Wybory , wybory itd ….!

                     Czas wyborow!

       Ciagle musimy wybierac. Raz decydujemy sie na prace ta a nie inna,
innym razem wybieramy miejsce na wakacyjny wypoczynek, wybieramy
marke samochodu (najlepiej FORDA) itd.

       Maciek tez dokonal wyboru!
       foto wl. Maciek wybral mnie!

       Ja dokonalem wyboru i postanowilem pomoc w reaktywacji basketu
kobiet w Koszalinie. Wladze dokonaly swojego wyboru i staraja sie jak
najdluzej przygladac narodzinom KSKK. Dawne moje wychowanki tez
dokonaly wyboru i uczestnicza w pracach wzmacniajacych nasz klub!

       Chcialy to maja - KSKK ! Ten usmiech to wybor czy naturalnosc?
       foto wl. Czy  "Mala" , Magda, Kinga i Ula sa zadowolone z wyboru?

       Kilka dziewczat wybralo KSKK ,  zamiast meczacych dojazdow do
Slupska. Wyboru dokonal ZAK i UKS 16  –  pomogli nam przekazaniem
swoich wychowanek.
       Trener KSKK dokonal wyboru i z 18 zawodniczek wybral grupe
12 dziewczyn , ktore rozpoczely I ligowe rozgrywki (trzynasta jest
sympatyczna Ola Sobajtis – doznala kontuzji stawu skokowego podczas
zajec szkolnych. Jedne sa zadowolone inne mniej. Na szczescie jest to
wybor na kilka tygodni i jezeli bedzie  potrzeba bedzie modyfikowany.
       Wyboru dokonali nasi sponsorzy i postanowili nam zaufac. Jest ich
coraz wiecej – co nas bardzo cieszy. Pewnie dokonalismy dobrego wyboru
sposobu wspolpracy z nimi!

       Miedzy Dania a Szwecja wybrano most!
       foto Wlodek: Malmo i Kopenhaga wybraly most i kawalek tunelu!

       Wyboru dokonaja kibice. Bo to w koncu wszyscy robia dla nich. Bo co
by znaczyl sport bez publicznosci. Ich wybor to zespol , ktory walczy , szanuje
ogladajacych i najlepiej jak najczesciej wygrywa. Klub powinien zrobic
wszysko, aby byc  przez nich wybranym!

    W sobote 13-go pazdziernika 2007 wybierzcie  KSKK!

Drugie podejscie!

                    Historyczne chwile dla KSKK Koszalin!

                                 Koszalinskie Towarzystwo Koszykowki Kobiet!

       6 pazdziernik 2007 godzina 17.16 – rozpoczal sie pierwszy oficjalny mecz
naszego zespolu. Teraz czekamy na pierwsze zwyciestwo. Zespol trenuje
normalnie. Tylko "Mala" byla nieobecna na wtorkowym treningu (praca).Byly
za to dwie wysokie dziewczyny – co upodobnilo nasz zespol do koszykowki!
       Ewa Sak i Magda Pacynko –  to jest to czego nam aktualnie brakuje.
Na poczatek pomagaja nam w treningach , mysle , ze pozniej w zawodach. Obie
mierza powyzej 184 cm! Brakuje im troche "zdrowia" , ale to kwestia czasu.
       W sobote KSKK podejmuje druzyne WKK Wejherowo, ktora przegrala
w pierwszej kolejce z "Hitem" Kobylnica u siebie 53 : 76.

          KSKK Koszalin – WKK Wejherowo sobota 13 pazdziernik godz. 17.00
                  w hali sportowei I LO im St Dubois ul. KEN 1 w Koszalinie!

       Bedzie to mecz zespolow o podobnym poziomie sportowym. Bedziemy
sie starac , aby wygrac to spotkanie. Problem w tym , ze podobnie mysli zespol
gosci. Liczymy na naszych sympatykow , ktorzy beda nas mobilizowac do jak
najlepsze gry. W tym samym czasie AZS zagra swoj pierwszy mecz mistrzowski
z Energa w Slupsku. Trzymamy za nich kciuki! A wiec do zobaczenia w sobote
w "Dubois"!

       Glowy do gory! To jeszcze nie koniec!
       foto Robert: Odwagi i wiary w siebie!

              Trzymamy kciuki za "FORDZISTKI" ,
                  kto wymysli cos lepszego?

Kto jest kim?

                    Obcy we wlasnym kraju !?

       Czuje sie jakos dziwnie. Brakuje mi pewnosci siebie. Siedemnascie lat
na obczyznie robi swoje. Rozmawiajac boje sie , ze popelnie gafe jezykowa!
Czasami brakuje mi slowa na okreslenie zaistnialej sytuacji. Zmienila sie forma
rozmow a jeszcze bardziej pisania. Najlatwiej nawiazac kontak z mlodzieza.

       Drzwi sie zamknely!
       foto wl. A moglo byc tak pieknie!

       Bedac na spotkaniu u pana Prezydenta  Koszalina mialem wrazenie , ze
jestem z innej planety. Calkowity brak kontaktu. We Francji mialem przyjemnosc
rozmawiac z Merem mojego miasta panem Debré. Byl on rowniez w tym czasie
Przewodniczacym Francuskiego Zgromadzenia Narodowego (odpowiednik
naszego Sejmu). Rozmowa z trzecia postacia zycia politycznego nad Sekwana
byla przyjemnoscia , pomimo zawilosci jezykowych. Rezultat rozmowy – umiarkowany!
Ale nie czulem sie intruzem w kraju mojej czasowej adopcji.
       Dzialanie w KSKK pomaga mi przelamac pewne bariery leku i niepewnosci.
Kolejny raz w moim zyciu moge powiedziec , ze ulatwia mi to koszykowka. Za to
ja kocham i jestem jej pasjonatem. Kiedys podczas mojego pobytu z grupa
koszykarzy z Dijon w Koszalinie mialem przyjemnosc udzielac wywiadu panu
Miroslawowi Pienkowskiemu. Powiedzialem mu wtedy szczera prawde. Ze tak
naprawde to chyba nie bylem trenerem , tylko wlasnie pasjonatem tej pieknej gry!

       Coraz wiecej mgly!
        foto wl. Obraz coraz bardziej sie zaciera!

       Lata pracy w sporcie ulatwiaja mi kontakt z moimi wspolpracownikami. Mysle,
ze zlalazlem wlasciwa formule dla mojej dzialalnosci. Uwazam , ze my dzialacze
i trenerzy wykonujemy posluge dla naszych zawodniczek lub zawodnikow.
Istniejemy tylko dlatego , ze to oni pracuja dla nas. Gdyby ich nie bylo – ja
prawdopodobnie bylbym majstrem na budowie. Potrafie to docenic i uszanowac!

       Czy ona mi wierzy? Ja jej wierze!
       foto Robert: Prawdziwe rozmowy Polakow!

       Czasami forma tego szacunku jest troche dziwna. Bedac trenerem rzadko
mysle o sobie. Raczej o moich podopiecznych. Wiem  , ze czesto pracuja bardzo
ciezko a pozniej nie moga tego pokazac w oficjalnych zawodach. Probuje to
im przyblizyc a efekty tego czesto sa odwrotne. Zal mi mojego zespolu , gdy czesto
nerwy paralizuja ich gre. Wiem , ze to normalne przy braku doswiadczenia i obycia
koszykarskiego. Staram sie  je rozluznic lub czasami  pomagam im isc na skroty.
       Latwo stac z boku i krytykowac. Trzeba znac wszystkie niuanse grupy , aby
to wlasciwie ocenic! Krytykujacy nie wiedza tego co wie trener , ze zawodniczka
jest chora (jak podczas meczu z Kolobrzegiem – Ula Sonta) , ze ma klopoty rodzinne,
ze moze miec dziesiatki innych powodow , ktore przeszkadzaja jej w normalnej grze.
Jest dobrze ,gdy wie o tym trener – swiadczy to o wzajemnym zaufaniu. Ja to wiem!
I to wszystko na ten temat!

       Jeszcze mnie sluchaja! Jak dlugo?
       foto Robert. Wierzymy sobie nawzajem!

       Powinno sie  wierzyc w to co sie robi. Tylko , ze wiara tez ma wzloty i upadki.
Dotyczy to wszystkich z nas! Rowniez mam czesto chwile zwatpienia i niepewnosci.
Walcze z tym. Czesto mobilizuje sie bardziej wtedy, gdy ktos podklada mi noge.
Chce cos , komus udowodnic. Raz sie udaje – innym razem nie! Jak w zyciu.
       Nie boke sie krytyki ,ale gdy jest niesluszna to bardzo mnie to boli. Potrafie
sie przyznac do popelnionych bledow. Analizuje zawsze to co inni mowia do mnie.
Moze nie zawsze potrzebnie – ale taki juz jestem. Wiem napewno jedno:

      "swieci sa tylko w niebie" – a na ziemi trzeba zyc!
      
      
      

Podobieństwa i różnice!

             Koszykowka jest jedna!

  I liga przygotowujaca do LFB (liga zawodowa)!                                          I liga - jakos leci (w okregach)
      
       Porownanie I lig we Francji i Polsce. We Francji w NF 1 uczestniczy 16 zespolw.
W Polsce mamy 4 grupy i prowadza je wytypowane OZKosz. W naszej grupie (Gdansk)
uczestniczy w tym sezonie osiem zepolow.
       Nad Sekwana w kazdym zespole moze grac jedna zawodniczka z zagranicy
i obcokrajowcy, posiadajacy karte pobytu na 10 lat – licza sie jako Francuzi. Prowadzac
zespol w Evreux mialem zawodniczki z Polski (byle kadrowiczki) i reprezentantke Belgii.
Wiele zawodniczek  gralo we francuskiej  lidze zawodowej (LNB). Okolo 70% zawodniczek
za gre pobieralo solidne wynagrodzenie.

     Marta Korgiel tez grala w Evreux
     foto wl. I ligowy zespol z Evreux!

       W Polsce moj zespol (KSKK Koszalin) posiada 3 zawodniczki, ktore graly w tych
rozgrywkach w roku ubieglym w Kobylnicy (czwarte na cztery zespoly). dwie nasze
dziewczyny graly w koszalinskiej lidze zakladowej , pozostale w juniorkach , gdzie
rozegraly po kilka spotkan mistrzowskich.

    Jak ja lubie sedziow!
    foto wl. Sedziowie mnie uwielbiaja !

       U Trojkolorowych sedziowali sedziowie z zaplecza sedziow zawodowych (poziom
sredni) w Polsce sedziuja nowicjusze (ostatnia sobota z Kolobrzegiem). We Francji
powtarzalem , ze w Polsce sedziuja lepiej. Dzisiaj twierdze , ze moglem sie mylic.
       Trenerzy! Tu trzeba byc ostrznym. Generalnie u nas jest duzo szkoleniowcow
bardzo mlodych. Ja w ostatnich 5 latach bylem najstarszym trenerem od LNB poprzez
NF 1 i NF 2!
       Hale sportowe! U nas sa to obiekty czesto trudno dostepne (Koszalin), o dobrym
standarcie z malymi widowniami. Przez 17 lat pracy nie widzialem hali za ktora
placilby klub! Nie mowie juz o dodatkowym oplacaniu obslugi w wynajetych za oplata
obiektach sportowych. W niedziele odbywalo sie 50% zawodow i hale byly do dyspozycji
miejscowych klubow! Czesto goscilem zespoly z Polski (Koszalin) i za ich treningi
lub mecze nie zaplacilem ani centyma.
      Publicznosc! Zdecydowanie lepsza w Polsce. Mniej szowinizmu. We Francji za to
po zawodach bardziej goscinna. Kazdy zespol po meczu organizuje poczestunek
dla zespolu gosci (kanapki , ciasta i napoje – lacznie z piwkiem lub winem)!
       Medialnie jest chyba remis. Tylko rezultaty meczow sa latwiej osiagalne po
zawodach we Francji. Posze poprzez Google wejsc na strone: www.ffbb.fr i kliknac
na Chamipnnat i nastepnie wybrac sobie lige meska lub zenska od czolowki poprzez
regiony, pozniej departamenty. Wyniki sa dostepne po 30-90 minutach po zawodach.
Zobaczycie ,ile jest grup w poszczegolnych kategoriach rozgrywek!
       Aby zagrac we francuskiej I lidze (NF1) trzeba rozpoczac od promotion departamental
 pozniej exellence dep. Nastepnie podobne dwa szczeble  regionalne. Mistrz awansuje
do III ligi (NF3) – gdze jest osiem grup po 12 druzyn.Nastepnie mistrz III ligi awansuje
do II ligi (NF2) – 4 grupy po 14 zespolow. Trzeba wygrac jedna z grup , aby zagrac w I lidze.
A u nas w Polsce – nasz KSKK zaczyna rozgrywki w I lidze.
        Papiery! We Francji poza ligami zawodowymi zawodnik wypelnia jednostronicowy papier,
w ktorym zobowiazuje sie do gry w tym samym zespole. jezeli jest niepelnoletni dodatkowo
podpisuje jeden z rodzicow. Swoje miejsce na podpis ma lekarz rodzinny (nie ma innych
badan lekarskich prze caly sezon). Do tego 1 zdjecie i ok.35 € (w zaleznosci od kategorii
wiekowej i zamoznosci klubu). Zgloszenie zespolu to jeszcze prostrze zadanie. Jeden
papier A-4 z podaniem poziomu rozgrywek i podpisem Prezesa. Tylko w Mlodziezowych
Mistrzostwach Francji sa kwalifikacje i trzeba zdobyc odpowiednia ilosc punktow, aby w nich
zagrac. Zespol , ktory zostal odrzucony gra w Mistrzostwach Regionu lub Departamentu!
       A u nas , szczegolnie w tym sezonie – katastrofa! Katastrofa dla klubow,  ale i dla
Okregow! W KSKK naprzyklad juniorka Ania Firmanty musi miec 3 licencje, aby grac
w I lidze , w juniorkach starszych i juniorkach!
      Na koniec o przekladaniu meczow. W Polsce jest to nagminne , co powoduje obnizenie
atrakcyjnosci rozgrywek. Mozna przelozyc mecz z powodu "zajadka" u zawodnika.
Pracujac 17 lat we Francji – moje zespoly nigdy z tego nie skorzystaly. Moj ostatni
mecz w Evreux – decydujacy o utrzymaniu. Dwie dziewczyny chore i dwie wyjechaly
na staz ze szkola! Nasza prosba  o przelozenie meczu zostala odrzucona. Wygralismy
na boisku i zespol utrzymal sie w II lidze.

       Co i gdzie jest lepsze zostawiam do Wasze oceny!
                   Ja czuję sie tam i tu znakomicie!

 

AZS Gdansk wygrywa !

       Pogrom w Gdansku!

       Zespol AZS Uniwersytet Gdansk w meczu I ligi kobiet gr. D
pokonal druzyne SMS z Bydgoszczy 103 : 48 . Nasz zespol gra
w Gdansku 20 pazdziernika 2007; Przypominam , ze w najblizsza
sobote 13.10.07 gramy ponownie u siebie z WKK Wejherowo
o godz. 17.00 w hali I LO K-li !?

       Otwarcie hali prawdopodobnie o godz. 16.00! Oby !

Dwa blizniacze miasta!

             Czy wymagamy za duzo ?   

                  
  Evreux - spedzilem tam 7 lat!                          1450 km                          Koszalin zarazil mnie sportem!  

  EVREUX  (FRA)                                                          KOSZALIN  (POL)

       Te dwa miasta sa dosc podobne. Evreux ok 70 tys. mieszkancow ,
Koszalin ponad 100 tys.  W ilosci hal sportowych jest podobnie. Tylko,
ze w Evreux hale te sa dla sportowcow i mlodziezy. W Koszalinie nie
wiem o co chodzi.  Moze racje ma B. Kowalski , ktory ciagle powtarzal,
ze nie znam polskich realiow. Tylko co to znaczy "polskie realia" a moze
to "realia koszalinskie"?

   Tu graly moje zawodniczki (I liga)
   foto wl. Evreux. W kazda sobote o 20-tej grali tu chlopcy lub dziewczyny!

       Prosze wejsc w Koszalinie na hale w niedziele! Hala ZOS na Glowackiego
– OK liga zakladowa. Jest to powod do dumy koszykarskiego srodowiska
koszykarzy. W innych halach cicho i spokojnie! Wszedzie klodki! Tylko
II LO jest za ich otwarciem . Przy 12% bezrobociu nie ma chetnych
do pracy w niedziele. Brakuje paru tysiecy zl , aby hale byly dla mlodziezy!
Hale sportowe w Koszalinie – to w niedziele – nieczynne muzea.
       Czy tak trudno jest uregulowac ten problem w takim miescie jak Koszalin?
Wiem co mowie. Nasz nowy klub jest jak intruz – wszystkim przeszkadza!
Szkoly musza (a moze chca) zarabiac srodki finansowe na dzialalnosc …… jaka?

       Przyjacielskie rozmowy
       foto wl. Kazda hala jest dobra , aby porozmawiac sobie z sedziami!

       W Evreux jest zawodowy zespol koszykarzy – ALM, ktory gra w Pro B. Hala
widowiskowa ma chyba z 30 lat moze pomiescic ok. 3000 widzow. Teraz
zaczynaja budowac obiekt na 6 tys. miejsc! Koszalin ma obiekt (Gwardia) dla
1500 osob. A bedzie na ……. ?
       KSKK w przytulnej  hali I Lo trenuje 2.5 razy w tygodniu (Kolobrzeg i Kobylnica
trenuja po cztery razy). Na ostatni mecz wpuszczono nas 30 min przed meczem.
Chce podziekowac dzialaczom i zawodniczkom  z Kolobrzegu za duza wyrozumialosc
– w sobotni wieczor. Gratuluje tez zwyciestwa.
       Porownujac te dwa miasta , to mamy napewno lepszych kibicow. Wczorajszy
mecz pokazal , ze wiedza o co w koszykowce chodzi. Cieple przyjecie , doping,
wyrozumialosc dla naszych slabosci (chyba obiektywnych)! Dziekujemy Wam
i zapraszamy na kolejny mecz do "DUBOIS" !

                         Piekny jest nasz Koszalin !

       .

KSKK bedzie istnial – mimo wszystko !

                 
                      Czy ktos ma obowiazek nam pomagac?

       Konstytucja Rzeczpospolitej wyraznie mowi , kto jest odpowiedzialny
za szerzenie kultury fizycznej i sportu. Zycie czesto sie z tym rozmija. Sport
mlodziezy,  a kobiet w szczegolnosci powinien byc wspierany jeszcze mocniej.
       Rzeczywistosc. Kolosalne pieniadze daje sie facetom , ktorzy sie pojawiaja
w roznego rodzaju klubach tylko , aby skasowac kilaset tysiecy zlotych i dowidzenia!
Zadnych sentymentow do srodowiska , jego mieszkancow i wladz. Liczy sie tylko
zagarnieta mamona. Tak moze byc w Sopocie czy Wroclawiu.

    10 treningow tygodniowo - zadnej
    foto wl. Mialy wtedy po 18 – 23 lata! Dzisiaj sa ze mna w KSKK!

       Dotyczy to nie tylko graczy z za oceanu czy Europy. Ilu zawodnikow na dluzej
utozsamia sie z naszym miastem? Moze jestem naiwny? Kiedys SP Jurek Rudzin
szkolil chlopcow w koszalinskich szkolach. Pozniej obrabial ich Jerzy Olejniczak.
       Zelig , Dolinski , Razik , Wierzbicki , Gutkowski i wielu innych gralo nie tylko
dla forsy. Dla nich koszulka z napisem AZS lub SZS AZS byla swietoscia! Kibice
to widzieli i potrafili docenic. Dzisiaj nie ma mlodych graczy o podobnym poziomie.
I nie bedzie! Wszystko idzie  na sile zaciezne. Oni maja kontrakt "od  – do" i nic
wiecej ich nie interesuje. Czesto nie chca grac w meczach kontrolnych w trakcie 
sezonu (mecze z Kotwica).

    Rysiek i Basia dzisiaj Kinia i Marta!
    foto wl. Rysiu wolal Oleja , a tu nagrode dali  innemu!

       W srodowisku takim jak jest Koszalin powinnismy byc skazani na doskonala
prace  z mlodzieza (brak sponsorow takich jak PROKOM , LOTOS itp). Gdyby
w naszym AZS-ie gralo 4-5 wychowankow na dobrym krajowym poziomie, zostalo by
wiecej srodkow na graczy z zewnatrz (kraj lub zagranica).Dodac do tego miejscowego
trenera (np 10 lat temu Jozka Janiela)! 

     Ciagle mlody Jozek Janiel
     foto wl. Jozek J. –  czy kolejny zmarnowany talent w Koszalinie?

       Jestem realista i wiem , ze nie da sie dzisiaj prowadzic klubu tak jak 15 lat temu.
Doswiadczam tego od kilku miesiecy z naszym klubem KSKK. Doswiadczenie jest
podwojne  – jako Prezes i trener. Szukanie sponsorow jest zajeciem wyjatkowym.
Dypomacja ,trafny wybor , sila argumentow , fachowosc ,  elastycznosc  i szczescie
– sa to cechy , ktore trudno polaczyc razem.
       Z byciem trenerem jest podobnie. Minely czasy trenerow sentymentalnych. Dzisiaj
bardziej sie ceni facetow , ktorzy potrafia zlapac kontak z grupa i go utrzymac przez
sezon. Jak slysze , ze trener zrobil "to lub to" z graczami w wieku 28-30 lat to sa
kompletne bzdety.
       Przez rok mialem przyjemnosc prowadzic meski zespol (bylo to we Francji sezon
1998/99) – Poligny). Jest to nieporownywalnie latwiesze , niz praca z kobietami
(lub dziewczynami).
       Tam trzeba bylo rozpoznac mozliwosci poszczegolnych zawodnikow, dobrac do tego
filozofie gry w ataku i obronie  – dopasowana do posiadanego skladu, utrzymac na
odpowiednim poziomie cechy motoryczne i do roboty. 

      Wszystko co dobre - kiedys sie konczy!
      foto wl. Stary czlowiek i koszykowka!

       Mam nadzieje , ze w moim ostatnim (36 rok) sezonie lub jego czesci bede umial
godnie znosic trudy porazek czy braku doswiadczenia moich podopiecznych. Jeszcze
trudniej bedzie mi utrzymac morale tego mlodego (stazem meczowym) zespolu.
Latwo jest prowadzic silne , wygrywajace zespoly. Dla mnie osobiscie jest to frajda,
ze prowadze zespol , ktory chce sie zmierzyc z duzo silniejszymi od siebie. Dziewczyny
chca grac dla siebie , dla klubu , dla miasta i dla naszych sponsorow. Za to je cenie.
       Umiejetnosci i doswiadczenia nie kupi sie na niedzielnej gieldzie. Trzeba odegrac
setki , tysiace minut, aby do tego dojsc! Kiedys ze swoimi wychowankami gralem srednio
ok. 80 spotkan rocznie (dzisiaj Kinga Razik i Marta Dobrowolska rozegraly po ok.10!!!)
Mnie mozna oceniac , krytykowac , ale prosze byc wyrozumialym dla moich dziewczat!
Prosze dac im troche czasu i duzo wsparcia podczas ligowych spotkan!

               Latwo cos zniszczyc – bardzo trudno odbudowac!

     

  

Komunikat!

       KSKK - tyo prywata jego Prezesa?
       foto wl. Czy w Koszalinie mozna cos "wychodzic"? 
    
       Dzisiaj (03/10/07) o godzinie 14.45 doszlo do 30 minutowego
spotkania Prezesa KSKK z Prezydentem miasta Koszalina panem
Miroslawem Mikietynskim. Rozmowa dotyczyla powstania i dzialalnosci
Koszalinskiego Stowarzyszenia Koszykowki Kobiet oraz jego przyszlosci.

Telewizornia!

         Pogadali sobie i poszli!

       Kiedys o koszykowce rozmawialem cale noce (z Panem Zygmuntem Olesiewiczem)
Pozniej dlugie rozmowy przy ciastkach z Tadkiem Hucinskim. Byly tez rozmowy
z Markiem Grenda , Mieciem Szydlowiczem i Tadkiem Aleksandrowiczem przy "pepsi".
Pomogly mi one poznac lepiej koszykowke.
       Dzisiaj  z rozmow (o 20-tej) nie wynioslem nic. Jak stare mdle ciastka – napewno
z "Huciorem" by nas nie zainteresowaly! Siatkarki udowodnily tez w telewizorni,
ze ciagle sa europejka czlowka. Kubica chyba zostal "troche" skrzywdzony -bardziej
niz opozycja przez spektaklik o 20-tej!

       A moja corka wciaz gra!
       foto wl. Agata Couq w EAC Evreux!

       Wszyscy placza , narzekaja ,krytykuja a "karawana jedzie dalej" jak to mowil
Januszek Kotulski (raz przywital sie z pierwszym rzedem kibicow na AMP w Lublinie,
innym razem chochla nalewal wode ognista) – to byly czasy! Tesknie za "tekstami"
Zbyszka Laty ze Szczecina (kiedys), za rozmowami z Mietkiem Krawczykiem i Kaziem
Wierzbickim. niezle teksty sprzedawal nam Gienek Torchala. Mlody sedzia z Lodzi
(w latach osiemdziesiatych) mierzyl  przed meczem szerokosc lini na hali KOSiRu.
       Trener Rudelski, aby wygrac mecz – pastowal parkiet , grzal mocniej w piecach
(hala w Gdansku za Dworcem Glownym), a gdy pracowal AZS Gdansk i hala byla
olbrzymia i zamiast parkietu byl "tartan"-  to pilki byly zawsze przepompowane!
Raz powracajac z zagranicznej podrozy – zostal przydko nazwany przez Edka
Jurkiewicza. Gdy sprawa stanela na zarzadzie KS "Wybrzeze" – powiedzial , ze
Jurek wyzwal kolejarza od …..!
       Byli trenerzy przed ktorymi czulo sie respekt: Ludwik Mieta , Bronek Wisniewski
Janusz Mroz! Z respektem i sentymentem wspominam ikone PZKosz  – Pana
Alojzego Chmiela. Panowie Grzegorzewski i Niedziela tez byli trudni dla mlokosow
w moim wieku.
       Byli tez inni weseli przyjaciele: Gienek Halaburda , Gienek Spisacki ,Mirek Noculak,
Jacek Badora, Jasiu Piaskowy , Marian Piotrowski, bracia Lewandowscy,Piotrek Langosz,
Jasiu Jargielo , pan Fiala i wielu innych.
       Mniej sie ogladalo telewizorni , politycy sie nie wysilali , bo i tak w wyborach
mieli 99,9% (alkoholu ?). Bylo bardzo duzo szkolen , gdzie czas lecial szybko
i przyjemnie – tylko klimat byl gorszy i pozniej bolaly nas glowy (nie bylo jeszcze
ocieplenia klimatu).
       Jeden z moich kolegow (sedzia) dwa lata temu stanal do wyborow w Bialymstoku
i to z sukcesem – pokonal Kokonowicza! Jednak lepiej szlo mu sedziowanie!
Wielu trenerow wykorzystalo swoj handlowy talent i zostali oligarchami. Teraz
maja za swoje.
       Sa to moje starcze wspomnienia – moze nikogo nie interesuja. Dawniej  wszyscy
ze soba walczylismy ,podkladalismy sobie nogi , ale tworzylismy jedna , zgrana
koszykarska rodzine.
       Jurek Nowakowski , Tomek Herkt , Kaziu Wierzbicki, Tadek Hucinski i inni
-gdy sie spotkamy to jestesmy ciagle rodzina. To dzieki koszykowce. Moge dziekowac
Czarkowi Cieslakowi i Jurkowi Olejniczakowi , ze mnie do tej rodziny wciagneli.
       Moim idolem  i wzorem w tych latach byl Heniek Cieslak. To on dal mi
wskazowki jak mozna cos osiagnac w koszykowce! Chyle czola Heniu!

                           Z ta flaga spedzilem 17 sportowych lat!
                           foto wl. We Francji tez bylo fajnie tylko daleko do Koszalina!

       Gdy tylko zakoncze swoja misje odbudowy zenskiego basketu w Koszalinie
bede chcial spotkac swoich dawnych kumpli z babskiej koszykowki. Jest to juz
naprawde moje ostatnie sportowe marzenie. Wiele z nich sie spelnilo. Mysle ,
ze spelni sie tez to ostatnie! A pozniej zostana mi juz tylko wnuki! I jak najdalej
od tej strasznej telewizorni z tymi upiorami!

                             Starcy -co nam zostalo z tych lat?

                             foto wl. Trzeba konczyc Panowie!

           35 lat trenerki , to 35 lat zycia mniej – to 35 lat
         wspanialej przygody ze
wspanialymi ludzmi.
              Dziekuje wam Koledzy!

           Nasz nowy adresstrony internetowej:

               http://www.kskk.koszalin.pl

PS W jednym z komentarzy sympatyk basketu napisal , ze chyba nie jestesmy 
    najmlodszym zespolem, oby tak bylo. Zespoly Wejherowa i Aleksandrowa
    Kujawskiego zglosily sie do rozgrywek w ostatnich tygodniach. Natomiast
    jeden z zespolow z Bydgoszczy jest calkowicie nieznany trenerom z Kobylnicy
    i Kolobrzegu. Chcialbym , aby wpisujacy sie mial racje. Byc moze uda sie
    nam zrobic cos wiecej, niz myslimy dzisiaj. Jedno jest pewne. W zespole i klubie
    mamy dziewczyny z naszego miasta  i jego okolic.Pozdrawiam!

Sobota 6.10.07 godz.17.00 oficjalny debiut KSKK

         I liga koszykowki kobiet sezon 2007/08

     Luiza marzy o Fordzie z MEMO MOTORS
    
foto wl. Luiza: to BEMO MOTORS dalo sile napedowa ($) dla KSKK!
    
       Czas biegnie szybko. W listopadzie 2007 – Ula , Mala i Magda naciskaly
Macka Maslaka , aby reaktywowac zespol koszykowki kobiet w Koszalinie.
Pozniej poszlo juz jak lawina.

                  Maciek mozesz dac wiecej  dla KSKK!
                  foto wl. Maciek Maslak

       Dzisiaj mamy jeszcze wiele problemow , ale ISTNIEJEMY w co nikt
nie wierzyl kilka miesiecy temu. I to jest nasz najwiekszy sukces. Co do
poziomu sportowego zespolu – to jest lepiej niz przewidywalismy. 

  Grzesiek przyjechal i odjechal rowerem
  foto wl. Juz wtedy widac bylo BROKA

       Dziewczyny zaczynaja tworzyc zgrana "paczke" , ktora systematycznie
podnosi swoj poziom sportowy. W sporcie cudow nie ma! W dziesieciu
rozegranych meczach przygotowawczych widac bylo olbrzymie zaleglosci
w wyszkoleniu technicznym , taktycznym i przygotowaniu fizycznym. Braki
te nasze zawodniczki nadrabiaja olbrzymia ambicja!
      Wszyskie zawodniczki to rodowite koszalinianki – studentki i uczenice
koszalinskich szkol !

 Studia w BWSH - dlaczego nie!
 foto wl. Gaba i Ala na BWSH ? Czy one widza to samo?
 
       Teraz: "co swiete – to papierzowi"! Gdyby nie praca UKS 16 i Zaka K-lin
oraz pozostalosci po "moim" AZS-ie (Przemek Pacynko , Helena Pacynko
i Zbyczek Biec) – nie byloby dzisiaj KSKK!

      Marta pilnuje pilki (jak jej mama)!
      foto wl. Mamy 16 "Moltenow" od INTER PACK!

       Teraz zaczynamy walke o kibicow – sympatykow zenskiego basketu.
Dawniejsi fani koszykarek dzisiaj maja po 50-60 lat! Czas leci szybko
(wiem to najlepiej – dobijam do szescdziesiatki) i dzisiaj beda ogladac
nasze mecze  –  ich dzieci i wnuki.

   Chcialy to maja  Marta robi zakupy w SANO!
   foto wl. Mama z corka  i  Renia tez chodza  na zakupy do SANO!

       Z ok. dwoch tysiecy sympatykow meskiej koszykowki w Koszalinie
liczymy , ze 500-600 osob wczesniej czy pozniej przyjdzie na hale sportowa
I LO w koszalinie. Byc moze zabraknie upragnionych zwyciestw , ale bedzie
prawdziwa sportowa postawa i ciagly sportowy postep! Prosimy o maly
bagaz zaufania. Nie boimy sie tworczej ,obiektywnej krytyki – nawet o nia
prosimy!  Bez kibicow nie da sie tworzyc prawdziwego sportu!
  
  Tak kiedys wygladalismy - a dzisiaj?
  foto wl. Prosimy Was : wracajcie do nas z dziecmi i wnukami!

      Szukamy nie tylko kibicow. Potrzebujemy jeszcze duzo nowych dzialaczy,
dysponujacym wolnym czasem , ktory moga poswiecic na dzialalnosc
naszego klubu. CZEKAMY NA WAS!

                   
                  Wspolnie zrobimy wiecej!

 

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij