Rosja mimo wszystko!

    Mistrzostwa kadetek
– wszystko było możliwe!

     Rosja trafiła do gr. A – uważanej za najsłabszą na ME. Wygrała łatwo
trzy spotkania eliminacyjne. W rundzie kwalifikacyjnej, gdzie spotkali się
z zespołami z grupy „śmierci” przegrali jeden mecz z Chorwacją. Miałem
przyjemność oglądać ten mecz. Łatwe zwycięstwo Chorwacji w jednym
z najlepszych spotkań w tym turnieju.
     W ćwierćfinale Rosjanki łatwo pokonały Holandię. W półfinale trafili na
Francję. Prowadzili dość wyraźnie przez cały mecz. Na kilka minut przed
końcem meczu do walki o wygraną rzuciły się dziewczyny z nad Sekwany.
Filigramowa Olivia Epoupa zmiejszyła prowadzenie Rosjanek do 2 pkt.
Później chciała sama wygrać to spotkanie. Trzy kolejne nieudane akcje
tej zawodniczki i Rosja cieszyła się z awansu do finału.
     Finał to ponowny mecz z Chorwacją. Chorwatki pierwsze siedem
meczów grały prawie bez zmian. Odbiło się to na nich w meczu finałowym.
Rosjanki bez trudu wygrały najważniejszy mecz mistrzostw Europy!
     Najlepszą zawodniczką tej ekipy była 15-letnia Anna Shchetina (195 cm).
Bardzo skuteczna w ważnych momentach mistrzostw była Julia Gladkova
(183 cm).
     Chorwatki grające w grupie B przegrały tylko jeden mecz z Francją,
mimo prowadzenia 20 pkt. W rundzie kwalifikacyjnej wyraźnie pokonały
Szwecję,Rosję i Finlandię. Później w drodze do finału pokonały kolejno
Belgię (56-51) i Serbię (64-51). Zdobyły srebrne medale. O sile ich ekipy
decydowały rozgrywająca Lana Packovski i skrzydłowa Ana-Marija Begic.

Szalony kojocik!
Najlepsza zawodniczka ME kadetek w Grecji – 2010 r – Olivia Epoupa (FRA).

     W meczu o trzecie miejsce Francja pokonała Serbię (50-44). Wcześniej
grupie „śmierci” (C) wygrały kolejno z Chorwacją (79-74) Serbią (50-46),
z Włochami (57-50) i z Serbią (50-46). W rundzie kwalifikacyjnej łatwo
wygrały z Finlandią i Szwecją. Przegrały pewnie z Rosją. W ćwierćfinale
pokonały nieznacznie Hiszpanię (60-57). W półfinale uległy Rosji.
     Trzy kolejne miejsca w tych mistrzotwach zdobyli nasi rywale z grupy C.
W meczu o 5 miejsce Hiszpania pokonała Turcję (45-39). Turcja wcześniej
przegrała tylko jeden mezcz – z Polską. W spotkaniu o 7 miejsce Holandia
pewnie pokonała Belgię (65-56).
     Kolejne miejsca zajęły: 9. Czechy, 10. Grecja, 11. Szwecja i 12. Finlandia.
W grupie walczącej o utrzymanie się w Dywizji A – wygrały Włochy przed
Polską. Dwa osatnie miejsca i spadek do Dywizji B – zajęły Białoruś i Litwa.
    
 
Rewanż za dwa lata – w juniorkach!

 

Grecja – kraj kryzysu?

Grecy kochają koszykówkę!

     Naładowani wiadomościami o greckim kryzysie wszędzie  go szukaliśmy.
Napewno było droższe paliwo i drożej w sklepach. Mieszkaliśmy we wspaniałym
hotelu (w pokojach klimatyzacja systematycznie wyłączana, piękny ogród
i basen).
     Duże sale restauracyjne i jedzenie już dużo gorsze. Na dodatek ciągle
takie same. Miła obsługa hotelu, przystojna greczynka Aleksandra jako
organizatorka  i opiekunka ekip w Ptolemaida. Miasteczko położone na
równinie, otoczonej górami.
     Na pewno poziom życia w Grecji to nie Niemcy czy Holandia. Ale biedy
też nie było widać. Gdy zwiedzaliśmy Kozani widzieliśmy zatłoczone bary
i kawiarenki. Wszędzie gdzie było trochę cienia i ławeczka tam nie było ani
jednego wolnego miejsca. Działo się to wszystko w godzinach pracy Greków.
     Hala sporowa na poziomie obiektu w Gdyni przy ulicy Olimpijskiej. Może
bardziej zaniedbana. Obok stadion piłkarski i bieżnia – wieczorami zatloczona
od biegaczy. Trochę dalej 50 m, kryty basen. Wszędzie dużo policji. Dbali
o nasze bezpieczeństwo.

Policjant wyciągnął kajdani i je szybko schował!
foto wł: Działo się to po przegranym meczu z Białorusią. Nie aresztowali mnie!

     Sporo widzów na meczach , szczególnie w Kazani. Wszyscy naprawdę
znają się na baskecie. Nawet pani bufetowa analizowała naszą porażkę
z Holandią. Robiła  też dobrą kawę exspresso. Wszędzie wokół nas rosły
słoneczniki. Nie widzieliśmy drzewek oliwkowych.
     Sklepy czynne od g. 8.30 do godziny 14.00. Później 4-godziny przerwy.
Dopiero wieczorem otwierano je ponownie. Na ulicach dużo samochodów
i znaków STOP, których nikt nie przestrzegał (nawet policja, która nas
wszędzie eskortowała).
     Miejscowi mieszkańcy byli dla nas bardzo mili. Gdy udaliśmy się do
apteki po zakup leku, to pani aptekarka, aby się z nami porozumieć
dzwoniła do kolegi mówiącego po angielsku. Słuchawka wędrowała od
ucha do ucha, a leku i tak nie kupiliśmy.
     Powrót do kraju był bardzo spokojny. Tylko w Budapeszcie, gdzie
mieliśmy przesiadkę, samolot  spóźnił się około 30 min. Podróż trwała
razem 8 godzin (wyjazd z Ptolemaidy o godz. 01.00 w nocy – przylot
do Warszawy po godzinie 09.00.
     Na lotnisku Okęcie miła niespodzianka. Wita nas przedstawiciel
wydziału szkolenia PZKosz – pan Roman Skrzecz. Dziękuje nam za
„udział” w mistrzostwach i życzy dobrych , ostatnich dni wakacji.
     Później już tylko podróż do miejsca zamieszkania. Ja byłem
w Gdyni ok. godziny 15.30. Ogromne zmęczenie pozwoliło na chwilę
zapomnieć o wynikach z Grecji. Od dzisiejszego ranka praca w klubie.

Jutro więcej o stronie sportowej mistrzostw!

 
         

Κοζάνη – Kozani Grecja!

Kozani miasto w zachodniej Macedonii!

     Wczoraj nasze zawodniczki miały pierwszy raz możliwość widzieć coś poza
hotelem i halą sportową. Ogranizatorzy „zafundowali” nam zwiedzanie miasta
Kozani, gdzie odbędą się mecze decydujące o tytule ME kadetek 2010 r.
     Ponad godzinny spacer w słoneczny dzień (+36 st) po centrum miasta,
małe upominki dla rodzin, kilka pamiątkowych zdjęć i powrót do „naszego”
hotelu w Ptolemaida. 

"Wojny" polsko - tureckie!
foto wł: Czołowe zawodniczki zespołu Turcji – rewelacji tych mistrzostw!


Z tej wieży nie było widać nasych porażek!
foto wł: Zabytkowa wieża w 60-tysięcznym mieście Kozani!

Jedyny spacer podczas ME w Grecji!
foto wł: Spacer koszykarek po zacienionej części centrum Kozani!

     Wczoraj wieczorem odbyło się spotkanie z władzami regionu i miast
– organizatorów tegorocznych ME. Dzisiaj rano jak zwykle. Śniadanie
o g. 7.30, później trening itd.

O godz. 16.30 rewanż z Włochami!

 

 

Nocne rozmowy Polaków!

To ja odpowiadam za wynik kadetek na ME!

     Nie biorę w żadnym przypadku odpowiedzialności, za poziom koszykówki
młodzieżowej w Polsce. Od 23 sierpnia odpowiadał będę za szkolenie w VBW GTK
Gdynia. Wspólnie z kolegami i koleżankami będziemy musieli trochę zmodyfikować
naszą pracę. Myślę, że za pracę z reprezentacją kadetek rozliczy mnie Zarząd
PZKosz. Tylko on ma możliwość i prawo tego dokonać.
     Szanuję opinię kolegów trenerów, którzy mogą mnie oceniać, ale nie będę
z nimi polemizował. Mam dużo przemyśleń i doświadczeń z dwóch imprez ME
kadetek. Wszystko przedstawię po zakończeniu Mistrzostw moim przełożonym.
    Dla czytelników mojego bloga przygotuję swoje przemyślenia po zawodach.
Nie bedzie tam oceny moich zawodniczek, ani współpracujących ze mną trenerów.
Oni w 100% wywiązali się ze swoich obowiązków.

Najlepsze z najlepszych!
foto FIBA: Kadra Polski kadetek na ME w Grecji – 2010 r.!

     Co do zawodniczek, to powiem tylko, że są cudowne. Tworzą zgraną sportową
„pakę”. Oczywiście różnią się umiejetnościami i doświadczeniem. Wszystkie
są  zaangażowane  maksymalnie w naszej wspólnej pracy. Mamy mały problem
z koncentracją w chwilach kiedy osiągamy większą przewagę. 
     Przegrany mecz z Holandią trochę podciął nam nogi. Dzisiaj zaplaciliśmy
za to dużą cenę. Nie lekceważymy zespołów Litwy i Białorusi. Ktoś powiedział,
że gramy małe mistrzostwa krajów demokracji ludowej. To jest tylko żart, ale
jednak te mecze trzeba wygrać na boisku w chwili, gdy zespół jest w „lekkim”
dołku.

Przynoszę im wstyd!
foto MG: Kadra opiekująca się naszymi kadetkami w Grecji!

     Zespoły, które grają dalej o medale rozpoczęły dzisiaj drugą rundę mistrzostw.
Trzy zespoły z naszej grupy (C) odniosły zwycięstwa. To swiadczy o tym, że nie 
graliśmy z frajerami. Nie wiem też, czy nasz kraj można już zaliczyć do europeskich
potęg. Od seniorek do kadetek czeka nas wiele pracy. Nie możemy ciągle liczyć,
że trafi się nam kolejna Bibrzycka i będa kolejne sukcesy. Musimy zmodyfikować
nasz system pracy z młodzieżą.

Przerwa w grze w meczu z Hiszpanią! 
foto FIBA: Była (tylko) szansa pokonać Hiszpanię!

     Wiem,że zawiodłem wiele osób. Ale moja praca jest tylko jednym ogniwem
w dlugim łańcuchu pracy z młodzieżą. Pragnę, aby płytki z naszych spotkań obeirzało
jak najwięcej trenerów. Będzie tam dużo możliwości do krytyki mojej pracy, ale
jednocześnie będzie widać poziom naszej ambitnej, koszykarskiej mlodzieży.
Będzie też widać, jak gra koszykarska Europa kadetek  w roku 2010.

Mistrzostwa się jeszcze nie skończyły!

 

Turcja najlepsza w gr. "C" ME kadetek!

Zabrakło jednej wygranej!

     Pokonaliśmy Turcję, przegraliśmy z zespołem, z którym mogliśmy chyba
już wygrać – z Hiszpanią. W meczu „nerwów” przeciwko Holandii graliśmy dobrze
przez prawie 17 min. Chwila dekoncentracji kosztowała nas utratą 8 pkt przewagi.
Później był to bój o każdy punkt.

Może zabrakło modlitw! 
foto wł: Brak czasu na zwiedzanie i ta temperatura (dzisiaj 38 st)!

     Przy 7-miu pkt przewagi i 160 sekund przed końcem zawodów „zmiejszyliśmy”
sklad i zaczeliśmy kryć na całym boisku. Po trzech kolejnych naszych faulach
przeciwniczki zdobyły zaledwie 1 pkt, ale my tylko 4. Przy 10 sek. do zakończenia
meczu było +3 dla Holandii i mieliśmy piłkę. Oddaliśmy rzut za 3 pkt – na 6 sek przed
końcem spotkania. Rzut był niecelny. Kolejny faul i dodatkowy punkcik dla rywalek.
     Było wiadomo, że w tym momencie jest bardzo źle. Na to co się stało mieliśmy
jeszcze wpływ. O godz. 21.00 odbył się ostatni mecz eliminacji. Turcja grała
z Hiszpanią. Wcześniej to my zapewniliśmy Hiszpanii grę w „górnej” grupie
przegrywając z Holandią.  Grały one o jedno zwycięstwo, ktore mogło się liczyć
w drugiej fazie rozgrywek. Wygrana  Hiszpanii nad Turcją dawała nam awans
a im zaliczono by wygraną z nami. Tak się jednak nie stało. Turczynki grając dobre
zawody zdecydowanie zdominowały ten mecz. W 23 min prowadziły różnicą 20 pkt!
     Dopiero wtedy „obudziły” się Hiszpanki. Zaczęł mozolnie odrabiać straty.
Doszły rywalki na 3 pkt i to było wszystko na co je było dzisiaj stać.
     Jeden z 12 rzutów za 3 pkt celny i jeden faul mniej naszej ekipy: pierwsze
miejsce w grupie i awans do kolejnej rundy z dwoma wygranymi. Hiszpania gra
o miejsca 13-16! Nikt tego już nie urealni!
     Na boisku nie było tak źle. Bilans naszego udziału w fazie grupowej jest
jednak fatalny. Ostatnia pozycja w grupie i ciężka walka o utrzymanie  w grupie najlepszych!     Cztery zespoły grają systemem „mecz i rewanż”. Sześć trudnych
spotkań, które powinny zapewnić podopiecznym Jarka Pasiecznego (r. 1995)
ponowny udział w najwyższej kategorii ME.
     Zaczęły się  tu rozważania o sile poszczególnych grup. Myślę, że dopiero po drugiej
fazie będzie więcej o tym wiadomo. Tylko, że to jest już historia i nikt i nic jej nie zmieni.
Teraz trzeba grać o jak najlepszą pozycję, a szczególnie o utrzymanie się w Dywizji A!

PS  O godzinie 11.00 odbyliśmy trening i mamy pierwsze wolne popołudnie!

„Wojna” trwa dalej! Potrzebujemy zwycięstw!

 

      

Ranny spacer!

„Młodzi” trenerzy w roli głównej!

     Na koszykówce „znamy” się wszyscy. Moi młodsi koledzy , którzy mają
duży udział w pracy z zespołem kadetek potrafią wiele więcej. Radek zdobywa
szczyty alpejskie (w Bormio wspiął się na górkę, ktora miała 3289 m npm)!
     Dzisiaj rano na spacerku z naszymi dziewczynami wykazali wielki talent
w innej części naszego życia. Nie powiem w jakiej, bo możemy stracić dwóch
wartościowych trenerów.


foto wł: Radek Szwaja i Michał Gulan na kadrowej „ścieżce”! 

     Po spacerze odbyliśmy seans DVD, omówiliśmy wczorajszy mecz i odbyła
się pierwsza „prezentacja” zespołu Hiszpanii. Nie może nas uśpić wczorajsza
porażka naszych rywalek z Holandią. Widzieliśmy ich wygrany mecz z zespołem
Francji. Na pewno będzie to trudny mecz!
     Szefowa polskiej delegacji na ME pani Elżbieta Dorożyńska, podkreśla
doskonałą atmosferę w naszej grupie. Oby tak było jak najdłużej!
     Pierwsze spostrzeżenie po wczorajszym dniu to jest sędziowanie, które
pozwala grać bardzo ostro. Poziom ich pracy jest więcej niż dobry, na podstawie
meczów, które widzieliśmy wczoraj.
     W grze zespołów widać duże doświadczenie i obycie boiskowe. Wyglada tak,
jak by wiele zawodniczek grało w zawodach seniorskich. Dużo jest obrony
na całym boisku ( indywidualnej i zony press ). Strefą, o dziwo wczoraj najwięcej
broniła nasza ekipa (ok. 8 min) W organizacji gry dominują krótkie przygotowania
do dobrych pozycji rzutowych lub gry 1×1.
     To moje pierwsze luźne uwagi, po obserwacji pierszego dnia ME. Wydaje się,
że będziemy mieli sporo niespodzianek, co jest dość normalne w tej kategorii
wiekowej.

Tylko pogoda jest taka sama – słońce! 

    

Na początek wygrana!

To był trudny mecz!

     Lekcja twardej gry jakiej udzieliła nam kilka dni temu ekipa Serbii,
procentowała w trudnym meczu z Turcją. Walka o każdy centymetr placu,
nieustępliwość – to cechy, które charakteryzowały zespół Polski. Zespół
z Turcji niedawno pokonał kadetki z Rosji.

Statystyki z meczu:

http://www.fibaeurope-u16women.com/en/Default.asp?cid={32536BDD-EDFD-447A-9153-76BD4B6D5A01}&gameID=7455-C-1-1&compID={FA457E52-F33D-4E6F-9C7C-AEAE089A859C}&season=2010&roundID=7455&teamID=&

     Wcześniej mała sensacja! Zespół Holandii pokonał jednego z faworytów
– Hiszpanię. Był to doskonaly pojedynek. Technika i finezja Hiszpanek nie
wystarczyła na waleczny zespół z kraju tulipanów.
Francja po dramatycznym meczu pokonała nieznacznie Chorwację. Belgia
łatwo rozprawiła się z Grecją. Rosja rozniosła Finlandię. Serbia po wyjątkowo
dramatycznym spotkaniu uległa Włoszkom. 
     Jutro nasze dziewczyny grają z Hiszpanią w Kozani (ok. 40 km od naszego
hotelu). Dzisiaj odtańczyły taniec na środku parkietu, a później zaliczyły
15 minut w hotelowym basenie.
     Wszystkie nasze zawodniczki są zdrowe i oczekują na kolejny mecz.
Aktualnie Polki odbywają 30 minutowy spacer.

Jutro g. 13.15 – mecz z Hiszpanią

PS  W Grecji będzie godzina 14.15!

Do meczu z Turcją pozostalo 22 godziny!

Natalie Lesdeman trzyma kciuki za Polskę!

     Ranny trening zespołu Polski przebiegał z małymi zakłóceniami.
Ekipa FIBA Europe sprawdzała stan hali sportowej i urządzeń do mierzenia
czasu. Trener Gulan musiał ich delikatnie upomnieć, że w tym czasie
mamy trening na hali. Wszystko wróciło do normy i mogliśmy pracować
normalnie. Przed nami trenowali Hiszpanie, którzy „ukradli nam 3 minuty.

Góry!
foto wł: Widok z hotelowego okna!

     Po naszych zajęciach już punktualnie weszły na salę dziewczyny z Turcji.
O godzinie 17.00 odbyła się weryfikacja dokumentów. Przekazano nam
informację, że trenerzy i oficjele muszą być ubrani w długie spodnie!
Wywołało to małe zdziwienie wśród obecnych trenerów.
     Po weryfikacji miałem przyjemność rozmawiać z wielokrotną reprezentantką
Francji – Natalie Lesdeman. Znamy się od wielu lat. Życzyła nam sukcesów
i obiecała trzymać za nas kciuki, podczas tych mistrzostw. Miłe!

 Zaczyna się!

Spotkanie na lotnisku w Budapeszcie.

Francja wylądowała przed nami!

     ME rozpoczęły się na lotnisku w stolicy Węgier. Szczęśliwie dla nas
jest z nami reprezentacja Francji, która przekazła nam płytki z osatnimi
meczami trzech naszych rywali grupowych. Samolot do Salonik ma
ok. godziny opóźnienia, więc możemy spokojnie oglądać mecz
Turcja – Francja.
     Do Budapesztu doleciała też ekipa Finlandii i od razu udała się do
restauracji na obiad. Nasze zawodniczki zajęły się czytaniem książek
i rozwiązywaniem krzyżówekO godzinie 15.30 nasz samolot wylądował
w Salonikach (tempertura + 38 st. C!)
     Do Ptolemaida dotarliśmy późnym popołudniem. Czekał na nas wspaniały
hotel Panteudis. Cztery gwiazdki, basen i dobra restauracja. Na zewnątrz
cudowny ogród i stoliki dla gości hotelowych.
     Po późnym obiedzie  i chwili odpoczynku udaliśmy się na trening
do hali, na której będziemy grali pierwszy mecz. Obiekt średniej klasy
z widownią na 250-300 osób, dobry parkiet i kosze. Na sali działa
klimatyzacja. Po treningu powrót  do hotelu i 20 minutowa kąpiel
w basenie. O godz. 22.oo kolacja i cisza nocna.
     Jutro śniadanie o 8.30, trening o 11.00, a o godzinie 19.oo uroczyste
otwarcie Mistrzostw Europy kadetek.

Wieczorem dotarła na ME Hiszpania!

 

"Klasztor" w Łomiankach!

Ostatnia prosta!

     Jutro wylot do Salonik. Opuścimy popularny „klasztor”, czyli SMS
w Łomiankach. Wzorowe warunki do pracy i wypoczynku.  Na pewno
nie znajdziemy nic w organizacji naszych przygotowań do ME, co mogło
przeszkodzić nam w pracy.
  
  Grecja czeka! 
  foto: Grecja czeka na nasze dziewczyny!

     Najważniejsze będzie pokazać to, na co nas aktualnie stać. Nie zawsze
jest to takie proste. Kilka dziewczyn miało kilkudniowe przerwy w treningach
z powodu drobnych urazów czy chorób. Najdłuższą przerwę miała Dominika
Owczarzak, która podczas finałów MP w Poznaniu złamała palec. Wznowiła
treningi 15 lipca.
     Mistrzostwa Europy rozpoczniemy meczem z zespołem Turcji (12.08),
dzień później zagramy z Hiszpanią, a na koniec eliminacji grupowych
naszym rywalem będzie ekipa Holandii.
     Mecze finałowe ME odbędą się 22 sierpnia. Powrót do kraju nastąpi 23.08.10r.
Zawodniczki rozpoczną przygotowania do roku szkolnego, a trenerzy pojadą
bezpośrednio na przygotowania klubowe. Tak toczy się życie w szkoleniu
centralnym podczas wakacji – od „wieków”.

Uczmy się odpoczywać!

 

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij