Czy znamy granice możliwości naszej mlodzieży?

Obciążenia, technika i poziom sportowy!

     Z młodzieżą pracuję od 40 lat. Zawsze starałem się być trenerem,
który nie bedzie miał w zespole kontuzji. Jest to praktycznie niemożliwe.
Każdy uraz zawodniczki jest dramatem dla trenera. To my jesteśmy
pośrednio lub bezposrednio za to odpowiedzialni. Tak jak za jakość
podania odpowiada podająca, tak za kontuzje musimy odpowiadać
my – trenerzy.
     To my decydujemy o obciążeniach, o stosunku pracy do wypoczynku,
o odnowie biologicznej, o stawianych celach (stres) i sposobie prowadzenia
pracy szkoleniowej. Urazy są cześcią tych decyzji. Nawet doskonałe maszyny
ulegają uszkodzeniu. Ich pracą kierują komputery i wspaniałe programy,
przygotowane przez najlepszych specejalistów.
     Dużo starych doświadczonych trenerow mówi, że lepiej być mocno
niedotrenowanym , niż minimalnie przetrenowanym. Coś w tym jest!
Jak w życiu raz mamy dużo szczęścia, a innym razem mniej. Musimy o tym
ciągle pamiętać, że to my odpowiadamy za nasze podopieczne!
     Technika – temat rzeka. Ostatnio widzieliśmy w Gdyni zawodniczkę
– Dianę Taurasi. Technika uzytkowa, może niezbyt piękna, ale jak skuteczna.
Wykonanie pierwszego kozła, przy przemieszczaniu się z piłką, skuteczność
podania i chyba najważniejsze przygotowanie rzutu i jego wykonanie.
To jak wykonuje to Taurasi – to marzenie.
     Zastanawiamy się często na czym polega tak duża różnica w wykonaniu
tych samych, podstawowych elementów techniki. Czy decydują o tym trenerzy,
może talent zawodniczki, może determinacja w dążeniu do osiągniecia
sportowego mistrzostwa, a może wszystko po trochu?
     Kiedyś jako młody trener oglądałem treningi reprezentacji USA przed
olimpiadą w Seulu. Zawodniczki przez kilka dni powtarzały kilka razy dziennie
po kilkadziesiąt minut – te same, najprostrze elementy techniki.
     Jak jest u nas? Dzieci często przygotowują się do kolejnych zawodów
poprzez przygotowanie po kilka lub „kilkanaście ” systemow gry! Zawodowi
trenerzy, pracujacy z krajową czołówką – wiedzą jakie mają problemy
z egzekwowaniem poprawnego wykonania tych elementow gry. Ile czasu
potrzebnego do pracy nad techniką – zabieramy  zawodniczkom – my, aby
grać skomplikowane manewry taktyczne?
    
     Jaką cenę musimy zapłacić, aby wychować przyszłe Agnieszki Bibrzyckie
lub Diany Taurasi
? Na ile pomogą nam w tym same zawodniczki? Czy o tym
również może decydować szczęście? A jeżeli tak – to jak temu szczęściu
możemy pomóc – my trenerzy?
     Mamy zdolne i sprawne dziewczyny, mamy dobrych i ambitnych trenerów.
Co nam przeszkadza w tym , aby być koszykarską potęgą, z wieloma gwiazdami
basketu? Jest to trudne pytanie. Ale tylko ciągłe doskonalenie się i szukanie
drogi do sportowych wyżyn – nam  w tym pomoże!

Zgodnie i razem starajmy się iść do przodu!

 

Życie płynie jak rzeka – czasami się zatrzymuje!

Janka Szołtuna nie ma wśrod nas!

     Poczatek lat osiemdziesiątych! Klub Sportowy SZS AZS Koszalin znalazł
sponsora dla zespołu koszykarek. Była to Chłodnia Skladowa w Koszalinie.
Reprezentował ją Jan Szołtun. Później przez 20 lat był moim bliskim
współpracownikiem w sekcji koszykówki żeńskiej. Przeżywał z nami
awans do Ekstraklasy. Wraz z Rodziną odwiedzil mnie w czasie mojego pobytu
we Francji (Dijon) w roku 1993. Był współzałożycielem  klubu KSKK Koszalin.
     Przez ostatnie kilka miesięcy był ciężko chory. Zmarł 10-go lutego.
Dzisiaj w Koszalinie odbył się jego pogrzeb!

Jego „rzeka” się brutalnie zatrzymała! 
                 
                    
                Żegnaj Janku!

Zostaniesz w naszej pamięci!

 

Życie plynie jak rzeka!

Rzeki i strumyki!

     Jak długi i wartki jest bieg rzeki? Czasami małe bagienko uważa,
że jest rzeczką. Tak to storzyła przyroda. W naszym sportowym życiu
jest podobnie. Jednym życie płynie jak Wisla, innym jak mały stumyk,
a inni paplają się w bajorku.
     Lotos Gdynia pokonał Wisłę Kraków. Jest to cenna wygrana trenera
Winnickiego. Sklad krakowianek na pewno nie był słabszy od gdynianek.
W meczu juniorek w lidze pomorskiej Bryza Kolbudy wygrała z VBW GTK
Gdynia.

  To były przyjemne chwile! Ale życie toczy się dalej!
  foto wl: L Szwecow, Karolina Wieczorek i Prezes VBW GTK Gdynia 
                 Bogdan Witkowski – po zdobyciu tytułu MP kadetek w Sosnowcu! 

     Zasłużona wygrana podopiecznych trener Magdy Szymkiewicz.
Gdynianki zagrały mecz po serii przełożonych zawodów. Karolina Wieczorek
miala okaznę poznać w grze Kingę Bandyk, na codzień trenującą
w SMS Łomianki.
     Na ławce rezerwowych pozostała Asia Sendlewska, która wznowiła
treningi, po przebytej kontuzji stawu skokowego. W drużynie z Kolbud
z tej samej przyczyny nie zagrala K Wilk (SMS Łomianki).

1

VBW GTK Gdynia

8

15

7

1

2

UKS Victoria Dębnica Kaszubska

9

14

5

4

3

MKS Truso Elbląg

9

14

5

4

4

KKS Olsztyn

7

11

4

3

5

Pomorze Korsarz Gimnazjum Dąbrówka

6

9

3

3

6

UKS Bryza Kolbudy

7

9

3

4

7

UKS Siódemka Sopot

8

8

0

8

     Gdynianki mają  pewny awans do zawodów na szczeblu
centralnym, a dziewczyny z Kolbud muszą jeszcze wygrać kilka
ważnych spotkań. Ja miałem okazję oglądać kilka przyszłych
kadrowiczek w kategorii kadetek.
     W juniorkach starszych okręgu pomorskiego awans wywalczyły
zespoły KKS Olsztyn i VBW GTK Gdynia (startowało 4 ekipy!).
Podobnie jest w innych okręgach.
     W Krakowie Korona w meczu o 1 miejsce pokonała lokalnego
rywala  – Wisłę.
     Półfinały odbędą się w terminie  26-28.02.2010 r. Gdynianki
prawdopodobnie swój półfinał zagrają w Krakowie.

PS W Kolbudach powiedziałem K Wieczorek – Dzień Dobry! Miłe prawda?

Wolę strumyk od bagna – jak większość ?!

 

Ach ,te fotografie!

Warto wspominać!

     Czasami watro spojrzeć w stare fotografie. Wielkość tej piłki swiadczy
o poziomie rugby we Francji. Jaki poziom reprezentuje ta dyscyplina w Polsce? 

  Rugby w Gdyni?
 

     Jutro ( 14.02.10) w Gdyni oddany zostanie do użytku kolejny nowy obiekt
sportowy – Narodowy Stadion Rugby!

  Kto lubi pychary?

     Te puchary mogą być marzeniem wielu trenerow (prawda Bartek?).
Tylko ich rozmiar sprawia mały kłopot. Muszą pozostać tam gdzie są.
My możemy kolekcjonować trochę mniejsze.

  Dzisiaj dostal trochę siwych włosów!

     Trener Hernandez prowadził kadetki Hiszpanii na ME w Katowicach.
Wywalczyli złote medale. W dwóch meczach z LOTOSEM – 2 porażki!

Szesnaście mieć lat - to nie grzech!

     Kinia Bandyk (nr 13) grała w XX ME kadetek w 2008 r. Jutro zagra mecz
w Kolbudach  (niedziela g. 12.00) – w barwach VBW GTK Gdynia.

  Mogłem tu mieszkać do dziś?!

     Martigues to „Wenecja” na terytorium Francji. Morze śródziemne,
zatoka Berre i liczne kanały – to perełka nad południu Francji. Mieszkałem
tam ponad rok. Było cudownie . Na plażę 10 minut. Kąpiel od kwietnia
do listopada. Latem gorąco, a zimą ok +15 st C. Trochę lepiej, niż dzisiaj
w Gdyni. Wszędzie palmy, kwiaty kwitną cały rok – marzenie!

Czasami warto wrócić do starych zdjęć!

 

Za siedmioma górami , ….za siedmioma rzekami !

Opowieść o wilku i baranku!

     Działo się to  w poprzednim wieku. Był rok 1962. Grupa owieczek
potrzebowala swojego przewodnika. I tak mlody wilk zaczął zycie
w jednej gromadzie z owieczkami. Wszyscy mieli kolor NIEBIESKI!
     Miejscem ich spotkań były miejscowe łąki, których w grodzie
pod Górą Chełmską nie brakowało. Stadko to wyjątkowo upodobało
sobie kawalek skóry, o nazwie CYBINKA. Ta idylla trwala przez 6 lat.
     Po wakacjach w 1968 roku zwierzaki się rozprysły po całym
nadmorskim terytorium. Większość z nich zalożyla sobie nowe stada.
Prowadili ciche i spokojne życie.
     Dorosly już wilk, żyjąc ze swoją gromadką postanowił zaopiekować
się małymi jagniętami. Zafundował im tym razem kawałek
pomarańczowego plastiku. Jagnięta były wyjątkowo uzdolnione. Stary
wilk potrzebował pomocy. Znalazł sobie dawnego „baranka” o imieniu
Witalis. Od tego czasu razem zajmowali się stadkiem!
     Po latach stary wilk znalazl nowe tereny do życia. Oddalone  były
od Góry Chełmskiej o 1500 km. Żyły tam ludy burgundzkie. Przez
lata tam się zestarzał i w nowym wieku (2007 r.) wrócił na dawne
tereny. Po kilku latach przemieścił się jeszcze bardziej na wschód.
     Dzisiaj żyje wśród kaszebów na rozłeglym Pomorzu. Często się
włóczy od  Bałtyku do Tatr, a czasami jeszcze dalej. W okolicach
Góry Chełmskiej prym wiedzie nie młody już Witalis. 
    
Jak to w bajkach bywa, niech żyją
           długo i szczęśliwie!

  Kudłaty baranek. Wilk też miał wlosy?
  foto wl: W. Krochmal i A. Curyl (rok 1981)

PS Wiecej o wilku i baranku znajdziecie tutaj:

 http://www.azs.koszalin.pl/azs_artykuly.php?news=766

 

Między niebem a ziemią! (część pierwsza)

Gdzie my jesteśmy?

     Życie to nie jest bajka. Idzie do przodu jak nurt rwącej rzeki lub powoli
jak rów na żuławskiej równinie. W tej przenośni jesteśmy my – prości ludzie.
Również w tej rzeczywistości znajdują się trenerzy koszykówki (kobiet).
     Każdy z nas jest (powinien być) inny. Każdy z nas pracuje w innych
warunkach i „z inną” młodzieżą. Wszyscy marzymy o czymś – co jest ponad
nami i wydaje się nam być naszym idealem. Robimy wszystko, aby ten cel
zdobyć.
     Aby zrealizować nasze marzenia musimy znaleźć środki, które nam w tym
pomogą. Te środki to nasza osobowość, sposób „poruszania się” w obszarze
naszej dyscypliny i wybrana filozofia naszego postępowania.
     Ważne jest, aby w swoich poszukiwaniach nie szkodzić innym, nie obrażać
ich i nie robić nic ich kosztem. Szczególnie dbać powinniśmy o nasze podopieczne.
Koszykowka (i sport ogolnie) jest czymś cudownym. Tylko te „cuda” często
tracimy bardzo gwaltownie i brutalnie.
     Myślę tu o kontuzjach, chorobach i innych trudnych życiowo sytuacjach.
Wtedy często zostajemy sami i liczy się to, co zrobiliśmy poza obszarem naszej
kochanej koszykówki.
     Wracam do basketu. W naszej pracy chcemy być szanowani. osiągniemy to
szanując innych. Szanować musimy kolegów „po fachu”, nasze zawodniczki
i ludzi , którzy nam w tej pracy pomagają.
     Aby być skutecznymi – musimy być krytycznie ustawieni do tego co robimy
i do tego co robią inni. Tylko ta krytyka musi być twórcza i nie obrażająca tego
co robią nasi koledzy.
     Przestrzeń między niebem a ziemią jest ogromna! Znajdują się w niej
nasze  podopieczne. Mają swoje małe i wielkie sportowe marzenia. Jest ich tysiące.
My musimy im pomóc, aby większość z nich sportowo się spelniła. Dla jednych
będą to szczyty sportowego szczęścia – olimpiady, mistrzostwa i gra dla swojego
kraju.
     Inne widzą to trochę inaczej. Chcą uczestniczyć w sportowym ruchu,
wspólzawodnictwie i umieć żyć w sportowej spoleczności. Bez nich  nie będzie
małych sportowych spoleczności (zespołów klubowych). Inni przeżyją tylko
mały sportowy epizod. My musimy zrobiś wszystko, aby wszystkie te grupy
czuły się spelnione we współpracy z nami.
     Które z nich zajdą na „Olimpijski szczyt”? Czy te , które mają „najlepszych”
szkoleniowców, czy te które pracują w „najlepszych” klubach, a może te, które
najbardziej tego pragną?
    

Szanuj innych i siebie samego!

cdn…!

Polska – dwa wielkie mecze!

Spartak i UKS 65 AZS Poznań – wygrywają!

     Rosyjski „walec drogowy” miał dlugo problemy ze ślizgim olejem LOTOSU.
Tylko tytanowa D. Taurasi katowala gdyńskie kosze (31 pkt). Z miarem upływu
czasu gdyński olej tracil na wartości. Dla odmiany żelazna, masywna maszyna
z pod Moskwy nabierała rozpędu.
     W zespole z Gdyni dwie juniorki starsze (w końcowce weszla trzecia) starały
się przeciwstawić swiatowej elicie. Końcowka meczu to zespól polsko-szwedzki
staral się utrzymać korzystny wynik. walec wygrał 91 : 69.
     W Poznaniu wielkie derby miasta w kategorii kadetek. Spotkały się ekipy
MUKS Poznań i UKS 65 AZS Poznań. Początek meczu to nerwowa gra UKS 65 
i ambitna postawa MUKS-u. Pierwsza kwarta – remis po 16 pkt. Później dominowały
już wychowanki pani Danuty Łabędzkiej.
     Przy pelnej sali i w obecności Prezesa WOZKosz – pana Wojciecha Chomicza
mecz wygrały pewnie dziewczyny UKS 65 AZS Poznań 90 : 66.

MUKS Poznań – UKS 65 AZS Poznań 66 : 90 (16-16;14-27;11-27;25-20)

Najwięcej pkt dla gości zdobyły:

  Spacer na Gubałówce pomógł koleżankom Kingi!
  foto wł: Mieszanka poznańsko-szczecińska w Zakopanem!

Kinga Woźniak         26
Daria Marciniak        22
Wioletta Wiśniewska 21
Julia Adamowicz       14

  "Kicia" z UKS 65   "Domino" z MUKS! 
  foto wl: Kinga Woźniak (UKS 65 AZS Poznań i Dominika Owczarzak (MUKS Poznań)!

W zespole MUKS Poznań najlepiej rzucały:

Dominika Owczarzak 25 i Małgorzata Zuchora 17.

Czy doczekamy się polskiej Taurasi?

 

Koszykarskie święto w Gdyni!

Diane Taurasi i pozostałe! 

     Jutro rewanżowy mecz euroligi LOTOS – SPARTAK. Szansa dla
koszykarskiej młodzieży z Pomorza do oglądanie na żywo gwiazd
światowej koszykówki w meczu o punkty.
     W marcu (09.03.2010) będzie kolejna okazja zobaczyć w meczu
All-Star Game 2010 najlepsze zawodniczki euroligi w gdyńskiej hali.
 Diane Taurasi i jej koleżanki pokażą nam, gdzie możemy dojść przy
usilnej pracy. Nienaganna technika, cudowna sprawnośc, radość z gry
– to drogowskaz dla naszej młodzieży.
     Osatnio miałem przyjemność uczestniczyć w zgrupowaniu kadry
PZKosz w kategorii kadetek. Te dziewczyny śnią o koszykarskich
szczytach. Czy kiedykolwiek to osiągną? To my trenerzy musimy im
w tym pomóc.
     Ich talent i motywacja , nasze zaangażowanie, szansa gry na jak
najwyższym poziomie – pomoże dziewczynom w realizacji ich marzeń.

  Kiedyś śpiewano: "Ewelina z Koszalina" - teraz gra w LOTOSIE!
  foto wł: Ewelina GALA w Gdyni – powodzenia!

     Na codzień obserwuję w pracy sportowej Oliwię Tomiałowicz. Klaudię
Sosnowską i Magdę Kaczmarską. One ciężko pracują , aby dorównać
tym najlepszym. Już dzisiaj mają swój udzial w meczach ekstraklasy
i euroligi. Za kilka tygodni czeka je trudny sprawdzian. Będą grały, aby
obronić tytuł Mistrzyń Polski Juniorek Starszych. Nie będzie z boku
slawnych koleżanek. To onę powinny być prawdziwymi liderkami.

  To były piękne dni! Zloto dla VBW GTK Gdynia - 2009 r.!
  foto: Ich marzenia się spelniły, czy mogą to powtorzyć?    

Zapraszamy, piątek godz. 19.30
     – hala sportowa „GDYNIA”!

 

Ważny mecz w Poznaniu!

Kadetki pożegnały słoneczne Zakopane!

     Dzisiejszym śniadaniem zakończyło się zgrupowanie kadetek PZKosz
w stolicy Tatr. Treningi, mecze, seance DVD, trening na Gubałowce – odbyły
się w znakomitej atmosferze pracy. Dziewczyny wiedziały po co przybyły
na to krótkie zgrupowanie. Pragnęły udowodnić, że ich obecność w tej grupie
– to nie przypadek.

  Nawet Małysz tu niedoskoczy!
  foto wł: Kadetki PZKosz pod skocznią w Zakopanem!
 
     Walczyły tez o miejsce w skladzie ekipy, która w pierwszych dniach
kwietnia uda się na trudny turniej do Francji, gdzie za przeciwnika będą
miały aktualnego mistrza Europy kadetek – Hiszpanię.

  Następczynie Mistrza Europy?
  foto: Kadra kadetek 94 – Hiszpanii!

     Teraz dla nich najważniejsze są mecze w ligach kadetek, decydujące
o miejscach rozstawienia , przed ćwierćfinałami MP. Taki mecz odbędzie
się w piatek w Poznaniu. Trener MUKS Poznań – Andrzej Jabłoński będzie
miał za przeciwnika swieżo „upieczoną” babcie – Danutę Łabędzką!
Gratulacje!
     W najbliższym czasie odbedzie się rewanżowy mecz pomiedzy ekipami
SKS 12 Warszawa i MUKS 21 Płock.

  Nawet góry i mróz nie były im straszne!
  foto wl: Zdobyły Tatry – teraz czekamy na następne sukcesy!

Czas na Mistrzostwa Polski Kadetek! 

 

Zakopane czy nie – fundamenty basketu?

Nie jest tak źle, ale i tak dużo do zrobienia!

Kiedyś się stało - teraz się klęczy!
foto Adam: Kadra kadetek w Zakopanem!

Kadra Polski kadetek trenuje w ośrodku COS w Zakopanem.
Piękna, słoneczna i nie mroźna pogoda (wreszcie) pomaga im w ich pracy.
Obserwuje ich bystre oko Andrzeja Nowakowskiego, który jest
przedstawicielem wydziału szkolenia PZKosz. Szkolenie prowadzą trenerzy
Dawid Mazur (Kraków), Radosław Szwaja (Szporotawa) i A Curyl (Koszalin?).
Odnowę biologiczną zabezpiecza Adam Pytel.
Brakuje dwóch zawodniczek, które wcześniej były powołane – A Sip
i B Jaworskiej. Zastąpiły je A Jakubiuk (Omega/GTK Gdynia) i A Wolańska
(MKS MOS Katowice).
Poza treningami dziewczyny oglądają płytki z meczów na turnieju
w Budapeszcie i pływają na basenie. Powrót do klubów nastąpi w najbliższą
środę (03.02.2010).
Kolejnym etapem przygotowań do ME będzie turniej Wielkanocny we Francji.
Odbędzie się on w dniach 2-5.04. br.

Już nie długo, coraz bliżej!

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij