KSKK żyje!

Czy basket kobiet utrzyma się w Koszalinie?

     Ograniczone fundusze na promocję żeńskiej koszykówki w mieście i małe
dofinansowywanie klubu sprawiają, iż wyszkolone w KSKK wartościowe zawodniczki
odchodzą. W tym sezonie nasza zawodniczka Katarzyna Bogucka  (r.1997) została
powołana do Szkoły Mistrzostwa Sportowego PZKosz w Łomiankach. Monika Bastek
(r. 1997) została wypożyczona do czołowego w Polsce klubu szkolącego młodzież
– VBW GTK Gdynia.
     KSKK jest klubem, który szkoli młodzież w wieku zuchów, juniorki  i seniorki
w koszykówce kobiet. Zespół składa się  wyłącznie z wychowanek naszych klubów
(KSKK, UKS”16″ i UKS SP 10). Są to utalentowane uczennice koszalińskich szkół
podstawowych, gimnazjalnych i liceów, które w KSKK kontynuują treningi i mają
szansę rozwijać swoją koszykarską karierę. Dzięki temu, że skupiamy w swoich
szeregach wykwalifikowaną i doświadczona kadrę trenerską (byłe zawodniczki
i trenerzy AZS Koszalin i kadr narodowych)  – zawodniczki KSKK otrzymują solidne
wyszkolenie i widoczne są ich postępy. Dowodem może być liczba zawodniczek,
które poszły w „koszykarski świat”, promując Koszalin.
     Przygotowania do nowego sezonu rozpoczęliśmy  19 sierpnia 2013 r. W treningach
uczestniczyło 21 zawodniczek. Od początku września grupa liczy 19 zawodniczek.
Potrzebujemy dodatkowych godziny na halach sportowych i środki na opłacenie
szkoleniowców.  Klub zajmuje się planowaniem i organizowaniem imprez koszykarskich
dla mieszkańców miasta w celu integrowania środowisk i osób interesujących się
koszykówką (OSTAR for DYDEK). 
     Rok wcześniej niż Pani  Minister Sportu zajęliśmy się dziećmi z roczników 2003-4.
Powstały dwie 23 osobowe grupy młodych koszykarek. Wiele z nich przeszło do klasy
sportowej o profilu koszykówki w SP nr 10 w Koszalinie. Kilka innych zostało „wcielone”
do podobnej klasy w SP nr 17 w piłce ręcznej. Powstają dwie nowe grupy. Mamy
„małe” problemy z godzinami na salach sportowych. Podczas wakacji 23 młode dziewczyny
przebywały na niezwykle udanym zgrupowaniu sportowym w Gdyni!
     Koszalin ma bardzo bogate tradycje w żeńskim baskecie. Mieliśmy kilkanaście
zawodniczek we wszystkich kadrach Polski. Od połowy lat dziewięćdziesiątych ubiegłego
wieku do 2007 roku – nie było klubu seniorskiego w Koszalinie. W grach zespołowych
byliśmy najlepsi w naszym mieście.

Chcę, aby był silny basket żeński w Koszalinie!

    

Czterdzieści lat …… minęło!

Być trenerem czy …. antykwariat?

  
   foto wł: Obraz staje się zamglony – czy to się jeszcze poprawi?

     Zaczęło się od dwóch sezonów pracy z chłopcami (1971/72 Bałtyk Koszalin
i 1972/73 MKS Znicz Koszalin). Od 5 września 1973 to już praca z dziewczynami.
Pierwszy sezon to roczniki 1959/60 – Ola Kraszewska, Bożena Sekrecka, Ewa
Olszewska, Krystyna Rembeza, Jola Nowak i wiele innych.
     Rok później to już selekcja i praca z rocznikami 1962-3. Ela Ziontek – pierwszy
kapitan tej grupy, Jola Janiak, Iwona Bokota (Pieczyńska), Gosia Wołujewicz
(Czerlonko), Barbara Samitowska (Dobrowolska) Wioletta Gawęcka (Łotysz), 
Małgorzata Dubińska, Dorota Tomaszewska, Agata Kwiatkowska, Jola Jankowska
– to tylko kilka z nich.
     Jest rok 2013 – jestem ciągle trenerem. Czy nie za długo? Jeżeli nie trenerem
to co człowiek z moim doświadczeniem może robić? O budownictwie zapomniałem
całkowicie. Do emerytury pozostało już tylko kilka miesięcy. Dziś  wiem co czuło
kilku moich starszych kolegów, gdy zakończyli swoją pracę szkoleniową.
     Stare niepotrzebne meble, którymi nikt się nie przejmuje. Pamiętajcie o tym
młodsi koledzy. Dzisiaj „niby” jesteście potrzebni. Za lat ….. będziecie w podobnej
sytuacji jak wielu z nas. Sport jest piękny, ale trzeba mieć coś w zapasie. Czas
pędzi jak szalony.
     Tak mija 42 lata pracy szkoleniowej. Mistrzostwa Polski, reprezentanci kraju,
setki młodzieży uprawiające sport – to tylko nasza radość. Dzisiaj w Koszalinie
świeci piękne słońce. Tak jest teraz. Wieczorem zacznie się robić szaro. Zaczynamy
myśleć o tym, czy komukolwiek jest potrzebna nasza „praca”.
     Profesor Tadeusz Huciński dał mi wiarę, że to co jeszcze robię ma jakiś sens.
Prezes Witkowski zaprosił mnie na koniec miesiąca do Gdyni, na święto koszykówki.
Jest paru młodszych kolegów, którzy jeszcze nas zauważają. To są przyjemne
momenty.

  
To były piękne dni!
    

Historia na fotografiach! (1)

Tak było kiedyś!

     Kilka starych fotografii i związanych z tym wspomnień. Mam ich kilkaset więc
trzeba pomału zacząć je wspominać. Czas ucieka proporcjonalnie do ubytku zdrowia.
Kończy się  okres 40 lat pracy z kobietami (05.08.1973 – 04.09.2013)!

   x
   Koszalin 1987 r.! Awans koszykarek i koszykarzy do ekstraklasy. Największy sukces
   „koszalińskiej”  koszykówki! Po odebraniu wyróżnień i pucharów w „KW PZPR” – takie
   to były czasy! Miałem dostać w nagrodę talon na POLONEZA, ale warunkiem było
   zapisanie się do tej organizacji. Kupiłem sobie 19-letniego TRABANTA!

   v
   Dijon 1992 rok! Po zajęciu 5 miejsca w Mistrzostwach Francji młodzików – przyjęcie
   w jednej z najstarszych restauracji we Francji Chapeau Roge   z doskonałą lokalizacją
   w Burgundii  w samym sercu Dijon .Hotel i restauracja oferuje wszystkie nowoczesne
   udogodnienia, zachowując swój urok starego świata (zabytkowy budynek z 1863 r).

  
   Dijon 1993 r: Eric Lecerf i trzech młodych trenerów JDA Dijon! Po sukcesach
   młodzików i kadetów JDA Dijon, byli chętni na moje miejsce (Dyrektor Sportowy JDA)
   w klubie!  Na tym skończyły się sukcesy młodzieży z Dijon!

   

   x
   Lata dziewięćdziesiąte! Pobyt kadry Polski kobiet na turnieju w Vichy!
   Na zdjęciu nieżyjący już Andrzej Nowakowski i Jan Nowak. Stoją też
   Tomek Herkt i Pan Ludwik Miętta! W 1999 roku Tomek z naszymi seniorkami
   zdobył Mistrzostwo Europy!

   v
   Dijon 1993 rok! Współdziałałem z Joel-em Delabi nie tylko przy czerwonym winie!
   Tu byliśmy już nieco zmęczeni! Joel był drugim trenerem  zawodowego zespołu JDA
   i centrum szkoleniowego ESPOIRE JDA, z którym okazał się pięciokrotnie najlepszy
   we Francji. W zespole tym trenował i grał również mój były podopieczny Paweł Storożyński!

   z
   Koszalin XX wiek! Rozmawiałem z Bonifacym (Boni) Karnowskim o szkoleniu młodzieży
   w Polsce. W kolejnym XXI w. (rok 2001) spotkaliśmy się w Toruniu w mieszkaniu Boniego
   i mierzyliśmy leżącego na podłodze jego syna Przemka. Mój kolega mówił, że za kilkanaście
   lat będzie on grał w reprezentacji Polski seniorów! Marzenia (i rozeznanie) się sprawdzają!

Były to piękne lata!
   

  

Roman SKRZECZ – nowy "Janusz Mroz"!?

Juniorki najlepsze w dywizji B!

     Trener Roman Skrzecz to chyba ten trener, na którego czekała młodzieżowa
koszykówka w Polsce. Od świetlanych czasów epoki Janusza Mroza minęło parę
ładnych lat! Po fatalnym sezonie 2010/11 (wybory, uzdrowiciele itd.) wszystko
zaczyna się zazębiać. 

   Nowa epoka w żeńskiej koszykówce młodzieżowej?
   foto FIBA Europe: Roman Skrzecz odnawia nasz basket! Powodzenia!

      To „wszystko” to dzisiaj juniorki. Dwa lata temu ta utalentowana grupa opuściła
dywizję A. Wczoraj pokonały drugi zespół w Europie z roku 2011 w kategorii kadetek.
Widać w tym bardzo duży udział trenera – zawodowca z centrali, który coraz lepiej
ogarnia młodzieżową koszykówkę dziewcząt w Polsce.
     Słabiej wypadła nasza kadra U-20. Roczniki 1993 były szóste w ME juniorek
dwa lata temu (przegrały mecz o 5 miejsce z Holandią). W tym roku zakończyły
mistrzostwa na pozycji dwunastej przegrywając ostatni swój mecz z Ukrainą.
Trenerką tej grupy jest „utytułowana” Iwona Jabłońska. Myślę, ze na dzień dzisiejszy
jest to druga osoba w żeńskim szkoleniu młodzieżowym.
     Nasze kadetki nie wywalczyły w tym sezonie awansu do najlepszych. Będziemy
obserwować te roczniki w przyszłości. Szkoda, że nasze dziewczyny nie mogą się uczyć
od najlepszych. Tu jest znowu pole do działania dla szefa młodzieżowej koszykówki
w naszym kraju (Roman Skrzecz).
     W dywizji A doskonały mecz i złoto dla Hiszpanii (Leticia Romero). Francja
nie dorównała swoim rywalkom. Mistrzynie Europy górowały przygotowaniem ogólnym,
techniką i organizacją gry. Gra mistrzyń była bardziej „młodzieżowa”! W meczu
o „brąz” Serbia (z doskonałą Draganą Stankovic) pokonała Holandię. Trzeba jeszcze
dodać, ze wraz z Polką do dywizji A powróciły Belgia i Litwa.

Teraz czekamy na start naszych lig!

 

Koszykarskie wakacje dziewcząt (i kobiet)!

U-18K walczy o awans!

     Na Węgrzech decydujące mecze o awans do dywizji A. Dzisiaj Polki grają
arcyważny mecz z Ukrainą. Wygrana przybliża awans naszych dziewczyn do
pierwszej czwórki turnieju. Wiadomo, że awans wywalczą trzy pierwsze ekipy.
     W Polsce większość zespołów ekstraklasy kobiet rozpoczęło przygotowania
do sezonu 2013/14. Trenują też zespoły dwóch grup I ligi. Na zgrupowaniach
przebywa sporo zespołów młodzieżowych.
     KSKK Koszalin trenuje w Koszalinie na obiektach ZOS udostępnionych przez
miasto za symboliczne 7 zł/godz. Czternaście dziewcząt, w tym dwie nasze
wychowanki grające ostatnie dwa sezony w Kobylnicy – Luiza Staciwa i Kinga
Razik. Po rocznej przerwie do zespołu powróciły też Ula Sońta i Ola Sobajtis.
Zespół opuści  Katarzyna Bogucka, która będzie kontynuowała karierę w Szkole
Mistrzostwa Sportowego PZKosz w Łomiankach.

   x
   foto wł: „Nowy” zespół KSKK na sezon 2013/14! Brakuje M. Bastek i K. Pawłowicz!

     W najbliższy piątek o godz. 16.30 na obiekcie ZOS (ul. Głowackiego) koszalińskie
koszykarki zagrają swój pierwszy mecz przygotowawczy do MP juniorek i rozgrywek
II ligi – z zespołem młodzieżowym UKS Trójka-OSiR Żyrardów.
     W tym sezonie nastąpi połączenie naszej sekcji seniorek z AZS Koszalin. Zagrają
one w MPJ jako AZS KSKK Energa Koszalin. Decyzja zapadnie w najbliższych dniach.
     Od 5 września treningi rozpoczną cztery grupy dzieci (roczniki dziewcząt 2003-5).
Zapraszamy dziewczęta chętne do trenowania o kontaktowania się telefonicznie pod
nr 500 355 536,  506 625 728  lub e-mail: kskk.koszalin@wp.pl .

 Szkoła na horyzoncie! 

Młodzieżowe Mistrzostwa Europy w koszykówce kobiet!

Hiszpania najlepsza w kadetkach!

     W ME U-16 najlepsze okazały się Hiszpanki, które w finale pokonały
Czechy 54 : 49. W meczu o brązowy medal zwyciężyły Węgry wygrywając
z Włochami 62 : 55. W pojedynku o 5 miejsce Szwecja pokonała Słowację
58 : 51. W meczu o 7 miejsce Francja okazała się nieznacznie silniejsza od
Rosji (62 : 61). MVP mistrzostw została skrzydłowa reprezentacji Hiszpanii
– Angela Salvadores (178 cm).
     W dywizji B (U-16) zwyciężyła  drużyna Serbii wygrywając w finale
z Portugalią 58 : 54. W spotkaniu o 3 miejsce Dania okazała się lepsza od
Finlandii i jako trzeci zespół (po dwóch finalistach) awansowała do dywizji A!
Polki w meczu pocieszenia o 5 miejsce pokonały Izrael. MVP tych mistrzostw
została Maria Kostourkova – center zespołu Portugalii (191 cm).

ME juniorek (U-18)!

     W dywizji A dobrze wystartowały ekipy Holandii, Serbii, Szwecji i Francji
wygrywając po dwa pierwsze spotkania mistrzostw.   W dywizji B pierwszy swój
mecz wygrały koleżanki Agaty Stępień.
Polska pewnie wygrała z Izraelem. Dzisiaj nasze dziewczyny rozegrają kolejny swój
mecz z zespołem Litwy. Litwinki wygrały pewnie dwa swoje pierwsze spotkania.
Trzy pierwsze drużyny tych zawodów awansują do dywizji A! Powodzenia!

Trzymamy kciuki za podopieczne Romana Skrzecza!

Kadetki bez awansu! Jak cały polski sport!

Szansa przed juniorkami!

     Janusz Mróz – wielka postać młodzieżowej koszykówki w Polsce. Przez lata
był odpowiedzialny za żeńską część młodzieżowych Mistrzostw Europy. Dwa
srebrne medale ME, dziesiątki przyszłych reprezentantek w rozgrywkach seniorskich.

   x
   foto wł: Trener Janusz MRÓZ z „młodzieżą”!

     Był autorytetem dla swoich zawodniczek i dla nas młodych trenerów. Trochę zimny
i niedostępny. Bardzo konkretny w swoich opiniach. Znał europejską koszykówkę
od podszewki. Po każdej imprezie przekazywał nam braki naszych dziewczyn i pozytywy
najlepszych. Nie szukał łatwych usprawiedliwień. Mówił nam bolesna prawdę prosto
w oczy. Bolało nas to – ale mu wierzyliśmy! Jego porażki były naszymi, a jego sukcesy
były sukcesami polskiej koszykówki. Tak to widział i tak nam to przedstawiał.

   x
   foto wł: Ostatni sezon wielkiego LOTOSU! Dzięki Jacku!

     Jak jest dzisiaj wszyscy wiemy i widzimy. Każdy sobie rzepkę skrobie. Każdy ocenia
jak potrafi – najczęściej jak najkorzystniej dla siebie. Efekt jest taki, że tylko samorodne
talenty dźwigają naszą dyscyplinę w ostatnich latach.
     My się podniecamy tytułami mistrza w naszym kraju, którego poziom w Europie leży
pomiędzy Danią a Białorusią. Rozbudowane i bardzo drogie rozgrywki klubowe, kadry
wojewódzkie rozliczane za medale, upadek basketu w szkołach, pogrzeb koszykówki
na wyższych uczelniach – to obraz po bitwie „polsko-polskiej”!
     Wiem jak ciężko jest w terenie! Wiem również, ze dzięki kilku sponsorom – fanatykom
lepiej jest w paru ośrodkach w Polsce. Kraj nasz w koszykówce dziewcząt jest szary.
Szary jak cały sport młodzieżowy. Miasta wydają miliony na niby „promocję” dla jeszcze
bardziej szarych przybyszów z Europy i z za Oceanu. Oni nabijają sobie kasę pieniędzmi
przeznaczonym dla naszych dzieci. My szkolimy młodzież, za ciężkie środki finansowe
rodziców naszych pociech!
     Koszalin podnieca się dwoma brązowymi medalami w sporcie seniorskim, w bardzo
słabych ligach. Sport masowy leży w głębokich dołach koło EMKI. Ciężko jest się z nich
wydostać. Mała ilość klubów i organizacji sportowych zabija możliwość rozwoju kultury
fizycznej, tak potrzebnej zdrowiu naszych dzieci! 
     Bez prawdziwej masowości sportu pełne będą tylko przychodnie lekarskie. Masowość
da w przyszłości promocję zdrowia i prawdziwego sportu. W połączeniu z prawdziwymi
perłami z poza Polski – da to prawdziwą ucztę dla sympatyków sportu w naszych miastach
i regionach!
     
Wybór należy do nas!
  

Dorównać chłopcom!

   U-20 M i U-18 M
w dywizji „A” MME!

     Podopieczne Iwony Jabłońskiej (U-20K) grają ciągle, często z sukcesami
w gronie najlepszych, europejskich ekip. Dziewczęce U-18 i U-16 starają się
powrócić do dywizji „A”.
     Nasze kadetki wygrały dwa pierwsze mecze i są na dobrej drodze do walki
o awans. Oby tak się stało. Mistrzostwa kończą się 11.08.2013.
     Trzeba zauważyć dobrą postawę w przygotowaniach do ME dywizji B naszych
juniorek (U-18). Roman Skrzecz i jego zawodniczki potwierdzają swoje aspiracje
do gry wśród najlepszych w Europie. Wygrały turniej we Francji i dobrze wypadły
w Serbii. Teraz czekają je test-mecze z Francją w Żyrardowie.

   x
   foto wł: Byłe kadetki i juniorki czekają na swoje następczynie! Panie E. Trześniewska i S. Wlaźlak   

     A co słychać na poziomie krajowym? Znamy nowe (stare) regulaminy zawodów
młodzieżowych. Mnie przerażają tylko koszty udziału juniorek KSKK Koszalin
w eliminacjach do MP. Jedyny zespół w Zachodniopomorskim będzie podróżował
do Wielkopolski cztery, pięć razy – a później ewentualny półfinał. Dzisiaj nie możemy
spłacić kary (2000 zł) za próbę gry w tych zawodach w sezonie 2012-13.
     Mamy kilkadziesiąt młodych dziewcząt z rocznika 2003-4, które po zgrupowaniu
sportowym w Gdyni, będą szukały okazji do gry w swoich rocznikach na koszt
rodziców. Jak długo to będzie trwało? Zobaczymy!
     Słaba ekstraklasa z dwoma zespołami na europejskim poziomie, dobra I liga
dla najlepszych juniorek i czołowych kadetek i rozgrywki II ligi (4 grupy). Czy to
może być fundament do przyszłych sukcesów naszych zespołów narodowych?
     Masowość w pracy z dziećmi, przy współudziale władz samorządowych
i wsparciu ministrów Sportu i Edukacji może poprawić stan zdrowotny naszej
młodzieży. W przyszłości możemy poznać nowe gwiazdy polskiej koszykówki.

Zgrupowania, treningi przed   nowym sezonem – na start!

Powrót do normalności!?

U 20 M – powrót do elity!

 

     Co to znaczy mieć trzech – czterech dobrych zawodników! Zaowocowało to
awansem do dywizji A zespołu U-20! Gratulacje!
     Liczymy na podobny wyczyn naszych zespołów dziewcząt U 16 i 18. Krok
w dobrą stronę został zrobiony. Cieszy wygrana z silną Francją. trzeba tylko
pamiętać, że trzy najsilniejsze dziewczyny „trójkolorowych” z tego rocznika
przygotowuje się do MŚ U-19!
     Kadetki pokonały Anglię, która nie należy (do chwili obecnej) do europejskiej
czołówki. Liczy się jednak wygrana na terenie przeciwnika. Oby tak dalej.
     Praca od podstaw – to szansa naszej koszykówki. Praca nad techniką do
bólu! Wcześniej bardzo dobre przygotowanie fizyczne i do droga do sukcesów
indywidualnych i zespołowych będzie otwarta!
    
        Wygrywać kolejne mecze prawidłowo szkoląc,
              a nie szkolić, żeby wygrać 
dzisiaj!

     Efektowne wygrane w młodziczkach, kadetkach – nie poparte właściwą pracą
nad fundamentami i sprawnością – to droga do sportowego dna! Wiem, że to jest
ciężka praca. Przekonałem się o tym pracując w GTK Gdynia. Mała zmiana w filozofii
pracy z młodzieżą przyniosła Gdyniankom prymat w szkoleniu w młodzieży.
     Tak samo ważne jest danie możliwości najlepszym zawodniczkom pracy
w możliwie najsilniejszych zespołach. Kiedyś daliśmy szansę 17-letniej Gosi Janowicz
(dzisiaj Kujawa) grać w ligowym zespole ŁKS Łódź. Została jedną z najlepszych
polskich koszykarek. Dzisiaj taką szansę stworzyliśmy Kasi Boguckiej.

   x
   foto wł: Kasia Bogucka po dwuletniej przerwie – spowodowanej kontuzją!
 
     Musimy patrzeć dalej niż czubek własnego nosa. Przykład dał kiedyś poznański
MUKS – obecnie podobnie jest w AZS INEA Poznań. Podnosi się poziom szkolenia
w SMS PZKosz (Łomianki).
     Wracam do koszykarskich autorytetów. Ktoś musi nam przewodzić w trudnej,
trenerskiej pracy. Nie możemy potępiać wszystkich. Kiedyś takim wzorem był Pan
Janusz Mróz. Czasami zimny, niedostępny, ciągle niezadowolony – w pracy
z dziewczynami i rozmowach z młodymi trenerami. Jednak wszyscy mieliśmy do
niego szacunek za jakość jego pracy i sportowe wyniki (dwa razy drugie miejsce
w ME juniorek – za niepokonaną wtedy ekipą ZSRR).
     Nikt się wtedy nie zastanawiał, kto był prezesem PZKosz. Nikt nie myślał
o zmianach systemu rozgrywek. Wszyscy chcieli najlepiej wyszkolić swoje zawodniczki.
Pamiętam rywalizację ze wspaniałym kolegą i jednym z najlepiej szkolącym dziewczyny
trenerem z Poznania – Markiem Grendą. Pomagaliśmy sobie nawzajem, jednocześnie
rywalizując o miano najlepszych w kraju.

   x
   foto wł:  Zespół Marka Grendy w 1975 roku!

     Dzisiaj płaczemy, że brakuje nam pieniędzy na właściwe szkolenie. Wiem coś o tym.
Postanowiliśmy zrobić to inaczej. Pomagają nam Rodzice naszych dziewczyn. Na dzisiaj to wystarczy – szkolimy 49 dziewczynek z rocznika 2003-4. Od nowego roku szkolnego
planujemy utworzyć kolejne dwie grupy po 20 zawodniczek. Mamy tez w klubie
17 seniorek i juniorek. Podobnie jest w Turowie, Białogardzie, Kołobrzegu i Drawsku Pom.
     Tak dobrze nie było w naszym regionie nigdy. Z tej masowości będzie w przyszłości
sukces kadr woj. zachodniopomorskiego, będą sukcesy klubowe. Nie zmarnujmy tego
sportowego potencjału!

Tylko praca nam pomoże!
      A więc do roboty!


Dodano 22.07.13 g. 12.40

Do komentarza Prowincjonalisty!
Ja również pracuję na prowincji. Tak jak Pan podzielam większość uwag w komentarzu.
W Gdyni w 2009 roku zdobyliśmy złoto na MPJS dziewczynami z zewnątrz Trójmiasta.
W latach 2011 i 12 wywalczyliśmy „srebro” w większości własnymi wychowankami. To
był większy sukces trenerek i trenerów VBW GTK, niż poprzednie złota jun. starszych.
Co do zmiany klubów przez zawodniczki, które w obecnym otoczeniu są zdecydowanie
najlepsze. Jeżeli mają tu dalsze możliwości rozwoju powinny zostać. Jeżeli następuje
zatrzymanie w sportowym postępie – powinny iść do silniejszego klubu. Trzeba również
pamiętać, ze nie wszystkie dziewczyny widzą w koszykówce „koniec świata”! Wiele
z nich traktuje to jako dużą przyjemność i w pewnym momencie na czoło wychodzi
nauka. Trzeba to uszanować! Co do AZS INEA Poznań to się z panem zgadzam.
Pamiętam jak kilka lat temu dyrektor klubu mówił o ich przewadze nad MUKS.
My szkolimy, oni „kupują”! Dzisiaj robią identycznie. Takie jest życie. 
Trzeba tez uczciwie powiedzieć, że zawodniczki „kupione” do MUKS czyniły tam
dalszy postęp! Zawsze trzeba znaleźć „złoty środek”!

 

 

U – 20 daleko, utrzymały się w dywizji A!

Gdzie jesteśmy w Europie?

     Zakończyły się ME koszykarek do lat dwudziestu. Dzięki wygranej ze Szwecją,
uniknęliśmy dramatycznych meczów o utrzymanie się w europejskiej elicie!
Nie moim zadaniem jest oceniać start podopiecznych Iwony Jabłońskiej na ME,
nie będąc na meczach w Turcji.

   x
   foto wł: Przygotowania do ME kadetek w 2009 roku!

     Cztery lata temu te same dziewczyny (?) w ME U-16 zajęły 10 miejsce, po
porażce w ostatnim meczu z Finlandią 76 : 63, Dwa lata później w kategorii
juniorek uplasowaliśmy się na 6 miejscu po przegranej z Holandią 80 : 62!
     W tym roku mieliśmy najsłabszą skuteczność ze wszystkich szesnastu ekip
(31,7%), dwa lata temu było to 31,6% a cztery lata wcześniej 32,0. Nie są to
wyniki powalające. Jest to jeden z większych problemów szkoleniowych naszej
dyscypliny (dziewczyny).

   x
   FIBA PHOTOS: Dominika Miłoszewska!

     U – 20 to jedyna kategoria wiekowa, gdzie gramy ciągle w dywizji A! Juniorki
i kadetki spadły do dywizji B w roku 2012. Kadetki walkę o powrót do europejskiej
czołówki rozpoczną 01.08.2013 w Portugalii – meczem  z Estonią. Juniorki 16.08.2013
zagrają pierwszy mecz na Węgrzech z Izraelem.

Czekamy na kadetki –    powodzenia!
    

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij