i silne. Tak jest w sporcie
i tak pozostanie. Nigdy nie byłem przeciwko komukolwiek – tylko mówilem, że dobra koszykówka jest też z drugiej strony Europy. Co do Litwy, to pomimo ostatniej lokaty
na ME, bardzo mi sie podobała ta ekipa.
     Tak czy owak przez jakiś czas będziemy pracowali „obok” siebie z moim kolegą.
Marcinowi zależy na sukcesach wszystkich klubów z Pomorza, a ja cieszę się
z suksesów naszej pomorskiej kadry. Grają tam przecież też dziewczyny z VBW GTK!
     Tak więc na koniec panie Marcinie życzę Panu dużo zdrowia i powodzenia
w Pana misji! Tego samego zyczę również wszystkim tym, którzy mnie też „kochają”
trochę mniej.
     Wyjątkowo dałem się spowokować do udzielenia „odpowiedzi”, czego wcześniej
w takiej formie nie czyniłem. I niech to będzie tylko wyjątek!
     
Tylko razem poprawimy stan naszej 
          ukochanej dyscypliny!

      

Polskie "piekiełko"!

Trudny świat trenerów!

     Korzystając z wolnego dnia oglądałem skoki narciarskie. Dużo się tam mówiło
o współpracy naszych szkoleniowców. Dotyczyło to skoków narciarskich. Znawcy
opluwali wszystkich – za wiek, za wiedzę i za sportowe sukcesy.
     W Koszykówce jest podobnie. Opluwa się wszystkich, chwali się „swoich”. Krytyka
jest dobra, jeżeli jest uczciwa i w odczuciu wszystkich, a nie tylko krytykującego.
Często kończy się na wytykaniu „błędów”, nie daje się nic w zamian. Ostatnio
dowiedziałem się, że jesteśmy potęgą w bardzo słabej w Europie koszykówce kobiet.
Skazani jesteśmy na medale, a nie np. na 14 miejsce.

  Dzisiaj jestem o 2 lata starszy!
  fot wł: Czy mieliśmy lepszy zespół w Katowicach?

     Miałem przyjemność prowadzić dwukrotnie naszą kadrę na ME. W Katowicach
było VI miejsce, w Grecji dopiero 14! Oczywiście, że wolałem być np trzeci w Grecji.
Warunki fizyczne, sprawność, wyszkolenie techniczno-taktyczne zawodniczek
zespołów Rosji, Francji, Chorwacji, Serbii, Hiszpanii, Turcji, Włoch czy Litwy było
więcej niż dobre. U nas podobnie grających dziewczyn było dwie, trzy!
     W perspektywie kadry seniorek będzie ich napewno więcej. Jedne zaczęły
uprawianie koszykówki trochę później od najlepszych w Europie. Kilka dziewczyn
miało problemy zdrowotne, a większość miała duże zaległości w technice
i sprawności.

  Czy marzą jeszcze o kadrze?
  foto wl: Oby ich marzenia się spełniły!

     Na ME byłem z dwoma trenerami na codzień pracującymi z tymi rocznikami.
Często zachwycali się poziomem wyszkolenia naszych przeciwniczek. Swoją
pracę z młodzieżą ujrzeli w innej perspektywie. To było największym naszym
sukcesem. To ja wziąłem odpowiedzialność za „osiągnięty” wynik. Wskazałem
kilka przyczyn, które mogły poprawić wynik końcowy, ale nie poziom wyszkolenia
naszych zawodniczek.
     Na meczach kontrolnych w Czechach było trzech innych, czołowych szkoleniowców
wśród młodzieży w naszym kraju. Dla  nich nie wynik był najważniejszy. Wszyscy
widzieli różnicę w wyszkoleniu.
     Oczywiście, że mogliśmy przy odrobinie szczęścia być w europejskiej czołówce.
Tylko co by to zmieniło w poziomie koszykówki w Polsce?
     Podczas kilkunastu ostatnich miesięcy  poznałem wielu młodych i zdolnych
szkoleniowców. Kilku z nich ma za sobą dwuletnie szkolenie w Szkole Trenerów
PZKosz. Inni są na tej szkole dzisiaj. Pozostali to dobrze już znami  wychowawcy
wielu pokoleń koszykarek.

  Magda Ziętara jest już w Gdyni!
  foto: Dokąd sięgają ich marzenia?

     Dwa lata temu w Katowicach odbyły się XX ME kadetek. Z tej drużyny  Magdalena
Ziętara gra w zespole LOTOSU Gdynia. Ma za sobą występy w ekstraklasie i Eurolidze.
Dorota Mistygacz grała w ubiegłym sezonie również w ekstraklasie, a obecnie jest
czołową zawodniczką MUKS-u Poznań. Pięć innych dziewczyn szkoli się dalej w SMS
Łomianki. Ramona Casimiro ma za sobą również grę w krajowj czołówce seniorek.
Obecnie powróciła do zespołu, po kilku miesiącach nieobecności z powodu kontuzji
kolana. Większość z nich grała w tegorocznych ME juniorek.
     Za kilka miesięcy, lat – dowiemy się, gdzie będą grały czołowe zawodniczki
z rocznika 1994. Oby jak najwyżej! Tego życzę im i ich trenerom! Oby tylko omijały
je kłopoty zdrowotne.
     Nie ma złotej recepty na poprawę poziomu basketu żeńskiego w Polsce. Zadecyduje
o tym mrówcza praca dziesiątek trenerów. Potrzebne są również zmiany w systemie rozgrywek,w organizacji szkolenia w klubach i kadrach okręgów i kraju.
     Najważniejsza jednak będzie nasza praca na halach sportowych. Nasza determinacja,
doszkalanie się i ambicja naszych wychowanek. Nie jesteśmy „sierotami” w europejskiej
koszykówce, ale też nie jesteśmy już dzisiaj mistrzami! Oby tak było jak najszybciej.
Tego życzę naszym trenerom i dziewczynom!

Rozmawiajmy o naszych problemach!

 

  
 

Rok 2010 – ?

Trudne 12 miesięcy!

     Styczeń – w moim miejscu pracy duże zmiany. Klub pożegnał kilka
czołowych zawodniczek. Odmieniło to pozytywnie ekipę Jacka Winickiego.
Zaczeliśmy myśleć ponownie o kolejnym tytule MP!
     Luty – juniorki starsze VBW GTK walczą w półfinale MP. Walka o awans
i 1 miesce toczyła się w Krakowie pomiędzy Koroną i VBW GTK. Po bardzo
dobrym meczu wygrały dziewczyny z grodu smoka.
     Wcześniej odbyła się konsultacja kadry kadetek w Zakopanem. Zabrakło
na niej kolejny raz  Beaty Jaworskiej (kontuzja stawu skokowego). Brylowała
w meczach kontrolnych Karolina Puss. Nieźle po fatalnym występie na Węgrzech
spisywała się Julia Adamowicz. Pozytywnie wypadła Maja Rynkiewicz.
     Marzec – finał MP juniorek starszych. Spotkanie VBW GTK Gdynia i MUKS Poznań
było pojedynkiem godnym wielkiego finału. Oba zespoły stworzyły wspaniałe
widowisko, które do samego końca trzymało kibiców w napięciu. Gdynianki
zwyciężyły 67:64 i po raz drugi z rzędu zdobyły złote medale. W spotkaniu
o 3. miejsce AZS PWSZ Gorzów Wlkp. pokonał KKS Olsztyn 108:97 i zdobył
brązowy medal Mistrzostw Polski Kobiet U20.

  Idź złoto do złota!
  foto: Złoty medal juniorek starszych VBW GTK Gdynia!

     Kwiecień – to walka o mistrzostwo polskiej ekstraklasy pomiędzy zespołami
AZS PWSZ Gorzów i Lotosu Gdynia. Jedenasty tytuł dla zespołu z Pomorza!
Kadra kadetek grała niezły turniej we Francji. Slaby mecz z Hiszpanią, dobry
pojedynek z Francją (przegrany) i wygrana z zespołem Belgii! Tym razem
zabrakło Kingi Woźniak, a najlepiej wypadły Dominika Miłoszewska, Dominika
Owczarzak i Karolina Puss (zabrakło skuteczności).
     Maj – to MP juniorek. Kolejny tytuł dla MUKS Poznań, po wygranej z CCC
Polkowice. VBW Gdynia na piątym miejscu po pokonaniu ŁKS Łódź.
Najlepszą zawodniczką finałów była Magdalena Ziętara.
     Czerwiec – to ostatni finał MMP. Kadetki grały tym razem w Poznaniu.
Na początek fatalna wiadomość. Karolina Puss wyłączona z przygotowań do ME!
Później kontuzja kolana rewelacyjnie spisującej się w półfinale i finale – Kamili
Szmytkowskiej. To nie koniec kłopotow w kadrze kadetek. Złamanie kości
prawego nadgarstka przez Dominikę Owczarzak! W tym momencie powinienem
przekazać kadrę w ręce jednego trenera z Pomorza, bo tylko on mógł zdziałać
więcej niż ja ze swoimi kolegami. Tytuł MP wywalczył zespół INEA UKS 65 AZS
Poznań, pokonując w finale ekipę ze Szprotawy. W meczu o brązowy medal
VBW GTK Gdynia pokonał MUKS Poznań. Najlepszą zawodniczką imprezy
została Kinga Woźniak. Kilka dni później nasze kadrowiczki grają „o zgrozo”
(kolejne) finały zawodów szkolnych!!!
     W MP młodziczek zwyciężył MUKS Poznań wygrywając w finale z Huraganem
Wołomin. VBW GTK pokonując zespół z Ostrołęki zajęło 5 miejsce.MVP turnieju
Karolina Olszewska z MUKS Poznań!

     Dwa tygodnie później przeżyłem osobistą tragedię. Starciłem
młodszego brata Mateusza! Zawsze brakowało mi dla Niego czasu!

     Lipiec – zaczyna się bezpośrednie przygotowanie kadry kadetek do ME.
U-20 kończy udział w ME na 9 miejscu – po pokonaniu Holandii. Juniorki (U-18)
ukończyły mistrzostwa na 11 pozycji. Kadetki grają kolejno w Czechach,
Włoszech i na Serbii. Kłopoty zdrowotne mają Beata Jaworska Wioletta Wiśniewska,
Daria Marciniak i Aleksandra Wolańska. Pod koniec miesiąca wchodzi do „gry”
Dominika Owczarzak.

  Tu jeszcze mieliśmy nadzieję!
foto FIBA: Przerwa w grze podczas meczu z Hiszpanią podczas ME w Grecji!!


     Sierpień – kończą się gry kontrolne na Serbii. Później kilkudniowy pobyt
w Łomiankach i wyjazd na ME do Grecji. Na początek wygrana po dobrym
meczu z Turcją. Dzień później minimalna porażka z Hiszpanią (po kilku sromotnych
klęskach). W trezcim dniu ME gramy z Holandią. Wygrana daje nam pierwsze
miejsce w grupie, porażka spycha nas na koniec tabeli. Po dramatycznym
pojedynku to my walczymy o utrzymanie się w Dywizji A. Hiszpania, której groziła
ostatnia lokata w grupie jest uratowana! Po dość wyrównanych bojach kończymy
ME na 14 pozycji. Przed nami Włochy, które miały walczyć o jeden z medali!
     Wrzesień – przygnębiony zaczynam współpracę z trenerem Tanasiejczukiem.
Kilka dni później kilkanaście dni niezdolności do pracy.
     Październik –  zmiana pierwszego trenera  w Lotosie. Stanowisko to obejmuje
Darek Raczyński. Brakuje mi czasu na sprawy klubu mlodzieżowego VBW GTK).
     Listopad – trudna sytuacja w ekstraklasie. Kilka niezłych spotkań i porażki
w Eurolidze. Niezły początek juniorek VBW GTK i udany turniej na Węgrzech.
Kadetki GTK gromią swoich rywali.
     Grudzień – powrót do korzeni – to znaczy, do pracy z młodzieżą! Kończę
18 miesięczną współpracę z LOTOSEM (jako drugi trener). To było piękne
doświadczenie, sukcesy i tęsknota „za pracą od podstaw”! Dziękuję klubowi
za okazane mi zaufanie i powrót na miejsce, które należy do mnie! Teraz
przebywam na kilkudniowym urlopie w Koszalinie.

     W 2010 roku straciłem też dwóch bliskich mi kolegów Wojtka Spisackiego
(lipiec) i Leszka Marię Roupperta (grudzień)!


Oby rok 2011 był dla mnie lepszy!

Zloty Kosz 2010 dla VBW GTK Gdynia!!!

„Zardzewiały”……  nas nie szanuje!

     Można ciągle „nas” krytykować, a można szukać sposobu naprawy
polskiej koszykówki. Slowo naprawa jest chyba na miejscu, bo nie
mamy pewności, czy jest tak źle jak myślimy. Można wszystko
przewrócić i czekać jak będzie w przyszłości. Wtedy można będzie
znowu wszystkich krytykować! I tak w kółko!

                        Fajnie być najlepszym!
 

Złote Kosze 2010 rozdane!

W warszawskim hotelu Marriott odbyła się dziś gala wręczenia
Złotych Koszy 2010. To nagrody Polskiego Związku Koszykówki
za wyniki w kończącym się już roku. – Cieszę się, że możemy
nagrodzić najlepszych – mówi Roman Ludwiczuk.

Galeria zdjęć z Gali PZKosz Złote Kosze 2010

     Bardzo mi miło, że przyjęliście Państwo zaproszenie PZKosz na dzisiejszą
galę – oficjalnie rozpoczął Roman Ludwiczuk. Wśród zaproszonych pojawili
się nie tylko zawodnicy, ale i trenerzy, sponsorzy, przedstawiciele wielu polskich
miast i okręgowych związków koszykówki.
     Osobowościami kończącego się już roku zostali: koszykarka Wisły Can-Pack
Kraków Ewelina Kobryn, a także zawodnik rosyjskiego UNICS-u Kazań Maciej
Lampe. Statuetki wręczali działacze PZKosz oraz prezesi Okręgowych Związków
Koszykówki. 
      Nie zapomniano też o wicemistrzach świata do lat 17. Nagrody odebrali
wszyscy zawodnicy, a także sztab szkoleniowy srebrnej drużyny.
     Ostatni raz nasi polscy młodzi reprezentanci odnieśli taki sukces jak
koszykarscy wicemistrzowie świata w 2001 roku. Mam tu na myśli inną
dyscyplinę sportową, czyli siatkówkę. Tamci chłopcy później świetnie
spisywali się na mistrzostwach świata czy Europy. Ponieważ koszykówka jako
gra zespołowa jest mi szczególnie bliska mam nadzieję, że jeśli nie w Londynie,
to w Rio de Janeiro zdobędziemy medal – powiedział
Andrzej Kraśnicki, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
     Na koniec sportowe życzenia bożonarodzeniowe wygłosił ksiądz kapelan
polskich sportowców Edward Pleń. Po tym wystąpieniu na scenie zagościł
ponownie Roman Ludwiczuk. – Dziękuję bardzo księdzu za te miłe słowa.
W każdego życiu są takie chwile,  kiedy właśnie takie słowa są potrzebne.
Ja za nie dziękuje szczególnie. Państwu przy okazji chcę powiedzieć
przepraszam – powiedział Ludwiczuk.

Złote Kosze 2010:
Trener rokuTomas Pacesas
Koszykarska osobowość roku – Ewelina Kobryń, Maciej Lampe
Drużyna Roku Asseco Prokom Gdynia

Najlepszy Młodzieżowy Klub RokuVBW GTK Gdynia

             Ach, to Pomorze (GTK)!
             Dziękujemy: Zawodniczki, zawodnicy, trenerzy i dzialacze GTK!

Miasto Partner – Bydgoszcz
Najlepszy Sponsor Roku w PLK – PBG SA
Najlepszy Sponsor Roku w PLKK – CCC
Najlepszy Sponsor Koszykówki Młodzieżowej – Koelner
Sponsor PZKosz – Orlen, Prokom Investment SA
Partner Medialny – Wirtualna Polska, sport.pl
Nagroda specjalna za całokształt pracy – Zbigniew Polatowski
Nagroda specjalna za największy sukces – reprezentacja do lat 17

     Z Pomorza Złote Kosze otrzymali: Tomas Pacesas, Asseco Prokom Gdynia
i VBW GTK Gdynia – Najlepszy Młodzieżowy Klub Roku!

Gratulacje dla wyróżnionych!

 PS Jeden z najmłodszych zespołów Euroligi i polskiej ekstraklasy
      LOTOS Z Gdyni – oczekuje w tej chwili (g. 9.30) na pociąg z Berlina
      do Poznania! Powrot do Gdyni przewidziany jest dzisiaj wieczorem
      (ok. g. 18.00 ?). 
Ach, ta ZIMA!

 

 

Śnieg ukryje wszystko!

Przegrywając trzeba coś wygrać!

     Juniorki starsze VBW GTK Gdynia stanęły do nierównej walki
z zimą! Zima okazała się silniejsza (logiczne). Bus wiozący ekipę
na mecz do Elbląga przez dwie godziny dotarł do Wrzeszcza.
Później ponad pół godziny bez ruchu i zapada decyzja o powrocie
do Gdyni. Około godziny 18.00-tej dotarłem do domu.

  Śnieg, jak co roku!
  foto wł: Nie zawsze jest tyle śniegu na Pomorzu!

     Parę lat temu mieszkałem we Francji. Tam śnieg najczęściej
widziałem, jak byłem zimą w Polsce. Pamietam raz, jak spadło
ok. 4-5 cm sniegu i Francja „stanęła”! Pamiętam również, że już po
godzinie opadów miescowy „OZKosz” odwołał wsystkie spotkania
w tym dniu. Podobnie było z innymi dyscyplinami sportu.
     Nie wiem ile meczów było zaplanowanych dzisiaj i ile się odbyło?
Nawet jak komuś się udało, to uważam, że trzeba szanować zdrowie
i czas naszych zawodniczek.
     Wczoraj zespół GTK Wejherowo dość pewnie pokonał w meczu
Pucharu Polski ekipę Artego z Bydgoszczy. Zespół trenera Zieminskiego
przybył w  osłabionym skladzie, ale mimo to jest to sukces młodych
zawodniczek z Pomorza.
     Cieszy mnie to, że teraz do Polski przybywają silniejsze zespoły ze
wschodu, niż w latach ubiegłych. Możemy się od nich więcej nauczyć, co
może podnieść poziom koszykówki w Polsce. W poprzednich latach
pokonaliśmy Rosję dwukrotnie na kolejnych ME kadetek. Nie świadczy
to o tym, że nasza koszykówka jest silniejsza, niż w Rosji.
     Uważam, że „niezła” koszykówka jest również, z drugiej strony
naszego kontynentu. Może dla równowagi warto tam czasem zawitać?

Za oknem atak zimy trwa dalej!

    

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij